Ewangelickie dzwony

EWANGELICY W SIERPCU

Początki dziejów społeczności ewangelickiej w Sierpcu przedstawiono w osobnym artykule: >> KLIKNIJ TU


DZWONY

Przypuszczać należy, że już pierwsza ewangelicka sala modlitw posiadała swój dzwon. Taki wniosek można wyciągnąć po analizie zachowanego w zbiorach Archiwum Państwowego w Płocku, planu przebudowy budynku szkoły ewangelickiej z 1885 roku.

Ów plan przedstawia, że w zamyśle projektanta, nad wejściem, na kalenicy budynku umieszczona ma być niewielka drewniana sygnaturka z dzwonem. Wszak sygnaturę wybudowano (świadczy o tym zdjęcie szkoły z 1913 roku), jednak nie możemy jednoznacznie stwierdzić czy jakiś dzwonek zawisł już w 1886, kiedy to oddano do użytku dobudowaną salę modlitw.

blog_co_1056700_2148852_tr_mija100lat_01

Szkoła ewangelicka w Sierpcu w końcu XIX w. rys. Otto Lange.

W niedługim czasie po oddaniu do użytku sali modlitw, zrodził się pomysł budowy dzwonnicy z prawdziwego zdarzenia. Prawdopodobnie ma to miejsce około lat 90-tych XIX wieku, skoro w 1894 roku, już w nowej, drewnianej dzwonnicy zawisł dzwon odlany w Pustelniku, w odlewni Antoniego Zwolińskiego. Nie mamy informacji o wyglądzie dzwonu, oraz o sytuacji jaka towarzyszyła zbieraniu nań funduszy, jednak śmiało można przyjąć, że była to ważna inwestycja dla parafii. Dzwonnicę założono na planie czworoboku, oszalowaną deskami, przekrytą namiotowym dachem.

szkola-ew

Stara dzwonnica przy dawnej szkole ewangelickiej w Sierpcu.  1913 rok, fragment pocztówki

Gdy w 1911 roku ruszyła budowa nowej protestanckiej świątyni w Sierpcu. Przewidziano umieszczenie w projektowanej dzwonnicy w głównej wieży kościoła, sporego rozmiarami – nowego dzwonu.

Zamówienie na instrument złożono w cieszącej się ogromną sławą fabryce Bochumer Verein (Związek Bochumski) w miejscowości Bochum w ówczesnym Cesarstwie Niemieckim. [1]

dzwony-szkolny (1)

Sierpc, kościół św. Stanisława Kostki (poewangelicki), dzwon z 1912 roku. Fot. z archiwum parafii

Informację o historii i przeznaczeniu dzwonu umieszczono na powierzchni instrumentu. Tak też po północnej stronie znajdujemy od góry, pisane majuskulną frakturą:

GEG.[OSSEN] V.[ON] BOCHUMER VEREIN I.[N] BOCHUM 1912.
/Odlano w Związku Bochumskim w Bochum w 1912/

a niżej

O LAND, LAND, LAND, HÖRE DES HERRN WORT.
/O ziemio, ziemio, ziemio, słuchaj słowa Pańskiego/[2]

Po drugiej stronie, od południa, pośrodku płaszcza dzwonu znajdujemy:

EVANG.[ELISCH] AUGBSB.[URGISCHE] KIRCHE ZU SIERPC
GRUNDSTEINLEGUNG MAI 1911
EINWEIHUNG 1913.

/Ewangelicko-augsburski kościół w Sierpcu
Położenie kamienia węgielnego maj 1911
Poświęcenie 1913/

Stalowy dzwon, jak wskazuje inskrypcja, odlano w 1912. Umieszczono jednak na nim datę poświęcenia kościoła (1913). Zdawano sobie, jak widać sprawę, z trwania budowy oraz nie przewidywano żadnych przesunięć w odbiorze budynku.

