Dom „Kasztelanka”

Zabytkowy dom „Kasztelanka” w Sierpcu w letniej szacie. Drewniany budynek z XVIII wieku był prawdopodobnie częścią większego zespołu dworskiego z (?) późnego średniowiecza. Fot. z galerii Sierpc Online.

Pośród obiektów miejskiej architektury drewnianej wymieniany jest obiekt pod nazwą „dworek Kasztelanka„. Pewna wiedza historyczna oraz materiały źródłowe pokazują, że nie do końca jest to prawidłowa nazwa. Jak się okazuje – budynek wcale nie jest dworkiem, ani też siedzibą kasztelana. Skąd więc taka nazwa?

* * *

W końcu XVIII wieku na wysokiej skarpie rzeki Sierpienicy, na której osadnictwo datowane jest już na XI wiek, na wschód od Starego Rynku wzniesiono drewniany budynek – zapewne dworski lamus, czy może spichlerz – jeden z kilku elementów istniejącego tu od kilku wieków zespołu dworskiego.

Nie mamy dziś informacji czym był ów zespół. Materialne dowody i źródła historyczne wspominają sam budynek dopiero od XX wieku (!) Sądząc po usytuowaniu budynku w pobliżu rozwidlenia dróg można twierdzić że znajdowała się tu kuźnia i zajazd, dla wyjeżdżających lub wjeżdżających do Sierpca gości i handlarzy.

Fragment planu Sierpca z 1938 r. Widoczne częściowo nieistniejące dziś zabudowania „Kasztelanki”. Fot. z zasobów PDDMS, ed. Stary Sierpc.

Ziemowit Gawski w jednym z numerów „Sierpeckich Rozmaitości” wysnuł teorię (opierając się na materiałach zgromadzonych w WUOZ w Płocku, głównie na białej karcie, opracowanej przez Tomasza de Rosseta z 1986 r.), iż w skład zespołu wchodziły – duży, zapewne murowany, nieistniejący dziś dwór – mieszkanie właściciela posiadłości, duża drewniana oficyna,  stajnia kamienno – gliniana, spichlerz drewniany, dwie stodoły, wspomniana już kuźnia oraz karczma. Istniejący do dziś budynek nie był właściwym dworem. Rodzą się dwie „wersje zdarzeń”:

1. Po pożarze dużego dworu, postanowiono go odbudować, lecz jako budynek drewniany, mniejszy, parterowy na tym samym miejscu (świadczą o tym starsze, XV-wieczne piwnice pod budynkiem)

2. Drewniany budynek dziś istniejący i kojarzony z „dworkiem” był zbudowany jako spichlerz, lub dworski lamus w pobliżu większego dworu. Po zniszczeniu dużej budowli, właściciel przeniósł się do mniejszego, drewnianego budynku

Schematyczny, przypuszczalny plan piwnic dworku „kasztelanka” w Sierpcu. Warto zwrócić uwagę na większą powierzchnię piwnic, aniżeli samej budowli. Oprac. Stary Sierpc

Za pierwszą teorią przemawia fakt wspomnianych wyżej piwnic. W rzeczywistości drewniany, istniejący dziś budynek, zbudowany został na o prawie 300 lat starszych kamienno-ceglanych piwnicach. Jest to dowód na istnienie w tym miejscu starszej budowli, ale i zarazem większej, gdyż piwnice mają większą powierzchnie niż sam budynek – wystają na ponad metr poza obrys budynku.

Druga teoria wydaje się mniej prawdopodobna, choć ją też należy rozważyć. Gdyby w pobliżu, gdzieś na uboczu postawiono duży dwór (zapewne murowany), to podczas jego pożaru spłonęłyby i inne budynki znajdujące się obok – pożar zapewne nie zostawiłby w „cudowny” sposób lamusa…

A co z nazwą domu (dworku?)?

Dziś każdy szanujący się sierpczanin wie, gdzie stoi „Kasztelanka”, ale czy nazwa taka jest właściwa? Od razu kojarzy się ona z osobą kasztelana – komesa grodowego, przedstawiciela danej ziemi w Senacie, czy po prostu właściciela miasta.

Fakt, sierpecka kasztelania istniała już w XIII wieku, jednak był to typ kasztelanii mniejszej, zw. drążkową. Od XV wieku miasto było prywatną własnością rodziny Gulczewskich. Później dokonano podziału na spadkobierców. Właściciel miasta mieszkał zapewne w Płocku. Budynek „kasztelanki” czy nawet cały zespół dworski nie pochodzi z wcześniejszego okresu, niż wiek XVI. Jest to fakt niezaprzeczalny. Budynek, czy budynki nie mogły być własnością kasztelana.

Skąd zatem ta „sympatyczna” nazwa?

Wspominany już Ziemowit Gawski twierdzi, że nazwa przylgnęła do budynku dopiero w latach 50-tych XX wieku w sposób dość przypadkowy. Jedynym logicznym wytłumaczeniem sensowności używania tej nazwy jest przywiązanie sierpczan do tradycji historycznej. Ten zabytek architektury, ma przypominać dawną świetność kasztelańskiego grodu.

* * *

W dostępnej literaturze, budynek jest datowany na koniec XVIII wieku (około 1780 rok), jednak zastosowany tu materiał i techniki budowlane pozwalają dopuścić możliwość powstania obiektu już na początku XVIII wieku, a nawet w końcu XVII. Świadczy o tym połączenie ścian węgłami na tzw. rybi ogon, oraz relikty stropu o pułapie deskowo-listwowym (pojawił się już w XV/XVI wieku).

Węgłowanie ścian w tzw. „rybi ogon” w „Kasztelance” w Sierpcu
Fot. fragment z fot. z zasobów PDDMS

Charakterystyczny dla budowli jest dwuspadowy dach zwany „dachem polskim”. Był on spotykany w Polsce od końca XVII wieku. Unikalny jest dach sierpeckiej „Kasztelanki”, gdyż typowy „dach polski” miał obie połacie jednakowo nachylone, a nawet jeśli któraś z nich miała inny kąt, była to połać górna z mniejszym nachyleniem. W „Kasztelance” jest odwrotnie. To dolna połać jest nachylona pod mniejszym kątem niż górna. Jest to unikat na skalę ogólnopolską.

