Cmentarz ewangelicki w Sierpcu

Jedenaście nagrobków osób zmarłych przed 1945 rokiem. Całkowicie zatarte granice i układ przestrzenny. Setki zlikwidowanych mogił i dziesiątki zniszczonych pomników nagrobnych (często o nieprzeciętnych artystycznych wartościach). Oto obraz tego co pozostało po miejscu wiecznego spoczynku sierpczan wyznania ewangelicko-augsburskiego.


cm-ewan-br

Sierpc, brama daw. cmentarza ewangelickiego, wybudowana krótko przed 1900 r. staraniem kantora Adolfa Poltzocha

Cmentarz parafii ewangelicko-augsburskiej w Sierpcu założono około 1840 roku. Wówczas zamknięty został niewielki cmentarzyk luterański ulokowany nieopodal kościoła farnego na Starym Mieście („plac przy ulicy Szpitalnej w mieście Sierpcu położony, długości arszynów 46, szerokości arszynów 28 do roku 1840 do chowania ciał zmarłych używany” – ok. 33×20 m). Nową nekropolię wytyczono przy szosie prowadzącej do Lipna, na zachód od istniejącego już zamiejskiego cmentarza parafialnego rzymskokatolickiego.

cm-ew 03a (Bartosz Przybyłowski)

Sierpc. Cmentarz parafialny. Widok z drona (dzięki uprzejmości B. Przybyłowskiego >> www.facebook.com/FLYEYE.NET), od strony północnej; luty 2019 r. Żółtą przerywaną linią zaznaczono granice dawnego cmentarza ewangelickiego w połowie XX wieku.

Cmentarz założony został na planie znacznie wydłużonego prostokąta („cmentarz grzebalny za miastem Sierpcem przy trakcie do Lipna idącym położony długi arszynów 79, szeroki arszynów 14” – ok. 10×56 m; zob. poniżej plan Sierpca z 1894 roku) i przynajmniej trzykrotnie w ciągu swego istnienia, jego areał został zmodyfikowany.

Sierpc-cmentarze 1894a

Fragment planu Sierpca z ok. 1894 r., ze Zbiorów Kartograficznych Politechniki Warszawskiej. Skan udostępniony z zasobów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca

Po raz pierwszy po po połowie XIX wieku, gdy poszerzono go na całej długości w kierunku zachodnim, następnie w końcu lat 90. XIX wieku, gdy poszerzono go również na zachód (mniej-więcej w połowie długości) by połączyć go wspólną miedzą z nowo wytyczanym prawosławnym cmentarzem garnizonowym (ten założony został między 1896 a 1906 rokiem). Cmentarz ewangelicki zyskał wówczas kształt litery L. Staraniem kantora Adolfa Reinholda Poltzocha (1872-1907) i dzięki ofiarności parafian, w 1900 roku nekropolię uporządkowano, a od strony szosy wzniesiono nowy parkan z cegły ze sklepioną bramą wejściową, korespondujący formą z istniejącym już parkanem cmentarza rzymskokatolickiego (zachowane dwa graniczne słupy) oraz mający kontynuację (z użyciem częściowo pokrewnych form) w parkanie cmentarza prawosławnego (jeden wspólny słup graniczny), wzniesionego w zbliżonym czasie. Dzięki ofiarności Edwarda Preussa z Kwaśna, w 1901 roku zasadzono na cmentarzu 116 nowych drzew. Trzecia zmiana powierzchni cmentarza (związana z okrojeniem jego areału) nastąpiła w czasie I wojny światowej, kiedy w jego północno-wschodnim narożniku wytyczono kwaterę żołnierzy poległych w Wielkiej Wojnie (dziś znajduje się tu mauzoleum żołnierzy Armii Radzieckiej). Być może część istniejących tam dotąd pochówków, przeniesiono wówczas w inne części cmentarza. Po I wojnie światowej nekropolia zyskała nietypowy kształt odwróconej litery Z (zobacz plan poniżej).

cmentarz-ewangelicki-Sierpc

Dla porządku należy dodać, iż po likwidacji cmentarza prawosławnego (pocz. l. 20. XX wieku) i dokupieniu przez ks. Wincentego Chabowskiego gruntów na zachód i południe od niego oraz na południe od cmentarza ewangelickiego, cmentarz rzymskokatolicki niejako „otoczył” nekropolię luterańską z trzech stron przyjmując kształt litery U. W połowie l. 20. XX wieku ks. Chabowski otoczył cały cmentarz (powiększony w sumie o ponad 1 ha powierzchni) parkanem z cegły nawiązującym formą do istniejących fragmentów od strony szosy lipnowskiej. Cmentarze ewangelicki i katolicki oddzielone były od siebie ziemnym wałem, z kolei kwatera poległych w I wojnie ogrodzona była z czterech stron niewysokim kamiennym murkiem.

cm-ew 02

Sierpc, cmentarz parafialny. Dawne graniczne słupy parkanów sąsiednich cmentarzy – katolickiego i ewangelickiego. Widok od północy.

cm-ew 01

Sierpc, cmentarz parafialny. Dawne graniczne słupy parkanów sąsiednich cmentarzy – katolickiego i ewangelickiego. Widok od południa.

cm-ew 05

Sierpc, cmentarz parafialny. Dawny graniczny słup parkanów sąsiednich cmentarzy – prawosławnego (z lewej) i ewangelickiego (z prawej). Widok od południa.

Cmentarz funkcjonował do końca II wojny światowej. Wraz z opuszczeniem miasta przez społeczność niemiecką i zniesieniem sierpeckiej parafii ewangelickiej, nekropolia przestała pełnić funkcję wyznaniowego cmentarza grzebalnego. Jednak po 1945 roku nadal dokonywano pochówków zmarłych ewangelików, którzy pozostali w mieście i okolicach. Do dziś przetrwało kilka grobów z l. 40. i 50. XX wieku (oraz późniejszych) z niemieckobrzmiącymi nazwiskami pogrzebanych w nich osób. Chowano tu luteran (przy udziale pastorów z Torunia, Brodnicy, później z Płocka) oraz dalszych członków ich rodzin (również katolików). Za zgodą warszawskiego Konsystorza Ewangelickiego wydawane były wówczas pojedyncze zgody na pogrzeby katolickie – sprzyjały temu kwatery pozostałe na nie w pełni zagospodarowanym cmentarzu.

W 1960 roku Urząd do Spraw Wyznań (w myśl nowej ustawy z 1959 roku o cmentarzach i chowaniu zmarłych) przeniósł kompetencje udzielania zgody na pochówki na Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Sierpcu. Od tego czasu rozpoczął się niekontrolowany wykup parcel pod nowe pochówki.

Rosnące potrzeby rozrastającej się parafii rzymskokatolickiej oraz ograniczone możliwości dalszego poszerzania istniejącego cmentarza, skłoniły Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Sierpcu do podjęcia w 1963 roku rozmów dotyczących całkowitego przejęcia (oficjalnie wówczas) nieczynnego cmentarza ewangelickiego. W styczniu 1964 roku Inspektor Sanitarny wydał zgodę na „przejęcie wolnej powierzchni nieczynnego cmentarza ewangelicko-augsburskiego dla potrzeb cmentarza katolickiego”.