Wszak tak tez się stało – 15 maja 1913 roku kościół, po dwóch latach budowy – uroczyście poświęcono. Rozpoczęcie uroczystości oznajmiło trzykrotne wybicie nowego dzwonu. [3] Po wejściu do świątyni i odmówieniu specjalnych modlitw, oraz po obrzędzie poświęcenia świątyni zabrzmiały oba dzwony: nowy, w głównej wieży kościoła i stary, z 1894, w drewnianej dzwonnicy.

dzwony-szkolny (4)

„BOCHUMER VEREIN I. BOCHUM” – fragment inskrypcji na dzwonie. Fot. T. Kowalski

dzwony-szkolny (2)

„… LAND, LAND, HÖRE DES HERRN…” – fragment inskrypcji na dzwonie. Fot. T. Kowalski

dzwony-szkolny (5)

„EVANG. AUGBSB. KIRCHE ZU SIERPC | GRUNDSTEINLEGUNG MAI 1911…” – fragment inskrypcji na dzwonie. Fot. T. Kowalski

Ciężko jest dziś określić jaki los spotkał starszy dzwon, skoro po rozbiórce dawnego domu domu modlitwy, wieść o dzwonie się urywa. Mimo, że drewniana dzwonnica na kościelnym dziedzińcu ostała się aż do II wojny światowej, to wykorzystywana była do innych celów.[4] Być może dzwon został zabrany już w czasie I wojny światowej.

II wojna światowa położyła kres wszystkim spiżowym dzwonom miasta Sierpca. Zdemontowano je i przetopiono na potrzeby armii. Dzwon ewangelicki przetrwał wojenną zawieruchę. Sądzić można, że skoro należał do kościoła ewangelickiego, to hitlerowcy pozostawili go. Okazuje się jednak, że to nie fakt przeznaczenia dzwonu pozwolił mu na ostanie się na kościelnej wieży, a materiał z jakiego go wykonano. Dzwon ewangelicki wykonany w Związku Bochumskim, odlany został ze stali, więc to też wpłynęło na jego pozostawienie.[5]

dzwony-szkolny (3)

Sierpc, kościół św. Stanisława Kostki (poewangelicki), dzwon z 1912 roku – wnętrze. Fot. T. Kowalski


OKRES POEWANGELICKI I LATA WSPÓŁCZESNE

W 1945 r, gdy ostatni ewangelicy opuścili miasto, kościół opustoszał i częściowo padł ofiarą wandalizmów. Dopiero po kilku latach świątynię wydzierżawiono parafii sierpeckiej, a w 1981 roku ustanowiono przy kościele parafię rzymskokatolicką.

Zachowany na wieży kościoła instrument z 1912 roku używany jest do dziś dnia. Jest najstarszym, czynnym, zachowanym, sakralnym dzwonem w Sierpcu i jedynym, uruchamianym za pomocą siły ludzkich mięśni. Oby się to prędko nie zmieniło. Żaden automat nie zastąpi bicia poczciwego dzwonu rozbujanego przez człowieka. Wsłuchajmy się czasem w bicie tego jedynego i niepowtarzalnego (wszak odlano go prawie 900 km od Sierpca) instrumentu w naszym mieście i wspomnijmy na to, że jego dźwięk towarzyszy sierpczanom od prawie 100 lat, i tak jak wołał swym głosem ewangelików, tak dziś wzywa na modlitwę parafian wyznania rzymsko-katolickiego.


W opowieści sierpczanina, Zbigniewa Kubińskiego, znajdujemy wesoły wierszyk, który wymyśliły katolickie dzieci, do miarowych dźwięków ewangelickiego dzwonu:

„Komm Leja,
Komm Pehlka,
Komm stara Grycnerka,
Komm Schmidt,
Komm Schmidt.”

Przywoływane nazwiska wskazują na mieszkających wówczas w Sierpcu ewangelików.[6]

Zapraszam do wysłuchania bicia dźwięku najstarszego dzwonu w naszym mieście.