Schemat „dachu polskiego” na dworku „kasztelanka” w Sierpcu
Rys. red. Stary Sierpc

Analogię do sierpeckiego budynku znajdujemy w dworku misjonarzy w Laskowej w woj. małopolskim.

Dworek w Laskowej (powiat limanowski) – analogiczny do sierpeckiej „kasztelanki”
Fot. z http://praktycznyprzewodnik.blogspot.com/

Budynek jest drewniany , parterowy, pięcioosiowy. Piwnice „kasztelanki” zbudowane są na kamiennych fundamentach. Ściany piwnic są murowane z cegły i sklepione łukiem pełnym i koszowym. Technika tu zastosowana wskazuje na zbudowanie piwnic na początku XVI wieku. Ważna jest również wspomniana wcześniej większa powierzchnia piwnic niż samego budynku. To samo świadczy o tym, że nie jest to pierwszy budynek w tym miejscu. Pożary które w tym okresie nawiedzały miasto zniszczyły zabudowania dworskie, w tym także pewnie dom, który stał w miejscu „kasztelanki”. W ścianach piwnic widoczne są liczne zamurowane otwory, są to zapewne dawne, zewnętrzne wejścia do piwnic.

Budynek „kasztelanki” zbudowano elewacją frontową skierowaną na południe. Ściany dworku zbudowane w konstrukcji wieńcowej połączone są węgłami w „rybi ogon”. Wewnątrz w pomieszczeniach, ściany są otynkowane. Drzwi wewnętrzne są dwuskrzydłowe, pełne. Okna są prostokątne, podwójne, rozwierane, dwudzielne, zamykane okiennicami. Budynek zbudowano na planie prostokąta zbliżonego do kwadratu.

Więźba dachowa jest dwukondygnacyjna. Dach oryginalnie pokryty był strzechą (co czyniło go ewenementem), niestety niedawno właściciel zmienił pokrycie na papę. Na środku kalenicy znajduje się komin. Piwnice składają się z dwu kwadratowych pomieszczeń połączonych prostopadłym do nich korytarzem, który przylega do północnego muru obwodowego i jest mu równy długością. Do piwnicy prowadzą obecnie wewnętrzne schody murowane z cegły.

Dom „Kasztelanka” w Sierpcu w latach 70-tych XX wieku
Fot. z galerii Sierpc Online

Oprócz dworku do zespołu należą: oficyna drewniana, tynkowana; budynek gospodarczy, stajnia kamienna, spichlerz drewniany z tzw. tremplem, oraz dwie stodoły.

Odtworzony zespół dworski w Sierpcu
Fot. z sierpc.pl

Budynek służbowy w pobliżu „kasztelanki” w Sierpcu ze snycersko opracowanym podcieniem z 1836 roku.
Fot. Bolesław Olszewski – z sierpc.com.pl

Spichlerz z podcieniowym dachem z zespołu „kasztelanka” w Sierpcu
Fot. z tygodnika „Życie Sierpca”

Ten sam budynek z innej perspektywy.
Fot. red. Stary Sierpc

W XX wieku, zespół był własnością rodziny Ley – niemieckiego pochodzenia. Po II wojnie światowej część budynków uległa zniszczeniu. Zdjęcie z 1955 roku pozwala stwierdzić na istnienie przylegającej do budynku oficyny, która w niedługim czasie uległa zniszczeniu. Na zdjęciu widać również budynek gospodarczy, który był w bardzo złym stanie i wkrótce rozpadł się.

W latach 1957-58 budynek był remontowany. Od 1949 roku stanowił on własność rodziny Szpila. W 1978 roku wykupiono dworek na rzecz Skarbu Państwa. W 1987 roku przeprowadzono intensywne prace nad budynkiem. Starano się odtworzyć zagrodę dworską.

Stan „kasztelanki” w latach 50-tych XX wieku. Widoczne nieistniejące dziś budynki gospodarcze.
Fot. z sierpc.com.pl
 

Budynek „kasztelanki” w latach 60-tych. Widoczne wejście do piwnic po lewej stronie drzwi.
Fot. z zasobów PDDMS

 „Kasztelanka” w końcu lat 70. XX wieku. Fot. ze zb. MBP.

Renowacja „kasztelanki” w 1989 roku.

Dworek posiada cztery duże salony, oficynę, kamienno-ceglane piwnice sklepione łukiem pełnym i koszowym prawdopodobnie z końca XV wieku. W salonach oczy cieszą dwa secesyjne piece, przeniesione z jednego z okolicznych dworków. Drewniane, modrzewiowe stropy, rzeźbione okna, stylowe nadokienniki, kute żyrandole i kinkiety, stylowe meble i bibeloty. W jednym z salonów jest biblioteka z imponującą liczbą sześciu tysięcy woluminów. Na ścianach wiszą ręcznie tkane gobeliny. Park otaczający dworek ma powierzchnie 6250 metrów kwadratowych.

Jeden z salonów „Kasztelanki”
Fot. z tygodnika „Życie Sierpca”

Od kilku lat dom przy ul. Kasztelańskiej w Sierpcu stanowi własność rodziny Furgo. Otoczenie dworku niesamowicie wypiękniało, dzięki dbałości właścicieli o ogród otaczający dom. Niestety – mankamentem i nieodżałowaną stratą była decyzja właścicieli o zamianie słomianej strzechy kryjącej dach i pokrycie go papą.

Zmieniony (a z konserwatorskiego punktu widzenia – zniszczony) dach „Kasztelanki” w Sierpcu. Fot. Stary Sierpc

Warto dodać, że przez kilka lat w budynku znajdowała się filia nr 1 Miejskiej Biblioteki Publicznej.

==LEGENDA==

Według miejscowego przekazu, pomiędzy piwnicami „dworku” a klasztorem mniszek benedyktynek (lub w innej wersji – kościółkiem św. Rocha) znajduje się tajemniczy tunel. Więcej >> TU <<.

