O odejściach sierpeckich mniszek benedyktynek

22 lutego 2016 roku serwis internetowy diecezji płockiej poinformował, że rankiem tego dnia zmarła w wieku 90 lat siostra Ancilla z opactwa panien benedyktynek w Sierpcu. Uroczystości pogrzebowe w kościele klasztornym Panny Marii w Sierpcu oraz na cmentarzu parafialnym zaplanowano na środę 24 lutego 2016 roku na godzinę 11:00.

O_mniszkach08Fot. ze strony diecezji płockiej (>>)

O_mniszkach07W notatce na stronie diecezjalnej oraz na nekrologu, który zawisł na ulicach Sierpca podano krótką informację o zmarłej benedyktynce – urodziła się w Warszawie 15 lutego 1926 roku w rodzinie żydowskiej jako Towa Borenstein. 47 lat temu złożyła śluby zakonne i przyjęła imię Ancilla Maria Zielińska OSB. Odtąd pracowała i żyła w sierpeckim opactwie. Siostrę Ancillę żegna pozostała w klasztorze szóstka współsióstr na czele z Matką Agatą oraz rodzina zmarłej.

Requiescat in pace!


Informacja o śmierci sierpeckiej benedyktynki skłoniła mnie do podzielenia się z Państwem wieściami o nowości wydawniczej Wrocławskiego Towarzystwa Miłośników Historii, która dotarła do moich rąk dosłownie wczoraj wieczorem. Dr hab. Anna Szylar z Wydziału Nauk Społecznych i Humanistycznych PWSZ im. Tarnowskiego w Tarnobrzegu, badaczka i znawczyni dziejów sandomierskiego konwentu panien benedyktynek, opublikowała wyniki swoich badań nad zespołem korespondencji zachowanej w Bibliotece Diecezjalnej w Sandomierzu zawierającym listy informujące o śmierci mniszek z klasztorów kongregacji chełmińskiej od początku lat 80. XVIII wieku do końca wieku XIX. Jak podkreśliła autorka we wstępie do książki

„powinnością wynikającą z Reguły św. Benedykta […] było zawiadamianie o zgonie każdej siostry wszystkich klasztorów kongregacji. […] Informację przekazywano w formie pisemnej, w listach rozsyłanych pocztą. Treść ich w części dotyczącej zmarłej była jednolita – zawierała informacje wspomnieniowe o jej życiu w klasztorze, miejscu zajmowanym we wspólnocie zakonnej i wkładzie w funkcjonowanie konwentu, a także o przymiotach charakteru, nękających chorobach i ostatnich chwilach życia” (por. s. 7.).

O_mniszkach01O_mniszkach02Anna Szylar przeanalizowała i zestawiła informacje zawarte w całym zachowanym zespole korespondencji dając czytelnikowi niezwykły obraz społeczności mniszek benedyktynek żyjących na obszarze dawnej Rzeczpospolitej. W listach zachowanych w Sandomierzu nie zabrakło informacji o siostrach z opactwa sierpeckiego. W książce znajdziemy informacje o zgonach następujących mniszek z Sierpca: Braun Karolina, Ciołkowska Estera, Dembowska Marianna, Dramińska Agnieszka, Glińska Elżbieta, Gorzechowska Rozalia, Gutkowska Anna, Hryniewicz Teresa, Humilecka Teresa, Jankiewicz Joanna, Kobylańska Ludwika, Kumbowska Józefa, Nawrot Ewa, Nowicka Aniela, Piotrowska Agnieszka, Podoska Urszula, Przyborowska Katarzyna, Rokicka Martyna, Rokitnicka Agnieszka, Rudowska Helena, Rzeszotarska Małgorzata, Szawelska Paulina, Szulc Matylda, Śliwińska Agnieszka, Turska Teodozja, Ważyńska Julia, Wróblewska Benedykta (Julia), Żurawska Franciszka.

Dla przykładu podajmy informację zawartą w liście z 1886 roku:

Turska Teodozja; zakrystianka przez kilkanaście lat, także mistrzyni panien świeckich, pobożna, o łagodnym usposobieniu, zmarła nagle „skutkiem apopleksyi nerwowej”. Zm. 15 IV 1886; l. 72; w zak. 43; Sierpc 19 IV 1886; podp. Benedykta Wróblewska, ksieni (por. s. 150).