Aby posłuchać nagrania wystarczy kliknąć w poniższy link. Plik dźwiękowy z nagraniem bicia dzwonu został umieszczony na serwisie wrzuta.pl
Jego odtwarzanie jest całkowicie bezpieczne. Gdy klikniemy w link, wystarczy chwilę odczekać aż plik nam się załaduje. Następnie klikamy przycisk PLAY.

Kliknij TU, aby przejść do pliku dźwiękowego

PRZYPISY:
[1] Fabryka w Bochum, w Zagłębiu Ruhry, cieszy się ustaloną marką stalowych dzwonów od 1842 r., gdy po raz pierwszy odlano stal w formach. Swoistym symbolem tego miasta stał się dzwon o wadze 15.000 kg postawiony przed ratuszem.
[2] Por. Jr 22, 29. Starotestamentowy cytat na dzwonie miał wyraz zobrazowania istoty jego dźwięku, jako zachęty do słuchania Słowa Bożego.
[3] Szczegółowy opis poświęcenia świątyni z 15 maja 1913 roku opublikowałem na łamach „Sierpeckich Rozmaitości” w numerze 1(79)/2010.
[4] Taką informację podaję Arthur Plitt w książce „Die Kirchengemeinde Sierpc (Sichelberg) und ihre Kantorate” na stronie 9.
[5] Polecam tekst o stalowych dzwonach z Przedborza, również odlanych w Bochum. Artykuł Wojciecha Zawadzkiego pt. „Franku, nie zabieraj nam dzwonów
[6] Z. Kubiński, Cmentarz ewangelicki w Gozdach, [w:] Sierpeckie Rozmaitości 5/2001.
Reklamy

Herb miasta Sierpca

blog_co_1056700_2148852_tr_437px-pol_sierpc_coa1.svg
Herb miasta Sierpca
Fot. wikipedia

Współczesny herb miasta (którego wzór uchwalono w 2005 roku) przedstawia czerwony fronton kościoła z łukowym portalem, okrągłym oknem i trójkątnym szczytem zwieńczonym czarnym krzyżem. Fronton flankują dwie ceglane wieże z łukowymi oknami, zwieńczone czarnymi dachami.

Według heraldyka Stefana Kuczyńskiego, budowla na obecnym herbie miasta Sierpca, to przetrwała do dziś, gotycka, ceglana wieża kościoła farnego. Dwie boczne baszty, nie mają historycznego uzasadnienia, są więc dodatkiem rysownika herbu.

Herb nawiązuje do XVI-wiecznej pieczęci miejskiej, na której przedstawiona jest analogiczna budowla:

blog_co_1056700_2148852_tr_588px-pieczec1565

Szesnastowieczna pieczęć miasta, skan z: „Pieczęcie i herb Sierpca”


BIBLIOGRAFIA:
– Stefan Krzysztof Kuczyński, Pieczęcie i herb Sierpca, Sierpc 1981
– Uchwała Rady Miasta Sierpca nr 226/XXVI/2005 RM

Akwen „Jeziórka”

Zabudowa miasta Sierpca na przełomie XIX i XX wieku skupiała się w obrębie dzisiejszego Starego Miasta i dzielnic przylegających. Tereny na południe od tzw. „Końskiego Rynku”, przy wybudowanym w 1913 roku kościele ewangelickim, były w głównej mierze zajęte przez tereny uprawne i ogrodnicze. Sytuacja zmieniła się po 1891 roku, kiedy to w Sierpcu rozlokowano 48. Ukraiński Pułk Dragonów, dla którego w tej części miasta wzniesiono szereg budynków mieszkalnych i administracyjnych. Dla carskich żołnierzy i oficerów wzniesiono tu również między 1894 a 1897 rokiem, prawosławną cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy. Linia zabudowy miasta miasta przesunęła się wówczas diametralnie na południe i sięgnęła podmiejskiej osady „Grzymały” oraz części miasta zwanej „Jeziórkami”. Nazwa tej drugiej pochodziła od zlokalizowanych niegdyś tu licznie różnych rozmiarów zbiorników wodnych, z których do początku XX wieku przetrwały dwa: najobszerniejszy znajdujący się przy szosie Płockiej (dziś ulica Piastowska) oraz drugi mniejszy, będący dworskim stawem wchodzącym w skład Folwarku „Grzymały” (dziś ul. Kwiatowa).