W tym samym czasie trwały rozmowy proboszcza sierpeckiego z Konsystorzem Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w PRL i ostatecznie zawarto szczegółową umowę dotyczącą przekazania w użytkowanie cmentarza. Postanowiono w niej m.in., że: „Parafia rzymsko-katolicka w Sierpcu zobowiąże się utrzymać cały cmentarz w należytym stanie zgodnie z obowiązującymi przepisami i utrzymywać będzie swoim kosztem w porządku wszystkie istniejące groby ewangelickie. Parafię rzymsko-katolicką obowiązywać będzie również uzupełnienie ewentualnie brakującego ogrodzenia”. W 1967 roku ostatecznie zintegrowano cmentarze i w miejscu dawnego wału ziemnego dzielącego sąsiadujące cmentarze (po stronie wschodniej) ulokowano ciąg nowych grobów.


Spacerując dziś po tej części cmentarza (pomóc może w tym opracowana mapka, na której umieściłem nazwiska najwcześniej pochowanych osób odnotowanych na nagrobku z datą pochówku) dostrzeżemy pewną sekwencyjność „wypełniania” kolejnych partii cmentarza – w jego południowej części jest to w miarę regularny układ zaplanowany w l. 60. i podobny w części północnej z pochówkami z l. 70. XX wieku. Pomiędzy nimi przetrwały pojedyncze groby sprzed II wojny światowej (omówimy je w dalszej kolejności), niejako „chwiejące” wytyczanym układem „nowego” cmentarza. A było ich więcej. Pozbawione opieki rodzin i krewnych niszczały z biegiem lat i zaczęto je likwidować, budując w ich miejsce nowe grobowce. Niepowetowaną stratą była likwidacja w 1989 roku nagrobka opiekuna cmentarza i zasłużonego dla tej nekropolii i całej parafii sierpeckiej, wspominanego kantora Adolfa Poltzocha (>> o tej sprawie już kiedyś pisałem). Mniejsze i skromniejsze mogiły likwidowano bez większych skrupułów.

Po społeczności kilkutysięcznej parafii o ponad stuletniej historii…
pozostało 11 nagrobków.

To zestawienie mówi samo za siebie. Jednak jak wiemy – wiejskie cmentarze ewangelickie spotkał podobny, jeśli nie okrutniejszy los (systematycznie rozbudowujemy sekcję Starego Sierpca pod nazwą >>Ewangelicka Atlantyda<<, do odwiedzenia której zachęcam)


cm-ew 04

Sierpc, daw. cmentarz ewangelicki. Grób rodziny Pehlków, figura Chrystusa dźwigającego krzyż. Nagrobek wykonała firma kamieniarska Mendakowskiego i Marankiewicza z Płocka.

Jak głosi łacińska sentencja corpora dormiunt, vigilant animae – ciała śpią, a dusze czuwają. Czas płynie, a pamięć się zaciera. Dziś nie odczytamy na tym dawnym cmentarzu setek nazwisk sierpczan, którzy przez ponad wiek istnienia tej nekropolii, znaleźli miejsce swojego wiecznego spoczynku na tym skrawku ziemi. Ich imiona są jednak zapisane w Księdze Żywota. Dobrze, że pośrodku dawnej ewangelickiej nekropolii nieustająco, już od przeszło wieku góruje symbol, dominanta krajobrazu sierpeckiego cmentarza – figura Chrystusa dźwigającego krzyż na grobie ewangelickiej rodziny browarników, Państwa Pehlków. Ich browaru już nie ma, parafii nie ma, cmentarza też nie ma – a on jest! I oby „czuwał” nad duszami zmarłych braci i sióstr ewangelików oraz pochowanych tu później rzymskich katolików.


ZESTAWIENIE NAGROBKÓW Z DAWNEGO
CMENTARZA EWANGELICKO-AUGSBURSKIEGO W SIERPCU
POCHODZĄCYCH
SPRZED 1945 ROKU


Środowisko rodzinne i powiązania genealogiczne niektórych zmarłych omówił Paweł Gąsiorowski (Nekropolie ziemi sierpeckiej, Sierpc 2005). Przy niektórych wpisach znajduje się odesłanie do odpowiedniej strony w książce.


01. MATYLDA ADAMSKA

Prawdopodobnie jest to najstarszy zachowany ewangelicki nagrobek na cmentarzu w Sierpcu. Zlokalizowany w południowej części cmentarza. Sporych rozmiarów, niska betonowa płyta przekrywa obszerny, murowany grobowiec. Na wierzchu umieszczono prostokątne pole z krzyżem i żeliwną odlewaną tablicę z inskrypcją:

TU SPOCZYWAJĄ ZWŁOKI | Ś P | MATYLDY Z BARCIKOWSKICH | ADAMSKIEJ | AUGUSTY BARCIKOWSKIEJ | I DOROTY CHRYSTOCHOWICZOWEJ

Matylda Adamska (z domu Barcikowska), ur. ok. 1812 roku była po raz pierwszy zamężna z Karolem Haarichem, sierpeckim aptekarzem (pochodził z Prus Wschodnich), a po jego śmierci (w 1837 r.) wyszła za Wojciecha Adamskiego, również aptekarza, wyznania katolickiego. Przedwcześnie zmarła 3 marca 1856 roku. Małżonek pochował ją na cmentarzu ewangelickim. Sam spoczął w 1885 roku nieopodal – jednak osobno – po drugiej stronie miedzy, na cmentarzu katolickim. Jego nagrobek przetrwał również do dnia dzisiejszego (>> zobacz). Z Matyldą Adamską pochowana została również jej matka – Augusta Barcikowska oraz zapewne spokrewniona z nimi Dorota Chrystochowiczowa (obie były matkami chrzestnymi syna Matyldy z pierwszego małżeństwa – Karola Bogumiła Haaricha; Chrystochowiczowa przypuszczalnie również pochodziła z Prus). Zob. więcej – Gąsiorowski 2005, s. 107-108; 118.

cm-ew 06

cm-ew 07

Nagrobek jest niestety znacznie uszkodzony, a wnętrze grobowca zostało w bliżej nieokreślonym czasie splądrowane. Grób zarasta roślinnością, wnętrze wypełnione jest gruzem i śmieciami. Na powierzchni płyty sporadycznie gromadzone są śmieci.


02. AUGUST KROKOWSKI

Niewielka, pozioma piaskowcowa płyta umieszczona została we wschodniej części cmentarza, nieopodal grobu rodziny Pehlków. Na wierzchu umieszczono inskrypcję:

AUGUST KROKOWSKI | B. RADCA RZĄDU | GUBERNIALNEGO | PŁOCKIEGO | EMERYT | URODZONY W MŁAWCE 1814 | UMARŁ 1877

August Krokowski był synem Andrzeja i Fryderyki. Zmarł 3 lutego 1877 roku. Zob. więcej – Gąsiorowski 2005, s. 130.

cm-ew 09

Nagrobek został odnowiony w 2000 roku z inicjatywy władz miasta Sierpca.