O_mniszkach03


Książka dr hab. Anny Szylar „Pióro żadne nie jest w stanie wyrazić jej zalet”. Listy informujące o śmierci mniszek adresowane do opactwa benedyktynek w Sandomierzu w zbiorach Biblioteki Diecezjalnej w Sandomierzu (1781–1897) (seria: Dziedzictwo Kulturowe po Skasowanych Klasztorach, T. 4), Wrocław 2015, jest do nabycia na stronie internetowej projektu „Dziedzictwo kulturowe po klasztorach skasowanych na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej oraz na Śląsku w XVIII i XIX w.: losy, znaczenie, inwentaryzacja” (>>) –  w przystępnej cenie 30 złotych. Na stronie jest również możliwość zapoznania się z zawartością książki on-line.

* * *

Wszystko płynie i wszystko się zmienia. Po pierwsze – niegdyś o śmierci mniszek benedyktynek informowano za pomocą listów słanych do klasztorów kongregacyjnych, a dziś te smutne wieści płyną do nas za pośrednictwem Internetu. Po drugie – zmarłych sióstr nie grzebie się już w podziemiach kościoła Panny Marii (w których wieczny spoczynek znalazły ich setki – od XVII do końca XIX wieku, a potem w 2. poł. XX wieku) – mają one od 1975 roku wydzieloną kwaterę na cmentarzu parafialnym.

O_mniszkach05
Katakumba pod kaplicą boczną kościoła Panny Marii w Sierpcu, w której pochowane są mniszki benedyktyki. Fot. z arch. czasopisma „Benedictus” przekazał Ryszard Suty (2005 r.)
O_mniszkach04
Kwatera na cmentarzu parafialnym w Sierpcu, w której obecnie chowane są mniszki benedyktynki. Fot. Tomasz Kowalski, 2011 r.

Po trzecie – nie są to już te same mniszki, o których pisze w swojej książce p. Anna Szylar. Likwidacja opactwa w dobie carskich kasat w 1892 roku przerwała ciągłość „sukcesji” benedyktynek od czasu sprowadzenia ich do Sierpca w XVII wieku. „Tamte” mniszki przeniesiono do Łomży, a dzisiejsze mieszkanki opactwa na wzgórzu Loret w Sierpcu są spadkobierczyniami sióstr z Nieświeża na Białorusi.

Ale mimo tego wszystkiego jedno pozostaje niezmienne – mniszki z sierpeckiego opactwa, wierne ideom świętego Benedykta i świętej Scholastyki, tworzyły i tworzą po dziś dzień stały ośrodek kontemplacji i modlitwy, którą roztaczają nad naszym miastem czuwając przed obraną przez siebie Ksienią – Matką Bożą Sierpecką. Oby to ich czuwanie trwało na Lorecie jak najdłużej!

O_mniszkach06Sierpeckie mniszki podczas modlitwy w klasztornej kaplicy.
Fot. ks. W. Piętka, Gość Płocki
Reklamy

O dwóch patronach mostu na Sierpienicy

20 stycznia 2016 roku poświęcono i uroczyście nazwano nowo wzniesiony most na rzece Sierpienicy znajdujący się w ciągu ulicy Wojska Polskiego [dawniej ulica nosiła nazwy: Brücken Straße (ok. 1800 r.); Mostowa; Лоретъ (ok. 1894 r.); Loret; Klasztorna; 3. Maja (dwudziestolecie międzywojenne oraz lata powojenne)]. Jego budowa trwała od lipca 2015 roku. Początkowo zamknięto ruch na starym moście, następnie zbudowano prowizoryczną drewnianą kładkę dla komunikacji okolicznych pieszych mieszkańców Sierpca. Nastąpiła rozbiórka starego mostu i na nowych fundamentach wzniesiono obecnie istniejącą przeprawę. Czas budowy nowego mostu był przyczyną sporych problemów komunikacyjnych w centrum miasta. Łączny koszt inwestycji wyniósł ponad dwa i pół miliona złotych. W kwocie tej zawarły się: 1 289 995 zł (środki pozyskane z budżetu państwa); 500 000 zł (dotacja miasta Sierpca); 822 996 zł (dochody własne powiatu sierpeckiego).