Bibliografia selektywna:

  • Ziemowit Gawski, Szlakiem historii – Zabytkowy dworek Kasztelanka, „Sierpeckie Rozmaitości” 8-9 (1992), s. 5.
  • Mirosław Krajewski – „Sierpc w XVIII i połowie XIX stulecia” – DSiZS 2003
  • „Ziemia sierpecka znana i nieznana” – 2007
  • „Sierpc – Studia i Materiały” – 1972
  • I. Galicka, H. Sygietyńska – „Katalog zabytków sztuki w Polsce”
  • Archiwum forum dyskusyjnego strony sierpc.com.pl
  • Strona internetowa geoportal.gov.pl
  • Tygodnik „Życie Sierpca”
  • Serwis sierpc.com.pl
  • Zasoby Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpc
  • Serwis eurosierpc.yoyo.pl
Reklamy

Kościół św. Stanisława Kostki w Sierpcu

DSC_3956

RYS HISTORYCZNY:

Rozpoczęcie budowy kościoła miało miejsce w maju 1911 roku. Świątynię wznoszono dla sprawowania kultu religijnego przez miejscową parafię ewangelicko-augsburską istniejącą w Sierpcu od 1837 roku. Projekt neogotyckiej świątyni wykonał architekt gubernialny płocki Bolesław Zienkiewicz. Kościół uroczyście poświęcono 15 maja 1913 roku.

W 1945 roku, gdy ewangelicy zniknęli z terenu ziemi sierpeckiej, a parafia protestancka w naszym mieście przestała istnieć, kościół został opuszczony. Wnętrze częściowo ograbiono i zdewastowano. Na skutek starań władz kościelnych dopiero w 1946 roku obiekt przydzielono kościołowi rzymskokatolickiemu. Uchroniło to budowlę od totalnej grabieży, a pewnie w efekcie rozbiórki.

Po malowaniu wnętrza i przystosowaniu do kultu, od września 1947 roku rozpoczęto odprawianie nabożeństw, głównie dla młodzieży szkolnej, w związku z bliskością sierpeckich szkół. Od tego czasu do świątyni przylgnęła nazwa kościoła gimnazjalnego, a z czasem kościoła szkolnego.

Sierpc-poewangelicki 05

Wnętrze kościoła poewaneglickiego w Sierpcu. Ingres ks. W. Abramczyka, 1981 r. Fot. z archiwum parafii św. Maksymiliana Kolbego w Sierpcu

Kościół użytkowany był i obsługiwany przez miejscowych wikariuszy. Było to oparte na dzierżawie, którą sukcesywnie przedłużano. Niestety w kościele nie czyniono większych remontów, dlatego był w kiepskim stanie technicznym. Nie było w nim niczego poza ołtarzem, trzydziestoma starymi sosnowymi ławkami (przeniesionymi z jednego z sierpeckich kościołów), dwoma ornatami i jednym kielichem mszalnym. W latach 60. XX wieku prowadzone były rozmowy pomiędzy przedstawicielami obu wspólnot wyznaniowych. W grudniu 1968 roku w Warszawie sporządzono akt notarialny kupna-sprzedaży. Od tej pory parafia sierpecka mogła jako prawny właściciel przystąpić do zamierzonych modernizacji.

POWOŁANIE PARAFII I ROZBUDOWA ŚWIĄTYNI

Dnia 8 września 1981 roku utworzono dekretem biskupa płockiego Bogdana Sikorskiego parafię p.w. bł. Maksymiliana Kolbego. Teren parafii wydzielono z parafii sierpeckiej pw. św. Wita, Modesta i Krescencji. Na pierwszego proboszcza nominowano ks. Wacława Abramczyka.

Sierpc-poewangelicki 01

Kościół św. Stanisława Kostki w Sierpcu (poewangelicki), ok. 1985 r. Fot. ze zbiorów Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

Sierpc-poewangelicki 02

Sierpc, rozbudowa kościoła poewangelickiego. Fot. l. 80. XX w. Paweł Bogdan Gąsiorowski.

Już w 1983 dzięki staraniom energicznego proboszcza, podjęto się rozbudowy skromnej ewangelickiej świątyni. Rozebrano prezbiterium i zakrystię znajdującą się od zachodu. Rozpoczęto proces budowy poprzecznej nawy i nowego prezbiterium z dwiema zakrystiami. W tym czasie, w starej części odprawiano nabożeństwa. Budowę nowej części zakończono w 1988 roku.

Po czterech latach, wiosną 1992 roku rozpoczęto pracę nad przebudową starej części kościoła wykonanej w stylu neogotyckim. Usunięto empory ze ścian bocznych, wybudowano nowe, masywniejsze filary, wybudowano nowe sklepienie. W nienaruszonym stanie pozostała tylko wieża i fragmenty dwóch ścian bocznych. W tym czasie nabożeństwa przeniesiono do ukończonej już nowej części kościoła (nawy poprzecznej i prezbiterium).

Sierpc-poewangelicki 03

Sierpc, wnętrze kościoła poewangelickiego, 1989 r. – tu już po wybudowaniu nowej części. Stara część kościoła „czeka” na remont (służy jako tymczasowy magazyn). Fot. przekazała Linda Marks Pauling z Kaliforni.

Sierpc-poewangelicki 04

Sierpc, wnętrze kościoła poewangelickiego, 1989 r. – tu już po wybudowaniu nowej części. Stara część kościoła „czeka” na remont (służy jako tymczasowy magazyn). Fot. przekazała Linda Marks Pauling z Kaliforni.

Zakończeniem przebudowy, a właściwie budowy nowej świątyni, rozpoczętej w 1983 roku było poświęcenie połączonych obu części kościoła w 1996 roku, jako jednej, integralnej świątyni p.w. św. Stanisława Kostki.

Sierpc-poewangelicki 06

Przebudowa starej części kościoła, 1992 r. Fot. ze zbiorów parafii św. Maksymiliana Kolbego w Sierpcu.

Sierpc-poewangelicki 07

Przebudowa starej części kościoła (rozbiórka sklepienia i empor), 1992 r. Fot. ze zbiorów parafii św. Maksymiliana Kolbego w Sierpcu.

DSC_3344

Sierpc, kościół św. Stanisława Kostki, wnętrze, fot. T. Kowalski, 2015 r.


Zobacz też:
Dzwon kościoła ewangelickiego
Szkoła ewangelicka w Sierpcu
„W starym albumie…” cz. 4

Parafia ewangelicko-augsburska w Sierpcu

Istnieją pewne problemy z ulokowaniem w czasie przyjazdu pierwszych ewangelików na tereny ziemi sierpeckiej. Można przypuszczać iż działo się już to od końca XVI wieku. Pierwsze pisemne wzmianki na temat tej specyficznej ludności mamy z dopiero z 1783 roku. Osadnictwo nie kierowane było głównie na teren Sierpca, lecz w większości przypadków na okoliczne wioski.