03. HENRIETTA CIESKE

Nagrobek ulokowany jest w północnej części cmentarza, naprzeciw pomnika żołnierzy Armii Radzieckiej. Ma formę betonowej płyty otoczonej niskim płotkiem. U wezgłowia znajduje się cokół a na nim żeliwny, odlewany krzyż o treflowych zakończeniach ramion, którego wklęsłą powierzchnię wypełnia inskrypcja:

HIER | RUHET | IN GOTT | HENRIETTE CIESKE GEB DIMKOSKA | GEBOREN DEN 2 JULI 1843. GESTORBEN | DEN 1 | SEPTEM | BER 1894 | RUHE | SANFT IN | DEINER | GRUFT | BIS DICH | JESU | STIMME | RUFT

Krzyż wykonany został w odlewni w Bliżynie k. Kielc.

Charakterystyczna dla ewangelickich nagrobków jest obecność cytatu biblijnego bądź pobożnej sentencji. W przypadku nagrobka Cieske inskrypcję poniżej danych biograficznych należy tłumaczyć: „Spoczywaj pokoju w swoim grobie, dopóki (nie) wezwie cię głos Jezusa”.

Henrietta Cieske (z domu Dimkowska), z pierwszego męża Lange zmarła 1 września 1894 roku w Sierpcu. Zob. więcej – Gąsiorowski 2005, s. 129.

cm-ew 10

cm-ew 11

Nagrobek przetrwał w dobrym stanie zachowania.


04. KAROL EDWARD PREUSS

Tuż obok grobu Henrietty Cieske mieści się skromna granitowa płyta z inskrypcją, spoczywająca płasko na ziemi w miejscu, gdzie do niedawna (2008 r.) znajdował się obszerny (choć silnie zniszczony) grobowiec rodziny Preussów z Kwaśna. Na nowej tablicy napisano:

GRÓB RODZINY | PREISS – PREUSS | Ś. P. | * 1805 KAROL + 1850 | * 1825 WILHELMINA + 1870 | * 14 III 1843 KAROL EDWARD + 4 V 1900 | * 2 XII 1837  HELENA + 9 XI 1900 | * 24 VI 1874 JAN GUSTAW + 1 I 1890 | * 12 X 1867 EDWARD + 28 VI 1917 | * 5 V 1913 EDWARD + 11 XI 1942 | * 3 V 1877 EMILIA + 28 VII 1949 | * 12 V 1896 RYSZARD + 2 I 1968 | * 16 IV 1906 GUSTAW + 9 III 1987

Na dawnym nagrobku znajdowało się więcej danych personalnych (zob. fotografia poniżej). Widniała na nim data 1932 (związana przypuszczalnie z nadaniem mu ówczesnego kształtu).

Rodzina Preussów pojawiła się w okolicach Sierpca w 2. poł. XIX wieku. Karol Edward (ur. 1843 r. w Gąbinie) nabył w 1883 dobra we wsi Kwaśno, gdzie zbudował (w miejsce poprzedniego) istniejący do dziś młyn wodny na rzece Skrwie. Karol zmarł 4 maja 1900 roku w Kwaśnie i przypuszczalnie jako pierwszy został pochowany w rodzinnym grobowcu na cmentarzu sierpeckim. Wprawdzie dziesięć lat wcześniej w Kwaśnie zmarł jego młodszy, małoletni (16 l.) brat Jan Gustaw, lecz przypuszczalnie pochowano go w innej części nekropolii, gdyż w tym czasie (1890 r.) zasięg cmentarza nie obejmował jeszcze miejsca, gdzie w 1900 roku pochowano Karola Edwarda. Pół roku później zmarła żona Karola – Helena i wówczas ich syn – jednocześnie spadkobierca majątku w Kwaśnie – Edward zbudował rodzicom pierwszy, niezachowany dziś nagrobek. Po jego śmierci (zm. 1917 r.) jego syn – Ryszard Oskar (ur. 1896 r.) wzniósł grobowiec, który istniał do 2008 roku. Nagrobek ten miał być ważną familijną pamiątką, stąd sięgnięto do korzeni i odnotowano na nim również rodziców Karola Edwarda – Karola Ludwika (ur. 1809, zm. po 1850) i Wilhelminę Hinz (ur. 1820, zm. 1870). Przypuszczalnie zostali oni pochowani w parafii Gąbin, gdzie żyli i zmarli. W późniejszych latach dopisano innych członków rodziny – zarówno pochowanych w Sierpcu, jak również tych, którzy zmarli poza miastem. Inskrypcja na nagrobku posiadała jednak kilka błędów, które swego czasu sprostował w oparciu o akta metrykalne Paweł Gąsiorowski, zob. tenże, s. 129, 166-167. Zob. też: >> Sierpc Online.

cm-ew 12

cm-ew 13

cm-ew 14

Fot. z 2007 roku.

Pole grobowe jest aktualnie w dobrym stanie zachowania.


05. NATALIA PEHLKE

W centralnej części cmentarza dominuje w krajobrazie monumentalna figura Chrystusa dźwigającego krzyż ustawiona na wysokim cokole w formie stosu głazów porastanych przez roślinność. Pomnik wznosi się nad obszernym grobowcem kryjącym szczątki kilku pokoleń sierpeckiej rodziny Pehlków. Pole grobowe otoczone jest kamiennymi słupkami i rozpiętym między nimi ażurowym, żeliwnym ogrodzeniem. Na cokole umieszczono sześć kamiennych tablic z inskrypcjami:

GRÓB | RODZINY PEHLKÓW

.

Ś. P. | NATALJA Z ŁEBKOWSKICH | PEHLKE | ŻYŁA LAT 49 + 14/III 1902 R. | Ś. P. | FRYDERYK PEHLKE | ŻYŁ LAT 69 + 3/VII 1911 R.

.

Ś P | GUSTAW ADOLF | PEHLKE | UR 12 IV 1876 R ZM 24 V 1916 | Ś P | HELENA Z MOSALFFÓW | PEHLKE | ŚMIAŁKOWSKA | ŻYŁA LAT 82 + 26/VIII 1971 R.

.

Ś. P. | PAULINA | Z MOSALFFÓW | PEHLKE | UR. 8 VIII 1885 R. | ZM. 14 II 1937 R. | OTTON HENRYK | PEHLKE | UR. 25 X 1881 R. | ZM. 5 IV 1950 R.

.

Ś. P. | JERZY | FRYDERYK | PEHLKE | ŻYŁ LAT 79 ZM. 6 X 1990 | MARIANNA | PEHLKE | Z ZIÓŁKOWSKI | ŻYŁA LAT 78 ZM. 1 X 1992

.

Ś. P. | JERZY MARIAN | PEHLKE | UR. 6 IX 1939 R. | ZM. 8 IV 2014 R.

W dolnej partii nagrobka znajduje się sygnatura zakładu kamieniarskiego Mendakowskiego i Marankiewicza z Płocka.