Most Lissowskiego 07

Tymczasowa kładka pozwalająca na komunikację między oboma brzegami Sierpienicy wzniesiona na moment przed rozebraniem starego mostu na Wojska Polskiego w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, lipiec 2015 r.

Most Lissowskiego 03

Stary most tuż po rozbiórce. Fot. Nowy Tygodnik Sierpecki, sierpień 2015 r.

Most Lissowskiego 09

Mostu nie ma! Fot. Jacek Kowalski, sierpień 2015 r.

Most Lissowskiego 13

Prace przy budowie nowej przeprawy. Fot. Tomasz Kowalski, wrzesień 2015 r.

Most Lissowskiego 14

Prace przy budowie nowej przeprawy. Fot. Tomasz Kowalski, wrzesień 2015 r.

Most uroczyście otwarto 17 grudnia 2015 roku. Miesiąc później odbyła się na moście druga uroczystość – nadania mu imienia.

Most Lissowskiego 06

Uroczystość nadania imienia mostowi na Sierpienicy. Przemawia starosta sierpecki – Jan Laskowski, pośrodku stoi dziekan sierpecki, ks. Andrzej Więckowski. Fot. Nowy Tygodnik Sierpecki, 20 I 2016 r.

Most Lissowskiego 05

Uroczystość nadania imienia mostowi na Sierpienicy. Odsłonięcie tabliczki z nazwą mostu. Fot. Nowy Tygodnik Sierpecki, 20 I 2016 r.


Przeprawa mostowa w tym miejscu, istniejąca z pewnością od średniowiecza (po tym jak Sieprscy wznieśli w Bobrowie kościół Panny Marii most się tu musiał pojawić), miała jednak swoją dawną nazwę – trwale zapisaną do czasów II wojny światowej. Nosiła ona bowiem miano – MOSTU ŚWIĘTEGO JANA.

Nie wiadomo kiedy do mostu prowadzącego na Loret przylgnął patronat świętego Jana Nepomucena. Praski męczennik z XIV wieku zyskał popularność w Europie Środkowej w dobie kontrreformacji. Czczono go jako orędownika w czasie powodzi i w niebezpieczeństwach utonięć. Jego figury i pomniki zaczęły pojawiać się masowo od XVII wieku w pobliżu mostów i przepraw rzecznych. Najsłynniejsza mostowa figura Jana Nepomucena znajduje się do dziś w Pradze na Moście Karola – w miejscu męczeńskiej śmierci świętego Jana.

Most Lissowskiego 10

Figura świętego Jana z Pomuka na Moście Karola w Pradze. Fot. Tomasz Kowalski, 2011 r.

O niegdysiejszym kulcie Jana Nepomucena w Sierpcu świadczy zapis w wizytacji kościoła parafialnego przeprowadzonej przez biskupa Józefa Eustachego Szembeka w 1756. Wymienia ona, że w kościele, w czwartym, drewnianym ołtarzu bocznym, w drugiej kondygnacji znajdowała się figura męczennika Jana Nepomucena, która wraz z rzeźbą świętego Wawrzyńca flankowały statuę Trójcy Świętej. Dziś w kościele nie ma śladu po tym ołtarzu, ani tym bardziej po figurze Nepomucena.

Most Lissowskiego 11

Współczesna, ludowa rzeźba Jana z Pomuka w ratuszu w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, 2014.

Wiosną 1888 roku Sierpc nawiedziła ogromna i katastrofalna w skutkach powódź. „Korespondent Płocki” z 6 kwietnia 1888 roku tak pisał o tym wydarzeniu:

[…] Sierpienica – czy pogniewana na mieszkańców Sierpca, czy też robiąc sobie z nich igraszkę w roku bieżącym, w dniu 27. marca zwariowała na dobre i męczy ludzi bez litości. Wystąpiła z łożyska swego, niezwykle zasilona wodą ze śniegu, lodów, stawów, kanałów i rowów, rzuciła się na miasto leżące w dolinie z całą gwałtownością, zerwała most należący do miejscowego browaru, pozrywała płoty, parkany i niezliczone sążnie drzewa brzozowego, przygotowanego do fabrykacji piwa, unosząc wszystko na swym grzbiecie w jakąś otchłań. Właściciel browaru, dotąd już poniósł szkodę do tysiąca rubli. Nieubłagana Sierpienica, rozkoszuje się swoją siłą dzień trzeci, jednemu odbiera, a drugiemu daje. W dniu 30 marca zalała część miasta zwanego „Doły”. Mieszkańcy tej dzielnicy Sierpca, obawiając się chwilowego potopu, ratowali się ucieczką z żywym i martwym dobytkiem na poddasza swoje, ale gdy i tam niepewni byli życia, dalejże szukać pomocy, aby umknąć z duszą, do obcych chat i zaopatrzyć się w artykuły żywności. Lecz niestety u nas nie ma Arki Noego […].