Samo określenie – ewangelicy – określa w Polsce protestantów z najstarszych reformowanych Kościołów – czyli luteran, kalwinów i metodystów. Nazwa ma na celu uwypuklenie głębokiego zakorzenienia ich wiary w Biblii a zwłaszcza w Ewangelii. Jest to nazwa typowa dla Polski.

W przypadku ziemi sierpeckiej osadnictwo największy swój rozmiar osiągnęło w XIX wieku. W okolicznych wsiach, jak Boguchwała, Osówka, czy Białasy osiedlali się koloniści niemieccy, którzy mimo różnic wyznaniowych stosunkowo szybko asymilowali się z katolickimi sąsiadami. Na wsiach zakładane były kantoraty ze szkołami, domami modlitw i cmentarzami lokowanymi zwykle na skrajach wsi. Jest to temat na zupełnie inny artykuł.


Plan wiosek należących do sierpeckiej parafii ewangelickiej.
skan. z „Kirchengemeinde Sierpc und ihre Kantorate”

Sierpc był miastem, do którego nadciągali koloniści trudniący się głównie rzemiosłem i handlem. W 1817 r. na ogólną liczbę 3357 mieszkańców było 142 wyznawców luteranizmu.

Początkowo modlitwy odbywały się w domach, jednak w 1. poł. XIX wieku zauważono potrzebę założenia pełnoprawnej parafii. W 1837 roku założono takową, na czele której stanął pastor Gottlieb (Bogumił) Rosenthal. Przez kilka lat funkcjonował mały cmentarz usytuowany przy obecnej ulicy Benedyktyńskiej na nieistniejącym dziś małym wzniesieniu. Zamknięto go jednak w latach 40. XIX wieku, ze względu na utworzenie osobnego, ewangelickiego cmentarza poza miastem, przy szosie do Lipna (dziś środkowa brama cmentarza parafialnego).

Stopniowo wspólnota się powiększała i w 1858 r. w samym mieście mieszkało już 335 ewangelików na ogólną liczbę 5015 mieszkańców. Po odejściu pastora Rosenthala przez wiele lat zarządzało wspólnotą dziesięciu różnych administratorów, czyli pastorów z sąsiednich parafii. Przez cały czas ewangelicy nie mieli swojego kościoła, wynajmowali jedynie lokal na szkołę, w której odprawiano także nabożeństwa.

W 1874 roku kupiono plac przy ulicy Bielskiej (dziś Płocka) i ulokowano w istniejącym tam drewnianym budynku, szkołę ewangelicką i mieszkanie dla pastora. Był to mały budynek, który służył nie tylko celom edukacyjnym, lecz również był miejscem parafialnych spotkań i modlitw.


Plan dobudowy kaplicy do szkoły ewangelickiej w Sierpcu
Fot. z sierpc.polska.pl

W 1885 podjęto starania o dobudowę do budynku szkoły kaplicy z prawdziwego zdarzenia. Miała to być dobudowana sala modlitw. Zachował się dokument, który przedstawia plany rozbudowy szkoły. Efekt prac był następujący – do szkoły dobudowano kwadratową salę modlitw przedzieloną ośmioma drewnianymi słupami na 3 części. Do wnętrza prowadziły zdobione drewniane drzwi, wnętrze rozświetlało 10 okien. W środku znajdowały się trzy rzędy ławek oraz kazalnica.

W 1894 przy szkole pobudowano drewnianą dzwonnicę. Dzwon odlała firma Zwolińskich z Warszawy.

  k-ew-Sierpc 1913Kościół ewangelicki w Sierpcu. Zdjęcie wykonano tuż po ukończeniu budowy w 1913 roku.
Na fotografii uwieczniono również dawny drewniany dom modlitwy i szkołę oraz czworoboczną dzwonnicę.
Fot. nieznany (?) .

W 1905 r. powzięto decyzję o budowie nowego kościoła. Autorem projektu był architekt gubernialny Bolesław Zienkiewicz, który nadał budowli cechy stylu neogotyckiego. Kamień węgielny położono 16 maja 1911 roku. Kościół ulokowano w pobliżu starej szkoły. Budowa trwała przez dwa lata i 15 maja 1913 roku odbyło się uroczyste poświęcenie nowej świątyni. Budowa kosztowała 34 tysiące rubli. Głównym budowniczym był Emil Design z Dobrzynia nad Drwęcą. Organistą w nowym kościele został miejscowy nauczyciel Theodor Bachmann. W 1912 roku odlano dzwon w niemieckiej miejscowości Bochum (>> więcej na temat tego zabytku TU ).

Sam kościół jak już było wspomniane był budowlą neogotycką. Zbudowano go z cegły na planie prostokąta z trójbocznie zamkniętym prezbiterium. Wnętrze rozświetlało 12 wysokich, ostrołukowych okien. Do środka prowadziło troje drzwi – główne dwuskrzydłowe, z ozdobną wimpergą, oraz dwoje bocznych również dwuskrzydłowych prowadzących do klatek schodowych na boczne empory oraz wieżę. Bryłę kościoła wspierało 10 skarp, wieżę – dwie. Sklepienie w kościele było kolebkowe, nad prezbiterium znajdowała się trójboczna koncha. Wnętrze przedzielał rząd kolumn, dźwigających jednocześnie empory.

Zdjęcie przedstawiające dawny kościół ewangelicki od wewnątrz. Tu już jako kościół katolicki (1981 r.), fot. z archiwum parafii

Dach na kościele był dwuspadowy kryty dachówką. Nad nawą w dachu umieszczone były trójkątne lukarny – po 5 z każdej strony. Nad prezbiterium dach był trójspadowy. Od zachodu dobudowana była kwadratowa zakrystia. Kościół w ołtarzu głównym posiadał obraz Ostatniej Wieczerzy. Ławki dla wiernych ustawione były w dwóch rzędach. Budowla otoczona była drewnianym płotem. Na przykościelnym terenie do lat 30. XX w. znajdowała się stara, drewniana dzwonnica z poprzedniej budowli.