Rodzina Pehlke była od 1869 roku właścicielami znanego browaru przy ul. Farnej w Sierpcu. Jego założycielem był Fryderyk Pehlke (ur. 1842 r., zm. 1911 r.) żonaty z Natalią z domu Łebkowską (ur. 1853 r.). Taż zmarła 14 marca 1902 roku i przypuszczalnie jako pierwsza z rodziny spoczęła na sierpeckim cmentarzu. Dziewięć lat później zmarł w Erfurcie Fryderyk (czy pochowano go w Sierpcu?), a spadkobiercą nieruchomości i zakładu w Sierpcu został ich najstarszy syn Gustaw Adolf. Zob. >> Sierpc Online. Zob. Gąsiorowski 2005, s. 129-130.

cm-ew 15

cm-ew 16

cm-ew 17

Fotografia z l. 30. XX wieku. Ze zbiorów rodziny Trębińskich, przekazała Grażyna Kłos.

Nagrobek zachował się w dobrym stanie. Znajduje się pod opieką rodziny.


06. FLORENTYNA WURTZBACHER

Nowszy, lastrykowy, spory rozmiarami nagrobek znajduje się nad grobem rodziny Wurtzbacherów i bezpośrednio sąsiaduje z grobem rodziny Pehlke. U wezgłowia nagrobka znajduje się cokół z krzyżem i dwiema tablicami:

Ś. P. | FLORENTYNA WURTZBACHER | Ż. L. 68 + 18 XII 1930 R. | LUDWIK | WURTZBACHER | ZM. D. 11 VIII 1944 R.

.

Ś. P. | LEONARD | PRZYBYSZEWSKI | Ż. L. 75 + 26 XII 1962 R. | OLGA I MARIA | PRZYBYSZEWSKIE | + 7 XI 1978 R. + 11 I 1977 R.

Rodzina Wurtzbacherów posiadała nieruchomości na terenie wsi Włóki Piaski a ich dom rodzinny zachował się do dziś przy ul. J. Kilińskiego 45. W dwudziestoleciu międzywojennym Bronisław (używający też imienia Bruno) i jego ojciec Roman trudnili się fachem majstrów budowlanych. Wznieśli m.in. kościół ewangelicki w Michałkach k. Rypina oraz dom Gracjana Grabowskiego przy ul. Płockiej w Sierpcu. Seniorka rodu, Florentyna Wurtzbacher zmarła 18 grudnia 1930 roku. Syn Bronisław wyemigrował do USA. W 1944 roku zmarł (bliżej nieokreślony) Ludwik Wurtzbacher (drugi z synów?). Córka Wurtzbacherów – Olga prowadziła znany w okolicy sklep rybny. Dwukrotnie wychodziła za mąż, jeszcze przed wojną przyjęła nazwisko Lange, a w l. 60. XX w. Przybyszewska. Zmarła w 1978 roku, była wyznania rzymskokatolickiego. Miała dwóch synów – Emila i Ryszarda. Emil zginął pod Stalingradem, a Ryszard i jego ojciec Roman zaginęli w 1943 roku.

cm-ew 18

cm-ew 19

Nagrobek zachował się w dobrym stanie. W 2013 roku >> uporządkowała go grupa „Ultima Thule”. Okresowo zarasta go roślinność i wymaga oczyszczenia.


07. AUGUST FERDYNAND PETLIKAU

W środkowej części cmentarza, bezpośrednio przy alejce prowadzącej od bramy znajduje się obszerny nagrobek przekryty lastrykową płytą i wysokim pomnikiem u wezgłowia, zwieńczonym krzyżem. Na pomniku umieszczono inskrypcję:

TU SPOCZYWA | W BOGU | Ś. P. | AUGUST PETLIKAU | ŻYŁ LAT 68. ZM. 17. 10. 1932

Warto dodać, że kamieniarz wykonujący tablicę nagrobną przewidział wolne miejsce na dopisanie końcówki „-ją” do słowa „spoczywa” oraz danych małżonki Augusta poniżej poświęconej mu inskrypcji. Żona Augusta – Julianna z domu Binert (lub Bikert) przeżyła jednak męża. Nie znamy jej dalszych losów. Należy również zwrócić uwagę na polskojęzyczność napisu oraz użycie nieczęstego na nagrobkach ewangelickich zwrotu „świętej pamięci”. Świadczy to o dużym stopniu asymilacji sierpeckich luteran z tradycją rzymskokatolicką.

August Ferdynand Petlikau, urodził się 19 lipca 1864 roku w Szczechowie. Ożenił się ze wspominaną już Julianną (ur. 1869 r.) i od połowy lat 80. XIX wieku zamieszkiwali w Osówce w gm. Gójsk. Tam na świat przyszły ich kolejne dzieci. W drugiej dekadzie XX wieku przeprowadzili się do Sierpca (zamieszkali na dawnych Włókach, dziś ul. Kilińskiego 39, dawny numer 45). W Osówce mieszkał również jego brat Michał (ur. 1867 r., zm. 1906 r. w Osówce) z żoną Anną z domu Pankratz. Ta gałąź rodziny (wydane za mąż córki) została we wsi aż do II wojny światowej. August Ferdynand Petlikau zmarł 17 października 1932 roku w Sierpcu. Zob. Gąsiorowski 2005, s. 129.

cm-ew 20

cm-ew 21

Nagrobek zachował się w dobrym stanie. W 2014 roku >> uporządkowała go grupa „Ultima Thule”.


08. PAULINA PASCHKE

W skrajnej, południowo-wschodniej części dawnego cmentarza znajduje się niski lastrykowy nagrobek z krzyżem i tablicą u wezgłowia. Wykuto na nim inskrypcję:

Ś. + P. | PAULINA PASCHKE | ZM. 21 VIII 1934 R. | ŻYŁA LAT 56 | KSIĄDZ ALEKSANDER PASCHKE | PROBOSZCZ PARAFII EWANG-AUGSB W SIERPCU | ZM. 5 V 1938 R. | ŻYŁ LAT 63 | BŁOGOSŁAWIENI, KTÓRZY W PANU UMIERAJĄ

Małżonkowie Paschke zamieszkali w Sierpcu w 1925 roku, gdy ks. Aleksander objął probostwo w miejscowej parafii ewangelickiej. Zamieszkali z rodziną w pastorówce przy ul. Piastowskiej 9 w Sierpcu. Ks. Paschke był zwolennikiem polonizacji ewangelików, a za swoje niepodległościowe wystąpienia, już w czasie I wojny światowej był aresztowany przez niemieckie władze okupacyjne i więziony w Zelle pod Hanowerem przez osiem miesięcy. W latach 30. XX wieku z niepokojem obserwował rosnące poparcie dla ideologii hitlerowskiej znajdujące poklask wśród wielu niemieckich rodzin żyjących w Sierpcu i okolicy. Żona pastora Paulina Aniela Paschke z domu Boerner (ur. w 1878 r.), córka powstańca styczniowego, polska patriotka, przedwcześnie zmarła 21 sierpnia 1934 roku. Śmierć żony była dla ks. Aleksandra ogromnym ciosem. Zmarł cztery lata później, 5 maja 1938 roku, po ciężkiej chorobie płuc, zakończonej nagłym atakiem serca. Pozostawił piątkę dzieci – trzy córki i dwóch synów, którzy wychowani zostali w duchu polskości. Pogrzeb zgromadził kilka tysięcy wiernych – Polaków i Niemców, ewangelików oraz katolickich sąsiadów i przyjaciół polskiego pastora. Zob. Gąsiorowski 2005, s. 130; L. Zbierzchowski, Szczęściarz, Sierpc 1997, s. 149-157.

cm-ew 22

cm-ew 23

Nagrobek zachował się w złym stanie. Lastryko jest silnie spękane, grób zarasta roślinnością. Napis słabo czytelny.