Most Lissowskiego 20

Wiosenny wylew Sierpienicy. Lata międzywojenne. W tle widoczne zabudowania młynarskie w Bobrowie oraz wzgórze cmentarne. Fot. ze zbiorów Tomasza Kowalskiego.

Most Lissowskiego 15

Współczesny, wiosenny wylew Sierpienicy. Zalane tzw. olszynki za kościołem farnym. Fot. Tomasz Kowalski, 2011 r.

Most Lissowskiego 16

Wysoka woda na Sierpienicy wiosną 2011 roku. W tym miejscu znajdował się most „miejscowego  browaru” rodziny Pehlke, o którym pisał Korespondent Płocki. Współcześnie nurt Sierpienicy nie groził by mostowi… gdyby istniał! Fot. Tomasz Kowalski, 2011 r.

Równie barwnie kataklizm ten wspomina i opisuje sierpczanin Samuel Icchak Lenter w książce Gmina Sierpc : Księga Pamięci, w rozdziale zatytułowanym Wielki sierpecki potop [Sierpc 2007, s. 165-166]:

[…] nagle przybiegł do mnie brat, lamentując: „Co tu robisz? Całe miasto tonie!”. Złapał mnie i poszliśmy do domu […]. Przy moście z dwóch stron, stały dwa rzędy sklepów. Wielka fala i jeszcze większe kawały lodu, wielkie jak domy, zmyły w całości sklepy z towarem. Nie było dosyć czasu, żeby je ratować. Ich właściciele zostali nadzy, bez niczego […]. Na wodzie pływały domy i tratwy z bydłem i końmi, klatki z kurami. Ale pomóc niestety nie można było. Nie było odpowiednich środków. Brakowało też mężczyzn, którzy gotowi byli ryzykować życiem w tej kotłującej się wodzie. Ulica Żydowska była odcięta od miasta i pływały po niej kawały lodu. Ja pamiętam taką krę, która leżała przy starym bejt-midraszu i można sobie wyobrazić, jak wielka była, jeżeli stajała dopiero na święto Szawuot. W pierwszych dniach Paschy nie można było iść się modlić w bożnicach […]. U Samuela Nagida Szampana mieszkał Manis’a krawiec z żoną: bardzo starzy ludzie, którzy nie mogli się ratować. Mieszkali na pierwszym piętrze. Woda dochodziła do okna. Wszystko co przygotowali na Paschę – poszło z wodą […].

Most Lissowskiego 12

Most na ulicy 11. Listopada w Sierpcu. Tu stały domostwa zniesione przez nurt rzeki opisane przez Samuela Lentera. Fot. Tomasz Kowalski, 2014 r.

Po opadnięciu wód i wstępnej naprawie szkód chrześcijańscy mieszkańcy Sierpca podjęli miejscową inicjatywę, by wybudować w pobliżu mostu na Sierpienicy prowadzącego do kościoła benedyktynek kapliczkę, którą poświęcono świętemu Janowi Nepomucenowi. Miała być ona wotum sierpeckich parafian, by klęska powodzi nigdy więcej nie powróciła do grodu nad Sierpienicą. Wewnątrz drewnianego budyneczku umieszczono figurę świętego czeskiego męczennika. Budynek kapliczki stał na południowym brzegu rzeki (od strony miasta) po zachodniej stronie ulicy (w kierunku dzisiejszych zabudowań mleczarni). Z pewnością wtedy do przeprawy na Sierpienicy przylgnęła nazwa Mostu świętego Jana, choć nie można wykluczyć, że stało się to wcześniej (jakaś kapliczka oznaczona krzyżykiem znajduje się w tym miejscu już na planie miasta z 1800 roku). Kapliczka była niewielką rozmiarami budowlą wzniesioną na rzucie kwadratu, przekrytą dwuspadowym dachem krytym blachą. Od strony ulicy znajdowały się drzwi, przez które można było wejść do środka. We wspomnieniach „Starych Sierpczan” zachował się obyczaj noszenia kwiatów „dla świętego Jana”. Antoni Jankowski wprawdzie wspomina istniejącą tu „oszkloną” kapliczkę św. Jana Chrzciciela [zob. Sierpeckie niezapominajki, Sierpc 1996, s. 70], ale pomyłki tego rodzaju są bardzo liczne – ta nie byłaby pierwsza, a bliskość mostu wskazuje bez wątpienia postać Jana Nepomucena.