Jeziórka1944-opracowaneZ dwóch akwenów, tylko jeden, mniejszy, doczekał się własnej, wdzięcznej nazwy. Częściowo zarośnięty, folwarczny staw majątku „Grzymały” zwany był „Moczydłem”. „Moczydło” miało łączyć się kanałem z drugim, dużym akwenem, jednak już na planach z początku wieku XX-tego nie ma po nim śladu. Inna struga wypływająca z Moczydła w kierunku północno-wschodnim uchodziła do rzeki Sierpienicy, kilkaset metrów dalej.
W porównaniu do „Moczydła”, które było stawem prywatnym, większy akwen wykorzystywany był przez okolicznych właścicieli ziem na „Jeziórkach” (nazwa „dzielnicy”) do pojenia bydła, koni, a także do hodowli kaczek.

W momencie, gdy w 1924 roku, wybudowano nieopodal dworzec, i rozpoczęto budowy kolejnych linii normalnotorowych, a także wnoszenie budynków infrastruktury kolejowej, zabudowa miasta zaczęła przesuwać się jeszcze bardziej na południe. Wytyczono siatkę nowych ulic, utwardzono trakt w stronę Płocka i zaczęto wznosić kolejne domy i gospodarstwa.

„Zbliżenie” zabudowy do stawu sprawiło, że okoliczni mieszkańcy zaczęli wykorzystywać akwen do celów rekreacyjnych. Latem pojawiły się kajaki, a zimą łyżwy. Gdy nastąpiła potrzeba lepszego dostępu do wody, na kilka lat przed wybuchem II wojny światowej osuszono brzegi, i wymodelowano zachodni i południowy kraniec akwenu.

Tragiczna historia zbiornika rozpoczyna się w okresie II wojny światowej. Niemiecki okupant wybrał właśnie południową część miasta na dzielnicę reprezentacyjną. Na początku lat 40tych, ukończono budowę Domu Kultury i stadionu, które wraz z Jeziórkami miały być zapleczem sportowo-rekreacyjnym niemieckich mieszkańców Sierpca.

Zdjęcie wykonane tuż po renowacji Jeziórek, około 1941 roku. Przy akwenie widoczna tabliczka z niemieckim napisem „Tylko dla Niemców”. W tle widoczna sylwetka kolejowej wieży ciśnień oraz wzniesiony w 1924 roku dworzec kolejowy. Fot. ze zbiorów rodziny Ptaszyńskich.

W 1940 roku rozpoczęto renowację zbiornika. Przez 8 miesięcy pracowały tu setki ludzi – w większości Żydów z sierpeckiego getta, ale i Polaków z okolicznych obozów pracy. Przy odmulaniu dna zbiornika i nadawania mu regularnego kształtu nie wykorzystywano żadnej nowoczesnej techniki (choć te, na zachodzie były już znane). Pracowały setki ludzkich rąk. Niektórzy padali z wycieńczenia, inni pracowali do utraty tchu: poniżani, szykanowani i zapędzani do szybszej pracy. We wspomnieniach mieszkańców zachowały się sceny, gdzie setki osób zanurzonych po pas w błocie i bagnie, z wiaderka do wiaderka wylewało wodę i taczkami z ziemią utwardzało brzeg. Ile osób wycieńczono przy pracy – nie wie nikt.

W nowy 1941 rok, miasto weszło z „estetycznie” uregulowanym zbiornikiem. Wiosną utwardzono alejki wokół kwadratowego zbiornika, posiano trawę i zasadzono drzewa.