09. HENRYK GEDE

W centralnej części cmentarza, tuż obok grobu Augusta Petlikau znajduje się nowszy, niski lastrykowy nagrobek. U wezgłowia znajduje się krzyż z medalionem z głową ukoronowanego cierniem Chrystusa oraz tablica z inskrypcją:

Ś.P. | HENRYK | GEDE | UR. 28.9.1877 | ZM. 9.7.1943 | SYDONIA | GEDE | UR. 1.12.1881 | ZM. ŚM. TRAG. DN. 24.12.1945 | | OFICER WOJSKA | POLSKIEGO | JERZY GEDE | UR. 26.9.1907 | ZGINĄŁ W BITWIE | POD MODLINEM | DN. 11.9.1939 || AVE MARIA

Rodzina Gede (najpierw senior Henryk, potem syn Stefan) była właścicielem dużego młyna parowego w południowej części Sierpca (ul. Świętokrzyska), zbudowanego w 1928 roku. Gedowie podkreślali swe silne przywiązanie do polskości. W czasie II wojny światowej Henryk Gede okazywał dużą życzliwość Polakom – wielu ludzi zaopatrywało się w młynie Gedego w mąkę poza obowiązującymi kartkami, również za darmo. Syn Jerzy walczył przeciw Niemcom w Kampanii Wrześniowej i w 1939 roku zginął pod Modlinem, pochowano go na warszawskich Powązkach Wojskowych (zob. >> ; inskrypcja na obecnym nagrobku wydaje się mieć charakter symboliczny). Henryk Gede zmarł 9 lipca 1943 roku, w trakcie okupacji niemieckiej. Jego pogrzeb zgromadził liczne rzesze Polaków i Niemców. Żona – Sydonia – została zimą 1945 roku aresztowana przez NKWD i osadzona w więzieniu, gdzie w tajemniczych okolicznościach zmarła tragicznie. Jej dane na nagrobku pojawiły się dopiero w l. 90. XX wieku. Pozostała rodzina (syn i córka) opuściła miasto. Zob. Gąsiorowski 2005, s. 129; L. Zbierzchowski, Szczęściarz, Sierpc 1997, s. 158.

cm-ew 24

cm-ew 25

Nagrobek zachował się w dobrym stanie. Tablicę inskrypcyjną odnowiono w 2012 roku.


10. OTTO SCHRAMM

W pobliżu nagrobka rodziny Pehlków, w bezpośrednim sąsiedztwie mogiły Wurtzbacherów znajduje się rodzinny grobowiec familii Schrammów. Nagrobek ma formę pochyłej płyty z lastryka umieszczonej na dwustopniowym, betonowym, stosunkowo szerokim cokole. Na płycie wyryto: w górnej partii krzyż, z lewej strony gałązkę (stylizowaną na palmę?), a w środkowej partii tekstu krzyż żelazny. Mocno zatarty tekst brzmi:

+ | FAMILIEN GRAB | SCHRAMM | HIER RUHEN | OTTO SCHRAMM | GEB 27 12 1909 | GEST | 12 12 1940 | + | GEFRAITER WALDEMAR SCHRAMM | GEB 5 10 1915 | GEF 29 9 1941 IN OSTEN | RUHE SANFT

Sierpecka rodzina Schrammów trudniła się fachem piekarskim. Nie udało mi się dotąd rozpoznać ich środowiska rodzinnego. Wydaje się, że upamiętnieni na nagrobku Otton i Waldemar byli braćmi. Na cmentarzu w Sierpcu pochowany został jedynie Otto, który zmarł 12 grudnia 1940 roku. Waldemar, jak informuje napis w dolnej partii płyty, poległ na wschodzie we wrześniu 1941 roku.

cm-ew 26

cm-ew 27

Nagrobek zachował się w złym stanie. Płyta jest w kilku miejscach pęknięta, napis nieczytelny. Grób zarasta roślinnością.


11. GUSTAW ZWER

Tuż przy grobowcu rodziny Pehlków, po jego wschodniej stronie umieszczona została na niskim fundamencie betonowa płyta z wyrytym na jej wierzchu krzyżem oraz napisem:

GUSTAW ZWER | GEB. 11 8 1914 | GEST. 16 4 1942

Nie udało mi się dotąd ustalić bliższych informacji nt. zmarłego 16 kwietnia 1942 roku Gustawa Zwera.

cm-ew 28

cm-ew 29

Nagrobek zachował się w średnim stanie. Napis jest słabo czytelny, grób zarasta roślinnością. Sporadycznie składowane są na nim śmieci.


Spoczywajcie w pokoju!

Reklamy

Wiktor Gałkowski – burmistrz Sierpca (1899-1902)

120 lat temu, 17 lutego 1899 roku (według kalendarza gregoriańskiego trzynaście dni później, 1 marca), na najwyższy urząd w mieście wybrany został Wiktor Gałkowski, trzydziestojednoletni sierpczanin. Była to sytuacja bezprecedensowa, gdyż dotąd funkcję burmistrzów pełnili nominowani przez carskie władze oficjele, dla których nadgraniczny Sierpc był tylko przystankiem w ich urzędniczej karierze w Imperium Carów. Często byli to ludzie pochodzący z odległych stron cesarstwa, których z naszym miastem nie łączyło nic – poza zobowiązaniami wynikającymi ze służby carowi.


Wiktor Gałkowski urodził się w Sierpcu, 18 grudnia 1868 roku w rodzinie rzemieślniczej, dwa dni później został ochrzczony przez proboszcza sierpeckiego ks. Makarego Grabowskiego w farze św. Wita. Jego ojciec Florian Gałkowski był szewcem, a matka Franciszka pochodziła z zamieszkującej Sierpc od kilku pokoleń i szeroko rozgałęzionej rodziny Lewandowskich. Po ukończeniu osiemnastu lat, 1 lutego 1887 roku podjął służbę na rzecz Imperium Rosyjskiego (rozpoczęcie zawodowej pracy określało się wówczas jako podjęcie administracyjnej służby carowi). W 1888 roku został czynownikiem (ros. Чиновник) w kancelarii powiatu sierpeckiego. Od 24 lipca 1890 roku pełnił obowiązki referenta ds. wojenno-policyjnych w urzędzie powiatowym w Sierpcu oraz był kierownikiem sekretariatu w tym urzędzie. Z urzędem powiatowym sierpeckim związany był przez kolejne 9 lat.

lewandowska-gac582kowska28pbg29

Sierpc, cmentarz parafialny. Nagrobek matki Wiktora Gałkowskiego – Franciszki z Lewandowskich (1838-1890) oraz jej siostry Teodory (1856-1878). Fot. Paweł B. Gąsiorowski, 2005 r. UWAGA: na nagrobku mylnie podano datę roczną śmierci Franciszki – 1889.