Most Lissowskiego 23

Widok na ulicę 3. Maja w kierunku północnym. Po lewej stronie widoczna bryła kapliczki świętego Jana. Fragment fotografii z książki Sierpc międzywojenny w fotografii, Sierpc 2015, s. 54.

Most Lissowskiego 17

Sierpc, most świętego Jana. Po prawej stronie widoczny fragment kapliczki Jana Nepomucena. Na fotografii: Julian i Stanisław Głuchowscy. Fot. ze zb. Jerzego Głuchowskiego.

Most Lissowskiego 19

Sierpc, most świętego Jana. Z lewej, w oddali słabo widoczny fragment kapliczki Jana Nepomucena. Na fotografii: Zygmunt Kwiatkowski z Bledzewa. Fot. ze zb. Tomasza Kowalskiego

Most Lissowskiego 22

Widok na ulicę 3. Maja w kierunku północnym. Pochód w 1935 roku. Po lewej stronie, za drzewem, widoczna bryła kapliczki świętego Jana. Fotografia z książki Sierpc międzywojenny w fotografii, Sierpc 2015, s. 49.

 

Żyd, I. M. Sedroni w przywoływanej już książce Gmina Sierpc: Księga Pamięci, na s. 112 wspomina:

[…] przed mostem stała kapliczka z trzema figurkami. Święte miejsce dla katolików. Gdy mijają to miejsce, zdejmują czapkę i żegnają się. Żydzi nazywali to miejsce „Menasze i jego trzej synowie”. Przechodząc starali się odwracać wzrok […].

Nazwa miejsca używana przez Żydów wiązała się z miejscową legendą – jednak nijak mającą się do postaci świętego Jana z Pomuka. Istotnym jest, że sierpecka społeczność żydowska silnie wiązała to miejsce w wiarą i obyczajowością chrześcijańską (o legendzie o Menaszem napiszę przy innej okazji). Kapliczka świętego Jana Nepomucena przy moście na Sierpienicy, według świadectwa Antoniego Jankowskiego, została zniszczona w maju 1941 roku przez grupę uzbrojonych w łomy młodzieńców z miejscowego oddziału Hitlerjugend. Sprofanowaną rzeźbę wrzucono do rzeki. Kapliczki nigdy nie odbudowano.

Most Lissowskiego 02

Most świętego Jana w Sierpcu już bez kapliczki Nepomuka. Lata powojenne. Fot. ze zbiorów Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu.

Nazywanie mostu, mostem świętego Jana, zacierało się powoli w świadomości sierpczan wraz z kolejnymi pokoleniami odchodzącymi z tego świata. Nic nie przypominało o niegdysiejszej wyjątkowej historii tej przeprawy (a i sam budynek kapliczki przetrwał na niewielu fotografiach – głównie jako element sztafażu na dalszym planie ujęcia). Przeprawa ta przez lata pozostawała zwyczajnym „mostem na Wojska Polskiego”.W czasie kiedy kilka lat temu gromadziłem materiały dotyczące kultu świętych w okolicach Sierpca, przyszła mi do głowy myśl – a może spróbować przekonać włodarzy do powrotu do dawnej nazwy mostu? Pomysłem jednak nie podzieliłem się z szerokim gronem, sprawa ucichła – do czasu. Kiedy stary most rozebrano i na jego miejsce wzniesiono nowy. Pół roku temu.