W 1921 r. liczna ewangelików w mieście zmalała – w Sierpcu mieszkało tylko 58 osób, co stanowiło mniej niż 1% ludności. W 1925 r. proboszczem został ks. Aleksander Paschke, zwolennik polonizacji ewangelików. Wówczas na terenie sierpeckiej wspólnoty istniało dziewięć szkół ewangelickich, w czterech nich uczono w języku polskim, a w pięciu po niemiecku. Po śmierci pastora Paschke w 1938 r. parafię objął Artur Wilhelm Wittmeyer. W 1939 r. w całym powiecie było 2418 ewangelików, na tle sąsiednich powiatów – lipnowskiego i rypińskiego – to raczej niewiele.

Po wkroczeniu wojsk niemieckich w 1939 r. postanowiono z miejscowych ewangelików utworzyć oddziały pomocnicze, tzw. Selbstschutz. Ich członkowie często działali samowolnie dopuszczając się rabunków na ludności polskiej. Z końcem listopada organizacja została rozwiązana, a jej działacze w większości podjęli pracę w policji. Nie wszyscy Niemcy chcieli podpisać Volkslistę, niektórzy, uważając się za Polaków, odmawiali. Trzeba zauważyć, iż część Niemców, mieszkających w Sierpcu i okolicach, pomagała Polakom, ostrzegano ich przed aresztowaniami, ukrywano lub zatrudniano u siebie, aby nie zostali wywiezieni na roboty do Rzeszy. Niestety, zdarzały się wypadki denuncjacji.

W styczniu 1945 r. nastąpił exodus ludności niemieckiej. Wkraczające na teren ziemi sierpeckiej oddziały Armii Czerwonej przepędziły niemiecką ludność. Duża część z nich narażona była na wojskowe samosądy. Niektórzy sierpczanie słyszeli opowieść, jakoby to pod koniec stycznia 1945 roku dokonano rozstrzelania grupy ewangelików przebywających wewnątrz kościoła przy Płockiej.

Ci z Niemców, którzy postanowili uciec, często ginęli podczas wędrówki. W ciągu kilku styczniowych dni raz na zawsze zniknęli mieszkańcy Gozdów, Białasów, czy Osówki. Do dziś trudno jest ustalić co stało się z większością z nich. Represje jakie ich spotkały ze strony komunistycznej władzy oraz od samych Polaków, którzy w ramach odwetu mścili się na ludności ewangelickiej, są trudne do precyzyjnego omówienia.

Parafia przestała istnieć w 1945 roku. Na mocy umowy kupna-sprzedaży z 1968 roku, kościół ewangelicki w Sierpcu przeszedł pod katolicką administrację kościelną. Przejęte przez państwo poniemieckie majątki przekazano nowym właścicielom. Zlikwidowano cmentarz ewangelicki w Sierpcu integrując go z cmentarzem katolickim. Cmentarze wiejskie, których liczba przekraczała 14, zostały w większości przypadków zrównane z ziemią.

—————————————————–

Bibliografia:

E. Kneifel: „Die evangelisch-augsburgischen Gemeinden in Polen 1555-1939”
A.Plitt: „Kirchengemeinde Sierpc und ihre Kantorate”
P. Gąsiorowski: „Nekropolie Ziemi Sierpeckiej”
M.M. Grzybowski: „Dzieje Sierpca i ziemi sierpeckiej” – Obiekty sakralne Sierpca
I.Galicka, H. Sygietyńska – „Katalog zabytków sztuki…”
Strona internetowa: sierpc.com.pl
Strona internetowa: sierpc.polska.pl
Archiwum parafii św. Maksymiliana Kolbe

Słup żydowski

Artykuł poszerzony 11.05.2011, w połączeniu z uzupełnieniami wydrukowanymi w czasopiśmie „Sierpeckie Rozmaitości”: nr 2(84)/2011 i nr 3-4(85-86)/2011.



„Słup żydowski w starym mieście Sierpcu”
– akwarela z 1851 roku, skan z „Sierpc. Studia i materiały”, Płock, Sierpc, 1972.

„Śród miasta stoi słup murowany, wystawiony na mocy wyroku trybunału piotrkowskiego z 1739 r. przez żydów z powodu popełnionego przez nich świętokradztwa. Do 1850 r. żydzi słup ten obowiązani byli utrzymywać.”

Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich,
pod redakcją Bronisława Chlebowskiego i Władysława Walewskiego, Tom X, Warszawa 1889, s. 595.

HISTORIA, OPIS I FUNKCJONOWANIE OBIEKTU W PRZESTRZENI MIASTA

Rok 1733. Kościół parafialny p.w. św. Bartłomieja w Jeżewie, w dekanacie sierpeckim zostaje sprofanowany. Następuje włamanie i profanacja Najświętszego Sakramentu. Szajka pod dowództwem Żyda Salomona kradnie z kościoła srebrne naczynia i puszkę z komunikantami. Zapominają jednak o psie, którego w pośpiechu zostawiają w świątyni. Zaalarmowani parafianie po naocznym sprawdzeniu włamania do kościoła, ruszyli za psem, który doprowadził ich na ślad złodziei. Rabusie zajęci wówczas byli dzieleniem łupów, a schwytani na gorącym uczynku, okazali się być mieszkańcami nieodległego Sierpca.


Kościół parafialny w Jeżewie. To tu w 1733 roku dokonano włamania i profanacji.
Fot. T. Kowalski

Wedle przekazów, przywódca szajki zbiegł do Brandemburgii, a sześcioletni proces, bez udziału głównego winowajcy, kończy się orzeczeniem Trybunału Koronnego Piotrkowskiego z 1739 roku. Nakazane zostało, by Synagoga sierpecka, w miejscu niegdysiejszego domu Żyda Salomona, wystawiła „kolumnę murowaną na wieczną pamiątkę ze wskazaniem napisami łacińskimi i polskimi […] a w przyszłości kolumnę tę w dobrym stanie utrzymywała[1]. Cytowany na początku „Słownik geograficzny…” wskazuje, że utrzymanie w należytym stanie słupa miało trwać do 1850 roku.[2]

Pobudowany został (prawdopodobnie już w 1739, a może później?) ceglany słup na rzucie czworoboku ze ściętymi narożami, z wyodrębnionymi częściami: podstawy, cokołu i zwieńczenia. W literaturze określony został, jako „barokowy”. Całość skromnej budowli rozczłonkowywały dzielące płaszczyznę słupa gzymsy, oraz płyciny o wykroju wydłużonych ośmioboków. Istotnym elementem był wieńczące go wyobrażenie hostii nad kielichem, lub ewentualnie puszką (pyxis) na komunikanty, zwaną cyborium. Jeśli w istocie był to kielich – całość symbolizowała Eucharystię, którą sprofanowali Żydzi, jeśli zaś było to cyborium – odnosiło się to do zbrodni świętokradztwa i kradzieży dokonanych w 1733 w Jeżewie.