Na początku 1899 roku w sierpeckim magistracie nastąpił wakat na stanowisku burmistrza. Dotychczas pełniący tę funkcję Andrzej Małykin (ros. Андрей Григорьевичъ Малыкинъ – pochodzący być może z terenów Ukrainy – wiemy, że był absolwentem Kijowskiej Szkoły Junkrów Piechoty) awansował w służbie i przeniesiony został na stanowisko referenta do spraw policyjnych w urzędzie powiatowym w gubernialnym Płocku. Burmistrzem powiatowego Sierpca mianowano wówczas urzędnika Wiktora Gałkowskiego.

epic581-1899

Echa Płockie i Łomżyńskie, 1899 r.


Warto nadmienić, że w państwie carów, magistrat składał się burmistrza i ławników. Tych wyznaczały władze gubernialne lub powiatowe i to od nich byli oni bezpośrednio zależni. Do kompetencji magistratu należały głównie sprawy gospodarki miejskiej (podatki, opłaty, inwestycje miejskie, prowadzenie ksiąg ludności miasta) i obowiązek wykonywania zarządzeń władz carskich. W magistracie najsilniejszą pozycję zajmował burmistrz (ros. бургомистр), który w większości spraw podejmował decyzje jednoosobowo i ponosił odpowiedzialność za swoje działanie przed władzami powiatowymi i gubernialnymi. Kompetencje burmistrza były mocno ograniczone przez władze zwierzchnie. Zarządzanie miastem odbywało się przy ścisłym nadzorze rządu gubernialnego i polegało na wykonywaniu instrukcji, sporządzaniu licznych sprawozdań i prowadzeniu korespondencji praktycznie w każdej sprawie. Należało do niego ustalanie trybu i sposobu realizacji poleceń rządu gubernialnego i czuwanie nad terminowym załatwianiem spraw. Do zadań burmistrza należało czuwanie nad bezpieczeństwem i porządkiem oraz utrzymanie miejscowego aresztu.

100_2258

Magistrat w Sierpcu. Fot. z 1910 roku.


Wiktor Gałkowski musiał być rzetelnym pracownikiem, skoro powierzono mu najwyższą funkcję w mieście (zapewne stało się to z inicjatywy jego dotychczasowego przełożonego, naczelnika powiatu sierpeckiego, Piotra Strzyżowskiego – ros. Петръ Петровичъ Стржижовский). W 1899 roku za swoją administracyjną służbę Gałkowski odznaczony był już srebrnym medalem „na pamiątkę panowania cesarza Aleksandra III”.

1901-wiktor gałkowski

Wiktor Gałkowski. Fot. z 1 ćw. XX w. Ze zbiorów rodziny Maszerowskich z Sierpca.

Brak akt kancelarii sierpeckiego magistratu z czasów carskich (zniszczone albo zaginione?) nie pozwala na szczegółowe prześledzenie pracy Wiktora Gałkowskiego jako burmistrza Sierpca. Z pośrednich źródeł wiemy jednak, że za jego kadencji, a precyzując – w 1902 roku – miastu przybyły dwie ważne realizacje architektoniczne (a sprawy gospodarki i inwestycji miejskich leżały w jego kompetencjach). 8 kwietnia (w wigilię uroczystości Świętego Mikołaja Cudotwórcy – dzień translacji relikwii świętego) 1902 roku (według kalendarza gregoriańskiego był to dzień 21 kwietnia) uroczyście poświęcono pułkową cerkiew dla stacjonującego w mieście 48. Ukraińskiego Pułku Dragonów. Uroczystość miała charakter nie tylko religijny, ale była wielką manifestacją polityczną i obecna na niej była nie tylko generalicja wojskowa, ale również urzędnicza. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której Wiktor Gałkowski (choćby z racji innego wyznania) nie wziął w niej udziału, jako gospodarz miejsca. O poświęceniu cerkwi i odnalezionym albumie z tej uroczystości pisaliśmy >> TUTAJ << .

NP2017-cerkiew-01

Drugą z inwestycji, w której realizacji ogromny udział miał sierpecki magistrat, była sprawa zagospodarowania Nowego Rynku i budowy na nim nowych hal targowych. Tak zwane jatki miejskie (więcej >> TUTAJ <<) miały zastąpić stare drewniane jatki (znajdujące się od 1830 r. nieopodal kościoła farnego, ostatnio remontowane w 1886 r.). Na początku burmistrzowania Wiktora Gałkowskiego, magistrat sierpecki wyszedł z inicjatywą budowy nowych hal z prawdziwego zdarzenia. Negocjacje w wyższych instancjach trwały kilka lat. By jednak zamierzenie to można było należycie zrealizować, potrzebna była pomoc gubernatora płockiego, który lobbował u naczelnej władzy krajowej oraz w ministerstwie spraw wewnętrznych zatwierdzenie nowej sierpeckiej inicjatywy budowlanej. Według kosztorysu przedstawionego w ministerstwie do zatwierdzenia, budowa hal w Sierpcu miała pociągnąć za sobą koszta w wysokości 6248 rubli i 20 kopiejek. Zgodę na budowę wydano w lutym 1902 roku i zabezpieczono na ten cel odpowiednie środki.

hale_targ07

O ile cerkiew w formie z 1902 roku już dziś nie istnieje, to „jatki” przetrwały do dziś (przynajmniej w swym zewnętrznym kształcie) i są trwałym, namacalnym śladem po pracy burmistrza Wiktora Gałkowskiego czynionej dla swojego miasta.

[sierpc] - śl. wiktor gałkowski i marianna kucińska [1900]

Sierpc, akta stanu cywilnego, akt ślubu Wiktora Gałkowskiego i Marianny Kucińskiej, 1900 r. Skan ze strony: szukajwarchiwach.pl

W wieku 32 lat burmistrz Wiktor Gałkowski zmienił stan cywilny. 26 stycznia (7 lutego) 1900 roku zawarł w sierpeckiej farze związek małżeński z dwudziestoczteroletnią Marianną Kucińską, córką Konstantego i Anny z domu Lamka. W 1901 roku przyszedł na świat pierwszy syn – Józef Walenty, rok później córka Helena Dorota. W 1904 roku urodziła się Jadwiga Maria. W 1905 roku na świat przyszła córka Maria Kazimiera, w 1907 roku Zofia Anna, a w 1908 roku syn Mieczysław Konstanty.