Na początku 2015 roku Akcja Katolicka i Stowarzyszenie Rodzin Katolickich działające przy parafii farnej śś. Wita, Modesta i Krescencji w Sierpcu wystosowały do Rady Miejskiej Sierpca wniosek o nadanie jakiejś nowo powstałej ulicy, bądź skwerowi imienia pierwszego powojennego proboszcza i dziekana sierpeckiego – księdza Ludomira Lissowskiego. Wniosek nieco „odczekał” w związku z deficytem ulic do nazwania, po czym, pod koniec ubiegłego roku radni postanowili, że nowo wzniesiony most na ulicy Wojska Polskiego można mianować imieniem sierpeckiego duchownego. I tak, uchwałą Rady Miejskiej Sierpca nr 155/16/2015 przeprawie tej nadano nazwę MOST IM. KSIĘDZA PRAŁATA LUDOMIRA WINCENTEGO LISSOWSKIEGO.

Most Lissowskiego 01

Akt urodzenia Ludomira Wincentego Lissowskiego. Chełmica Wielka, 1888 r.  Skan z zasobów Archiwum Państwowego w Toruniu, o. we Włocławku.

Ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt, że Ludomir Wincenty Lissowski, syn Marcjana i Romualdy z Prusinowskich przyszedł na świat w feralnym dla Sierpca i jego mieszkańców roku 1888. Urodził się w parafialnej wsi Chełmica Wielka dnia 14 października (w wielu opracowaniach pojawia się informacja o 13. października jako dniu narodzin Ludomira oraz wielokrotnie powielana błędna nazwa miejscowości – Chełmża Wielka). Po święceniach kapłańskich w 1911 roku pracował na wikariatach w Płocku, Ostrołęce, Rzekuniu i Ostrowi Mazowieckiej. W latach 1919-21 był prefektem w Żeńskim Gimnazjum im. Reginy Żołkiewskiej w Płocku. W 1921 r. został proboszczem w Dąbrowie, a 4 lata później we Wieczfni Kościelnej. W 1936 roku został przeniesiony do Woli Kiełpińskiej, na proboszcza parafii Zegrze. Tu zastała go II wojna światowa. 57-letni ksiądz Lissowski 2 marca 1945 roku został mianowany proboszczem i dziekanem w Sierpcu.

Objęcie sierpeckiej parafii w latach powojennych spotkało się z wieloma trudnościami – nie tylko materialnymi (zniszczone świątynie sierpeckie), ale i społeczno-moralnymi. Jak powiedział podczas uroczystości nadania mostowi imienia jego następca na sierpeckiej dziekanii – ksiądz Andrzej Więckowski:

rzeczywiście budował mosty po wojnie – budował mosty między ludźmi, bo jak wiemy ludzie byli rozgoryczeni, często zbuntowani własnym losem, losem własnej Ojczyzny i tym wszystkim co się wydarzyło. Trzeba było budować mosty między ludźmi, jednoczyć ich we wspólnym dziele – także w Dziele Bożym. I wydaje mi się, że właśnie ten most jest takim symbolem – jego pracy i wielkiej działalności. Budował mosty między nami – a więc łączył, łączył ludzi. Jesteśmy w łączności, jako społeczeństwo –  bądźmy ze sobą zjednoczeni, we wspólnym wielkim dziele dla dobra człowieka, Kościoła i naszej Ojczyzny. A w tym przyświeca nam postawa i przykład życia i pracy księdza Ludomira Lissowskiego. Niech ten most nam o tym dziele, pięknym życiu i postawie księdza nieustannie przypomina!

Most Lissowskiego 04

Ks. kan. Andrzej Więckowski święci tabliczkę na moście noszącym imię jego poprzednika na urzędzie plebana i dziekana sierpskiego. Fot. Nowy Tygodnik Sierpecki, 20 I 2015 r.

O powojennych dziełach księdza Lissowskiego na probostwie i dziekanii w Sierpcu można by napisać osobną pracę. Nie sposób ich tu wymieniać – choćby w skrócie – bo umniejszyłoby to ich rangę i znaczenie dla dziejów Sierpca w 2. poł. XX wieku.