.Sierpeckie „Jeziórka” na pocztówkach z lat 70-tych XX wieku

W latach 50tych, po zakończonej okupacji, mieszkańcy znów powrócili do wykorzystywania walorów rekreacyjnych Jeziórek – bo taka nazwa została w pamięci sierpczan. Znowu pojawiły się kajaki i rowery wodne, wypożyczane na wschodnim brzegu. W tamtym miejscu wybudowano specjalny parkiet do tańca. Zamontowano lampy i nagłośnienie. Latem odbywały się tam zabawy do późnego wieczora, a zimą muzyka przygrywała łyżwiarzom. Na przełomie lat 60tych i 70tych, na środku zbiornika pojawił się drewniany domek dla łabędzi, który odtąd stał się nieodłącznym symbolem Jeziórek.

Domek dla łabędzi zimową porą stawał się obiektem zabaw sierpeckiej dziatwy. Fot. z lat 70-tych XX w., ze zbiorów Tomasza Kowalskiego

Rodzina łabędzi stała się symbolem sierpeckich „Jeziórek”. Fot. z 1981 przekazała A. P.

Pomost na „Jeziórkach”, w tle widoczny domek dla łabędzi. Fot. z 1981 przekazała A. P.

Jeziorka07-1981
Pomost na „Jeziórkach”. Fot. z 1981 przekazała A. P.

Nieistniejące już dziś drewniane budki we wschodniej części parku wokół „Jeziórek”. To tu m.in. zimą wypożyczano łyżwy. Po lewej stronie widoczne pomosty. Fot. z 1981 przekazała A. P.

Do końca XX wieku, zbiornik był kilkakrotnie oczyszczany z mniejszym bądź większym skutkiem. Do początku XXI wieku, opiekę nad zbiornikiem pełnił Polski Związek Wędkarstwa. Niestety „Jeziórka” stawały się nieprzyjemnie pachnącym stawem – o wiele bardziej, niż obiektem rekreacyjnym. Na domiar złego, parkiet taneczny, oświetlenie, nagłośnienie, pomosty i drewniane budki padły ofiarom wandalizmów.

Drugi staw „Moczydło” przetrwał do końca lat 60-tych, po czym teren, po zasypaniu zbiornika przeznaczono pod budowę żłobka i przedszkola przy ul. Kwiatowej.

Gdy w 2007 roku, skończył się okres opieki PZW nad zbiornikiem, Rada Miasta zdecydowała o gruntownym remoncie zbiornika.

Prace ruszyły latem 2008 roku i trwały do początku jesieni tego roku. Wymieniono całkowicie wodę i zdemontowano drewniany domek (mimo wielu sprzeciwów mieszkańców). Powód był prosty – mieszkająca w nim rodzina łabędzi i gołębie zanieczyszczały w sposób ‚naturalny’ wodę (odnowiony domek powrócił w 2009 roku, w południowo-wschodni kraniec zbiornika). Pośrodku usypano kwadratową wyspę z roślinnością i oświetleniem. W północno-zachodnim rogu znalazło się miejsce dla fontanny, która ma za zadanie dotleniania wody.

W planach jest również renowacja parku wokół zbiornika, oraz zagospodarowanie tego terenu pod kątem spacerowo-rekreacyjnym. Oby się udało!


Ostatnie dni domku dla łabędzi pośrodku zbiornika. Fot. T. Kowalski

Swoją drogą, niedawnymi czasy, starano się używać nazwy „Jeziorko” (lub Jeziórko [sic!]) w liczbie pojedynczej, co pod kątem historycznym, jest absolutnie nieuzasadnione. Wielu z nas, wydawać by się mogło, że nazwa „Jeziórka” jest błędna, jednak wystarczy spojrzeć kilkadziesiąt lat wstecz w historię miasta i sprawa „tajemniczej” nazwy się wyjaśnia. Nie zacierajmy własnej historii, mimo, że „Jeziórek” (w liczbie mnogiej) już nie ma…

BIBLIOGRAFIA:
– Burakowski Jan, Jeziórka, [w:] Ziemia sierpecka znana i nieznana – informator turystyczno-krajoznawczy, Sierpc 2005, s.139-141
– Kowalski Tomasz, W Sierpcu za Cara: śladami rosyjskiego garnizonu, Sierpc 2013.