KODAK FUN SAVER Digital Camera

Rękopis (cyrylica) burmistrza Wiktora Gałkowskiego na jednym z miejskich dokumentów, z czasów jego urzędowania (1901 r.)

Nie wiemy czy założenie rodziny, czy może inne powody, przyczyniły się do (pewnie niełatwej) decyzji o rezygnacji Wiktora Gałkowskiego z pełnionej funkcji. Gałkowskiego musiało przerosnąć dźwiganie ciężaru pełnienia funkcji „ojca miasta”. Po prawie 3,5 latach burmistrzowania, na własną prośbę zrezygnował z pracy w magistracie i w sierpniu 1902 roku powrócił do urzędu powiatowego (skąd powołany był do pracy w ratuszu). Zwierzchnictwo jego rezygnację przyjęło, a na stanowisko burmistrza powołano trzydziestodziewięcioletniego Szymona Teodora Sarneckiego (urodzonego w Sarnach w guberni kaliskiej), żołnierza w stopniu sztabsrotmistrza, służącego w stacjonującym w Płocku 15. Perejasławskim Pułku Dragonów.

epic581-1902

Echa Płockie i Łomżyńskie, 1902 r.

Wiktor Gałkowski mieszkał z rodziną (żona i szóstka dzieci) przy ul. Świętego Ducha, a z okien domu, lub podczas drogi do pracy mógł podziwiać wybudowane jego staraniem hale targowe na Nowym Rynku. W urzędzie powiatowym zatrudniony został na stanowisku referenta do spraw wojskowo-policyjnych. Kilka lat później odznaczony został medalem „za trud w czasie pierwszego spisu ludności”. Do końca życia pracował jako urzędnik powiatowy – do 1915 roku w rosyjskim urzędzie powiatowym, a później w polskim starostwie sierpeckim.

 

100_2275

W czasach carskich urząd powiatowy w Sierpcu mieścił się w domu przy ul. Płockiej 1. Fot. z 1910 roku.

StarostwoPDDMS

W dwudziestoleciu międzywojennym (do 1925 roku) starostwo powiatowe sierpeckie oraz biura sejmiku powiatowego mieściły się w gmachu dawnego carskiego sztabu i klubu oficerskiego przy obecnej ulicy Płockiej 38. Fot. ze zb. rodziny Kołaczyńskich, skan za: Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca

 

CzaplickiGałkowski

Starosta sierpecki Zygmunt Czaplicki i Wiktor Gałkowski. Fot. ze zb. rodziny Kołaczyńskich, fragment skanu za: Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca

3 kwietnia 1909 roku zmarła nagle żona Wiktora, Marianna. Pochowana została na cmentarzu parafialnym, tuż za budynkiem kaplicy. W grobie tym, cztery miesiące później spoczął teść Wiktora, ojciec Marianny – Konstanty Kuciński (zmarł w wieku 78 lat, teściowa Anna Kucińska nie żyła od 1893 roku, pochowana w Sierpcu, nagrobek zachowany). Wiktor pozostał sam z szóstką dzieci, opiekę nad którymi musiał pogodzić z pracą zawodową. Aktywnie działał na polu sierpeckiej przedsiębiorczości (m.in. w Towarzystwie Drobnego Kredytu), czy kultury i edukacji (Koło Polskiej Macierzy Szkolnej). Jego nazwisko, jako wyróżniającego się aktywnością pracownika starostwa pojawia się na kartach wielu sierpeckich publikacji. Ogromna tragedia spotkała wpół-osieroconą rodzinę Gałkowskich, gdy 17 III 1917 roku zmarła trzynastoletnia córka Wiktora, Jadwiga Maria. Spoczęła w grobie obok matki i dziadka.

rodzina gałkowskich 1985

Nagrobek rodziny Gałkowskich na cmentarzu parafialnym w Sierpcu. Fot. z 1985 roku z archiwum WUOZ w Płocku.

Gałkowski2

Wiktor Gałkowski, jako pracownik sierpeckiego starostwa. Fot. ze zb. rodziny Kołaczyńskich, fragment skanu za: Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca

Wiktor Gałkowski do ostatnich chwil życia pracował jako urzędnik. Śmierć spotkała go nagle i niespodzianie. Odszedł 13 marca 1923 roku w wieku 54 lat. Pochowano go obok żony, córki i teścia, w grobie na cmentarzu parafialnym. Żegnał go sierpecki proboszcz, ks. Wincenty Chabowski oraz liczne grono przyjaciół i bliskich.

11224470_1018285184883154_2939265625937731604_n

Sierpc, cmentarz parafialny. Tablica na nagrobku rodziny Gałkowskich. 2013 r.


Nie znam dalszych losów jego bezpośrednich potomków. Jeśli na niniejszy tekst trafi ktoś spokrewniony z rodziną sierpeckiego burmistrza, uprzejmie proszę o kontakt. Wiadomo mi jedynie, że rodzony brat Wiktora – Ludwik Gałkowski (1875-1937), ławnik płockiego magistratu, właściciel majątku Kęsice (daw. gm. Kosemin, pow. sierpecki) pozostawił po sobie potomstwo, którego dalsze pokolenia rozsiane są dziś w wielu zakątkach Europy, a z którymi udało mi się swego czasu nawiązać kontakt.


Niniejszy tekst jest rozbudowaną wersją krótkiego biogramu Wiktora Gałkowskiego umieszczonego w mojej książce „W Sierpcu za cara : śladami rosyjskiego garnizonu” (Sierpc 2013, s. 46-47).

Jego publikacja na łamach „Starego Sierpca” wiąże się z rosnącą obawą o przyszłość nagrobka rodziny Gałkowskich na cmentarzu parafialnym w Sierpcu. O dziwnych „zniszczeniach” zabytkowych pomników nagrobnych na cmentarzu parafialnym w Sierpcu pisał przed laty Paweł B. Gąsiorowski (tekst na Sierpc Online >>). Ogólna sytuacja w sferze ochrony zabytków sierpeckiego cmentarza wcale nie uległa znaczącej poprawie.

Nagrobek istniał bez większych zmian i uszczerbków do 2015 roku. Wówczas stojące kilka metrów dalej drzewo, podczas lipcowej wichury, straciło potężny konar. Zniszczył on kilka cennych nagrobków (pisaliśmy o tym swego czasu 1>> oraz później 2>>). W zasięgu jego niszczącej siły nie było nagrobka Gałkowskich. Niestety podczas tej wichury, doznał on jednak znaczącego uszczerbku – zniknęła tablica z nazwiskami zmarłych. Czyżby spadający konar samoistnie „odkręcił” cztery śruby tablicy, po czym potłukł ją w „drobny mak”?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sierpc, cmentarz parafialny. Nagrobek Gałkowskich pozbawiony tablicy inskrypcyjnej. Lipiec 2015 roku.

Warto wyraźnie podkreślić, że „siejący zniszczenie” konar, chcąc-nie-chcąc uczynił z pomnika Gałkowskich anonimowy nagrobek. Tablice z sąsiednich grobów (które konar faktycznie strącił) zostały zabezpieczone i po akcji sprzątania gałęzi i pozostałości drzewa, zostały ułożone na grobach. Tablica Gałkowskich zapadła się pod ziemię!