Wedle nakazu Trybunału, na słupie miano umieścić stosowne napisy, przypominające potomnym zbrodnie żydowską. Michał Witwicki, w cytowanym opracowaniu „Ewolucja układu…” przytacza, za Kazimierzem Stronczyńskim tekst spisany z obiektu w 1851 roku [3]:

a) na wierzchu kolumny:
Discite justitiam moniti et non contemnere divos
b) na powierzchni kolumny pod kielichem:
Ascendi ad locum istum ut demoliror cum
c) na środku kolumny:
Quod bona Christi non potest succumbore causa Aedibus inlapsis structa columna docet
d) niżej:
Hic locus immanis delicti venditus ista Sacra mentali plangitur urbi Deus
e) na pedestale:
Decrevit terries ades aequare Tribunal Sacrilegum pressat ista ruina locum.

Jerzy Starnawski, w Notatkach Płockich (nr 4/1978), na stronie 10 zamieścił tekst “Do sprawy sierpeckiego słupa z 1739 roku”. Przytacza on, na podstawie XVIII-wiecznych źródeł rękopiśmiennych polską wersję napisu na słupie:

„Tu miejsce strasznej zbrodni, tu płakać w przemiany.
Bóg nie oszacowany za tynfa przedany.
Z dekretu Trybunału o tak straszną winę
Dom zdezolowany tu poniósł ruinę.
Tak słuszna, że nie mogła w sądach upaść sprawa.
Zwycięski w obalinach w Sierpcu kolos stawa.”

Dziś trudno stwierdzić, czy była to oryginalna polska wersja napisu, czy też wolne tłumaczenie tekstu łacińskiego. Tekst przytoczony przez Starnawskiego jest zbudowany tak, by się rymował, co już sugeruje, że w treści nastąpiły stosowne ingerencje.

Żydzi wywiązywali się w sposób należyty z obowiązku opieki nad słupem. Halina Giżyńska-Burakowska w tekście „Sierpecki słup żydowski”, umieszczonym w zbiorowej publikacji „Ziemia sierpecka znana i nieznana”, wydanej w 2007, dodaje informację, że w 1842 roku remontowano parkan otaczający słup.

Obiekt, wedle nakazu Trybunału, miał istnieć do 1850 roku. Znane nam jednak trzy przedstawienia ikonograficzne, pochodzą kolejno: z 1851, 1896 i z 1. ćw. XX wieku. Dlaczego  słup stał dłużej? – nie wiadomo. Można przyjąć, że po tak długim okresie funkcjonowania obiektu w miejskiej przestrzeni, rozmyła się gdzieś haniebna historia sprzed ponad wieku, a budowlę traktowano raczej, jako „starożytną” pamiątkę.

Literatura podaje, że obiekt zniknął z przestrzeni Sierpca w czasie I wojny światowej. Jego stan techniczny pozostawiał wiele do życzenia. Grzegorz Worobjew w czasopiśmie „Wędrowiec. Pismo Tygodniowe Ilustrowane”, w numerze 40/1896, pod szkicem słupa z 22 czerwca 1896 roku umieszcza tekst:

W starym Sierpcu, dziś lichej mieścinie powiatowej, w dzielnicy żydowskiej, przy ulicy Warszawskiej, w podwórzu własności sukcesorów Adamskich, na wzgórzu wznosi się duży słup murowany. O ile ze struktury jego domyślić się można, niegdyś zdobiły go gzymsy i ładne wyżłobienia; dziś ozdoby te poodpadały, a miejscami widać nagą cegłę.
Przed dwudziestu laty wierzchołek słupa zdobiło wyobrażenie, kielich z pateną, a po bokach istniały łacińskie napisy, obecnie już bardzo zatarte. […] Oryginalne postanowienie trybunału piotrkowskiego od dawna już poszło w zapomnienie, a pomnik coraz bardziej chyli się ku upadkowi”.

Stojący od lat, niecodzienny, niepotrzebny i nierozpoznany zapewne obiekt, wzbudzający zdziwienie i zaskoczenie wśród mieszkańców w pewnym momencie uznany został za zagrażający otoczeniu i jako budowla w fatalnym stanie technicznym został rozebrany. Materiał zapewne wykorzystano jako darmowy budulec.

Tomasz Kowalski
PRZYPISY:
[1] Cyt. za: M. Witwicki, Ewolucja układu przestrzennego miasta Sierpca, [w:] Sierpc. Studia i materiały, Płock, Sierpc, 1972, s.96.
[2] Warto pokusić się o usystematyzowanie terminologii formy architektonicznej jaką był owy słup. W dawnej literaturze spotykamy używane zamiennie wyrażenia słup i kolumna. Dla historyka sztuki, czy architekta różnica jednak jest znacząca. Kolumna to element architektoniczny pełniący funkcje konstrukcyjne, składający się z trzech zasadniczych części: bazy, trzonu i głowicy. Słupem natomiast określa się, często wolnostojący element, niekoniecznie pełniący funkcję podpory. Wzięcie pod uwagę, funkcji sierpeckiego słupa, możemy śmiało odszukać analogię do słupa kary znanego od średniowiecza i związanego z wykonywaniem kar lub nawet wyroków śmierci (por. pręgierz, czy nabicie na pal). Być może w związku z tym, że sprawcy świętokradztwa nie znaleziono, Trybunał zdecydował, że taka forma uwiecznienia – niewykonanego – wyroku, będzie surową formą upamiętnienia zbrodni, a zarazem przyczynkiem do odstraszenia potencjalnych naśladowców Salomona. Używanie w dzisiejszych opracowaniach dotyczących tego obiektu formy „kolumna” jest z punktu widzenia technicznego nieprawidłowe. Szczególnym przypadkiem użycia tego terminu jest wykorzystanie jako elementu składowego pomnika, na głowicy której umieszcza się rzeźbę, posąg (por. Kolumna Trajana w Rzymie, czy Kolumna Zygmunta w Warszawie). Jeśli uznamy, że wieńczący sierpecki obiekt kielich z hostią jest formą pomnika, to cały obiekt, w ostateczności, możemy mianować kolumną.
[3] Kazimierz Stronczyński (ur. 1809, zm. 1896), badacz architektury. Jako przewodniczący komisji rządowej, brał udział w jej pracach, przeprowadzającej inwentaryzację zabytków w Królestwie Polskim. Ich efektem było dzieło „Opisy i widoki zabytków w Królestwie Polskim”. W tomie dotyczącym Guberni Płockiej uwieczniono trzy wizerunki z Sierpca: kościół farny, kościół benedyktynek oraz słup żydowski.