Warto wymienić, że 29 lipca 1935 roku został odznaczony godnością kanonika honorowego kapituły kolegiackiej pułtuskiej a na Synodzie Diecezjalnym w 1938 roku wprowadzony w poczet proboszczów konsultorów. Otrzymał także godność kanonika kapituły katedralnej. Został także mianowany Scholastykiem Kapituły Katedralnej. Doceniając zasługi ks. Lissowskiego dla diecezji, Ojciec Święty mianował go 28 czerwca 1957 roku Prałatem Domowym Jego Świątobliwości.

Ksiądz Ludomir Lissowski zmarł 17 kwietnia 1972 roku. Pochowano go przy kaplicy na cmentarzu parafialnym w Sierpcu. W 2007 roku przeniesiono jego prochy do nowo urządzonego grobowca dziekanów sierpeckich w innej części cmentarza i złożono je koło jego poprzednika – >> księdza kanonika Michała Piotra Sawickiego (proboszcza i dziekana sierpeckiego w latach 1928-1932).

Most Lissowskiego 08Historyczna nazwa Mostu świętego Jana w Sierpcu już raczej nie powróci. Jeszcze do niedawna myślałem – „a szkoda”. Lecz praskiego kapłana Jana Nepomucena zastąpił w patronacie nasz miejscowy kapłan Ludomir Lissowski. Nepomucen miał chronić przed powodzią. Spoglądając na dzisiejszą leniwą i uregulowaną Sierpienicę – taki kataklizm, jak sprzed prawie 130 lat, już nam chyba nie grozi. Nepomuk więc spełnił swoją rolę i zadanie.

Dziś jednak potrzeba patrona na obecne czasy – pewnie równie trudne jak te powojenne. We współczesnym sierpeckim społeczeństwie trzeba budować i odnawiać, wspierać, łączyć i zawierać kompromisy, rozmawiać i prowadzić mądre dysputy. Trzeba także czasem pouczyć i dać dobry wzór do naśladowania. Chyba jednak wcale „nie szkoda”, że mostowi patroni się wymienili. Niech Jan Nepomucen czuwa z oddali, a przykład Ludomira Lissowskiego jednoczy sierpczan we wspólnych dziełach!

Most Lissowskiego 21

„Wysoka woda” na Sierpienicy wiosną 2008 roku. Widok z dawnego mostu świętego Jana w kierunku wschodnim. Rzeka po regulacji już nie grozi mieszkańcom nawet przy jej wysokim (stosunkowo) stanie. Fot. Tomasz Kowalski, 2008 r.

PS : Temat mostowej kapliczki świętego Jana poruszany był kilka lat temu na Forum Historia Sierpc OnLine. Pojawiło się tam wiele ciekawych wspomnień i relacji dotyczących sierpeckich, przedwojennych kapliczek. Ale wciąż brakuje nam zdjęć tego obiektu. Może ktoś z Państwa ma w swoich domowych albumach zdjęcie niepozornej drewnianej „budki” stojącej koło mostu prowadzącego do kościoła Panny Marii? W takim przypadku proszę o niezwłoczny kontakt!

PPS : Dziękuję Nowemu Tygodnikowi Sierpeckiemu za udostępnienie czterech fotografii do wzbogacenia niniejszego artykułu oraz Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpc za udostępnienie skanów trzech archiwalnych fotografii z widokami dawnego mostu świętego Jana.

EDYCJA 4 II 2016 r.:

Na trzeciej fotografii przekazanej przez PDDMS znajduje się drewniany obiekt, który stał pośrodku mostu świętego Jana przy jego wschodniej barierce. Pytanie do czytelników: czym był zagadkowy, niewielki obiekt, widoczny także na pozostałych zdjęciach z widokami mostu i kapliczki świętego Jana, która stała przed mostem i po stronie zachodniej?

Most Lissowskiego 24

Most świętego Jana w Sierpcu, l. 30. XX wieku. W tle – zagadkowa budowla stojąca pośrodku mostu. Fotografia z książki Sierpc międzywojenny w fotografii, Sierpc 2015, s. 93.

EDYCJA 5 II 2016 r.:
Nasz Czytelnik, p. Jerzy Głuchowski słusznie zauważył, że budka stojąca pośrodku mostu po jego wschodniej stronie (na zdjęciu powyżej) to element „infrastruktury” pojawiającej się w przedwojennych sierpeckich wspomnieniach przystani kajakowej pp. Zbierzchowskich. Dziękujemy za wskazówkę!