———————————————————————————-

LOKALIZACJA – PIERWSZE PRÓBY I EFEKT KOŃCOWY, ORAZ IGNORACJA OSÓB TRZECICH
(dodane w lutym 2012)

Przez lata zlokalizować słup było trudno. Funkcjonujące i ogólnodostępne materiały traktujące o historii Sierpca pomijały konkretne umiejscowienie obiektu.

Jako rozpoczynający swą przygodę z historią Sierpca, niespełna 17-letni uczeń Liceum, rozpocząłem poszukiwania. Pierwsze pytania kierowałem do znanych sobie autorytetów w dziedzinie lokalnej historii – Pawła Bogdana Gąsiorowskiego, Zdzisława Dumowskiego,  Haliny Giżyńskiej-Burakowskiej i Tomasza Krukowskiego. Na 2008 rok – nie uzyskałem żadnej konkretnej odpowiedzi na temat – gdzie słup mógł niegdyś stać. Jedynym czym mogłem się zadowolić – były stwierdzenia – „gdzieś w dzielnicy żydowskiej”.
Miałem do dyspozycji dwa przedstawienia – słabą jakościowo fotokopię akwareli Kazimierza Stronczyńskiego z 1851 roku, oraz opublikowane w 2007 roku, w „Ziemi Sierpeckiej – znanej i nieznanej” zdjęcie ze zbiorów Polskiej Akademii Nauk, odnalezione przez wspominanego wyżej Pawła Bogdana Gąsiorowskiego.

W 2008 roku podjąłem próby ulokowania na podstawie obu źródeł budowli słupa żydowskiego. Za pomocny materiał uznałem wydaną w 2006 roku wspomnieniową książkę „Gmina Sierpc – Księga Pamięci”, zawierającą żydowskie wspomnienia sierpczan sprzed II wojny światowej. Zaintrygowało mnie, wtrącone zdanie, znalezione w opisie niefunkcjonującej dziś ulicy Mykwy, które brzmiało: Lecz swoją wielką sławę ta uliczka zyskała z zupełnie innego powodu. W „Księdze pamięci” nie ma słowa o ulokowaniu słupa, więc wziąłem za warte sprawdzenia, ewentualne „ulokowanie słupa” na ulicy Mykwy. Efektem tych prób był tekst opublikowany w reaktywowanych wówczas „Sierpeckich Rozmaitościach”, w numerze 1(75)/2009.
Tekst przyjęty ze sporym entuzjazmem nie oznaczał dla mnie zakończenia prac nad poszukiwaniami, gdyż miejsce to, nie było dla mnie w 100% przekonywujące, choć był to pierwszy krok w ogólnodostępnej literaturze do pełnego rozwiązania zagadki słupa.


Pierwsza proponowana, niesłuszna, lokalizacja słupa. 2008/09 r.
Fot. T. Kowalski

Pod koniec 2010 roku z sugestią przyszła pani Grażyna Kłos z Urzędu Miejskiego. Po przeczytaniu mojego zeszłorocznego artykułu, zasugerowała spotkanie na miejscu – w okolicy stacji CPN przy 11 listopada. Tam też, przedstawiła mi relację Pani Bronisławy Wojciechowskiej, mieszkającej w domu przy ulicy 11 listopada 21. Wedle jej wspomnień, zasłyszanych od nieżyjących już babci i mamy – słup stał w pobliżu owego domu przy 11 listopada – kilkanaście metrów na wschód od sugerowanej przeze mnie lokalizacji z 2009 roku. Wypadało zrobić rozeznanie w terenie na sprawdzenie wspomnień kobiety. Znane mi wówczas dwa przedstawienia słupa – i tu – dawały się „dopasować”, by stwierdzić, że – być może to tu stał owy słup. Wedle tego powstał kolejny, uzupełniający artykuł na łamach „Sierpeckich Rozmaitości”, w którym postawiłem kolejną tezę – obalając swoje poprzednie przypuszczenia, tym razem na podstawie odnalezionego przekazu ustnego. Powstał w ten sposób tekst pod tytułem „Sierpecki słup żydowski – suplement”, opublikowany w numerze 9(83)/2011.


Druga, sugerowana wg. wspomnień p. Bronisławy Wojciechowskiej lokalizacja, przyjęta w 2010 roku. (Błąd okazał się kilkumetrowy, o tym – poniżej).
Fot. T. Kowalski

Dnia 8 maja 2011 otrzymałem od Magdaleny Staniszewskiej, pracowniczki Biblioteki Miejskiej, informację, że na popularnym serwisie allegro.pl pojawiła się gazeta z 1896 roku zawierająca na jednej ze stron rysunek słupa. Relatywnie duży koszt kupna całej gazety zmusił mnie do nawiązania kontaktu ze sprzedawcą i prośby o skan samej strony dotyczącej słupa. Bezproblemowo otrzymałem takiż i z wydrukowanym zdjęciem udałem się następnego dnia rano ze wspominaną wyżej Grażyną Kłos by porównać nowe odkrycie. Okazało się, że poprzednie wspomnienia Pani Bronisławy Wojciechowskiej nieco się różniły od odkrytego nowego faktu. Trzeci, odnaleziony rysunek umiejscawiał słup po drugiej stronie budynku przy 11 listopada – po prostu – 5 metrów bardziej na wschód. Mimo, że nie do końca przekonana seniorka przyznała mi rację, miałem już niezbity dowód (rysunek  pokazywał istniejący owy dom, więc nałożenie go na widok dzisiejszy był bardzo sugestywny) na ostateczną lokalizację, stopniowo odkrywanego przeze mnie od 2008 roku słupa.

 
Pani Grażyna Kłos (z lewej) i Pani Bronisława Wojciechowska (z prawej) w rozmowie 9 V 2011 roku, po odkryciu trzeciego wizerunku słupa.
Fot. T. Kowalski

 
Dyrektor Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta, Pan Tomasz Krukowski (z lewej) i Pani Grażyna Kłos (z prawej), 9 V 2011.
Dyrektor Krukowski trzyma w ręku wydrukowany, odkryty dzień wcześniej, wizerunek słupa z 1896 roku, który na następny dzień „ogłosi” na swojej stronie jako nowe odkrycie Pracowni.
Fot. T. Kowalski

Tymczasem, podczas wspólnych oględzin z paniami Grażyną Kłos i Bronisławą Wojciechowską z wydrukowanym najnowszym odkryciem ikonograficznym dotyczącym słupa, niespodziewanie dołączył do nas pan Tomasz Krukowski, z Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca. Zainteresowany naszymi działaniami w dość spontaniczny sposób sfotografował wydrukowany, nowo odkryty wizerunek słupa, trzymany w moich rękach i rozpoczął swoje własne zdjęcia porównawcze (por. fotografie z 9 V 2011 roku poniżej). Już następnego dnia na stronie internetowej Pracowni, kierowanej przez pana Krukowskiego pojawił się artykuł o, uwaga, najnowszym odkryciu Pracowni, nieznanego dotąd wizerunku słupa żydowskiego. Bez zwrócenia uwagi na prowadzone przeze mnie dotychczasowe badania i wyszukany dzień wcześniej i odkryty wizerunek słupa – pan dyrektor – przypisał sobie odkrycie tego rysunku. (Czyż to nie znamienity przykład współczesnego odkrywcy?! Szkoda, że mamy dziś tak mało, tak błyskotliwych ludzi!). Warto dodać, że owy artykuł zniknął już ze strony w/w placówki.

Opracowanie tekstu uzupełniającego moje poprzednie dwa artykuły musiało potrwać. Dodatkowo należy doliczyć czas składu i druku czasopisma. Jednak już w numerze 10(84)/2011 pojawiła się ostateczna, potwierdzona dochodzeniem „krok po kroku” przez dwa lata, obserwowana przez czytelników na łamach „SR” lokalizacja słupa. Chochlik drukarski sprawił, że nie wydrukowano wówczas skanu owego, odnalezionego rysunku, który musiał poczekać do numeru 11-12(85-86)/2011, kiedy to w końcu został pokazany sierpczanom odkryty w Internecie w maju 2011 roku trzeci, unikatowy wizerunek słupa.
Poniżej zestawienie fotograficzne wszystkich trzech wizerunków słupa z porównaniami współczesnymi:


Tym razem, najbardziej przekonywująca lokalizacja (2011) słupa żydowskiego w Sierpcu. Powyżej akwarela z 1851 roku, niżej fot. współczesna – fot. T. Kowalski.

Tę samą lokalizację potwierdza zdjęcie z 1. ćw. XX wieku, ze zbiorów Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Po prawej fot. współczesna – fot. T. Kowalski

I trzeci, ostateczny dowód w sprawie, na ulokowanie słupa. Rysunek Grzegorza Worobjewa z 1896 roku. Po prawej – fotografia współczesna – fot. T. Kowalski.

Gdyby mało było ignorancji dyrektora Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca (przejawiającej się już w maju 2011, przez przypisanie sobie odkrycia przez Pracownię wizerunku słupa), w końcu 2011 roku na sierpecki rynek wszedł szumnie i długo zapowiadany biuletyn Pracowni, pt. „Dziejopis Sierpecki”.

Zaskakującą jest podejmowana tematyka. Otóż aż siedem stron poświęcono „zbadaniu” historii słupa. Zbierany przeze mnie i publikowany na łamach „Sierpeckich Rozmaitości” od 2009 roku (wszak to nie kto inny, jak sam dyrektor Krukowski zachęcał mnie do opublikowania w 2009 roku na łamach „SR” tekstu o słupie) materiał został wykorzystany, łącznie ze źródłami, na podstawie których łatwo było stworzyć, pozornie nowy tekst, opisujący „jakże niezwykle błyskotliwe odkrycia Pracowni”.
Dyrektor poza ponownym potwierdzeniem „odnalezienia” na allegro.pl rysunku z 1896 roku, bagatelizuje wszystko co zostało w sprawie słupa ustalone, uznając to za „nieprofesjonalne”, „naciągane”, czy będące „nadużyciem”. W sprawie dziejów słupa nie wnosi nic nowego, poza sparafrazowanymi zdaniami z tekstów z „SR”, ale… lokalizuje słup! Tak proszę państwa! Lokalizuje go w miejscu, do którego dołączył do mnie i p. Grażyny Kłos 9 V 2011, kiedyśmy to wykonywali porównawcze fotografie z nowo odkrytym rysunkiem słupa. Czyż to nie zaskakujący zbieg okoliczności?

Poza trącającymi jadem komentarzami na temat dotychczasowych ustaleń (chodzi o tekst H. Giżyńskiej-Burakowskiej z 2007 roku, oraz moje kolejne z 2009, 2010 i 2011 roku) nawet pół słowem nie wspomina o ich istnieniu w ogólnodostępnej literaturze.
Czym to jest spowodowane? Czyżby jakiś kompleks? Autor nie stroni jednak od rzeczowych pomyłek i swoich własnych innowacyjnych teorii, które na zdrowy rozum mieć miejsca nie mogą, ale ja – jako persona non grata – dla Pana dyrektora, daruję sobie komentarz w tej sprawie. Uważam ponadto, że byłoby to niestosowne i świadczące braku podstawowych zasad bon-ton’u.

Zadać sobie można pytanie – czemu Pracownia, operująca tysiącami zdjęć i dokumentów, mogąca podejmować badania na wszelkie sierpeckie tematy, podejmuje te, które już są częściowo opracowane?
Tam gdzie można znaleźć lukę – Pracownia uzupełnia ją i opracowanie stan badań przypisuje sobie, a tam gdzie już nic dopisać nie można – szuka pretekstu do skrytykowania i zbagatelizowania dotychczasowej pracy.
Bardzo ignorancka zagrywka. Świadczy jedynie o braku umiejętności prowadzenia własnych badań – łatwiej przecież wykorzystać to co już ktoś zaczął, żeby pierwszy etap pracy heurystycznej – mieć już za sobą.
Zachowanie prymitywne i nieprzystające, chyba, miejskiej placówce organizacyjnej. Nie wymagające już dalszego komentarza.

Tomasz Kowalski, w lutym 2012 roku