Nagrobek sierpeckiego burmistrza już blisko od czterech lat jest anonimową mogiłą. Nie ma on stałego opiekuna, bo po Wiktorze i Mariannie nie zostali w Sierpcu żadni bliscy familianci (wiele na to wskazuje).

Niestety zaczynam snuć obawę, że taki anonimowy nagrobek, opuszczony i świadomie zaniedbywany (stare wieńce, popękane znicze), ale – z drugiej strony – stojący w „atrakcyjnym” miejscu sierpeckiej nekropolii, może być aktualnie pod obserwacją, by w miejscu grobu Burmistrza Miasta Sierpca z przełomu XIX i XX wieku, wygospodarowany mógł zostać plac na sprzedaż pod nową mogiłę. Obym się mylił! Trudno mi wyobrazić sobie, że ktoś przy zdrowych zmysłach mógłby świadomie chcieć zatrzeć okruchy historii naszego miasta!

dsc_1784

Sierpc, cmentarz parafialny. Anonimowy od 2015 roku nagrobek rodziny Gałkowskich

dsc_1786

Sierpc, cmentarz parafialny. Miejsce po odkręconej w niewyjaśnionych okolicznościach tablicy upamiętniającej rodzinę Gałkowskich.


APELUJĘ zatem do mieszkańców Sierpca o przerwanie zapomnienia urządzanego (bardziej lub mniej celowo) na grobie Wiktora Gałkowskiego, a władzom miasta SUGERUJĘ odnalezienie (bo może została gdzieś zabezpieczona, a jeśli nie to – odtworzenie) tablicy i objęcie go opieką (jak to czynione jest z dziesiątkami innych grobów zasłużonych sierpczan, wśród nich burmistrzów: Stanisława Mąkowskiego i Marcelego Marzantowicza). Historii Sierpca nie stać na utratę kolejnego cennego pomnika przeszłości (trzy dekady temu nieodwracalnie zniszczono grób burmistrza Parfirija Szerszniewa; nie zachował się też grób burmistrza Szymona Sarneckiego).

Kwiaty albo zapalona raz na jakiś czas świeczka mogą być dowodem naszej pamięci. Umarłych „wieczność” trwa dotąd, póki płaci się im pamięcią. Oby tej pamięci nigdy nie zabrakło.


EDYCJA – 7 sierpnia 2019 roku

Z radością informuję, że burmistrz Wiktor Gałkowski „odzyskał” tablicę nagrobną.

Dzięki skutecznej interwencji Pawła B. Gąsiorowskiego i przychylności władz miasta, ze szczególnym udziałem i osobistym zaangażowaniem burmistrza Jarosława Perzyńskiego, nagrobek został uratowany. Obelisk wraz z cokołem i płytą grobowca został oczyszczony, pole grobowe na nowo otoczono żeliwnym ogrodzeniem i co najważniejsze – na cokole obelisku zamontowano nową płytę z inskrypcją. Odtworzono tekst z dawnej tablicy, wymieniając wszystkich pochowanych w rodzinnym grobowcu Gałkowskich, a przy danych Wiktora Gałkowskiego dopisano:

Burmistrz Miasta Sierpc | 1899-1902

Tym samym władze miasta nie tylko uratowały ważny zabytek sierpeckiego cmentarza, ale przekazały kolejnym pokoleniom pamięć o włodarzu grodu nad Sierpienicą sprzed ponad wieku, oddając mu należny szacunek.

burmistrz-Gałkowski [sierpień 2019]

Sierpc, cmentarz parafialny. Nagrobek burmistrza miasta Sierpca Wiktora Gałkowskiego po odnowieniu. Fot. Paweł B. Gąsiorowski, 6 VIII 2019 r.

Niech Mu sierpecka ziemia będzie lekką!

Sto lat niepodległej Polski

Nareszcie! Doczekaliśmy się! Jeszcze rok temu obawiałem się, że na początku listopada będę musiał ponownie przypomnieć mój tekst z 2014 roku (kliknij tu>>), wklejany corocznie i przywołujący niedorzeczny, trwający wiele lat uzus, który sprawiał, że radosną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę, sierpczanie świętują pod pomnikiem Ofiar Zbrodni Katyńskiej.

11_artykul

Program obchodów AD 2018

Lecz nie tym razem! Miejskie uroczystości związane ze Świętem Niepodległości, w tym pamiętnym, 2018 roku, roku setnej rocznicy odzyskania wolności przez Rzeczpospolitą, zmieniły swój program. Wieńce i kwiaty złożone zostaną (wreszcie!) pod pomnikiem marszałka Józefa Piłsudskiego, gdzie również będą miały miejsce okolicznościowe przemówienia oraz część artystyczna (również w gmachu Centrum Kultury i Sztuki im. Józefa Piłsudskiego). Stało się tak dzięki ważnej i potrzebnej inicjatywie Towarzystwa Patriotyczno-Historycznego Ziemi Sierpeckiej „Pamięć i Prawda”, wsparciu wielu firm i prywatnych datków mieszkańców Sierpca, które pozwoliły na wzniesienie pomnika marszałka przy ulicy Piastowskiej, który odsłonięty został 2 października 2018 roku.

20355_b

Uroczystość odsłonięcia pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego w Sierpcu. 2 października 2018 roku. Fot. Extra Sierpc.


Warto przypomnieć, że już w 1928 roku z okazji dziesiątej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, Sejmik Powiatu Sierpeckiego podjął uchwałę, iż zamiast stawiania w mieście Pomnika Niepodległości (co było wówczas popularną inicjatywą w wielu miastach), należy rozpocząć wznoszenie Powiatowego Domu Społeczno-Ludowego, który sam w sobie miał stać się architektonicznym monumentem wolnej i niepodległej Polski. W tym samym roku powołano specjalny komitet do zorganizowania zbiórki funduszy na ten cel. Wprawdzie początkowo społeczna kwesta nie znalazła posłuchu w hojności mieszkańców miasta (przez kilka lat zebrano ułamek potrzebnej kwoty, niewystarczający nawet do podjęcia budowy fundamentów gmachu), ale po śmierci Józefa Piłsudskiego w 1935 roku, zapał ożył – postanowiono połączyć inicjatywę budowy Domu Ludowego oraz upamiętnienia marszałka, poprzez planowane nadanie nowej placówce jego imienia. Prace budowlane na placu dawnej miejskiej targowicy (dziś ul. Piastowska 39) ruszyły w 1938 roku, przerwał je jednak wybuch II wojny światowej. Budynek został ukończony w czasie okupacji niemieckiej.


Przed tym gmachem – międzywojennym pomnikiem niepodległości Polski – noszącym dziś imię marszałka Józefa Piłsudskiego, przy jego długo wyczekiwanym w mieście pomniku, sierpczanie uczczą tę wyjątkową, setną rocznicę.

Do radości i wspólnego świętowania z narodowym hymnem na ustach gorąco zachęcam!

Jeszcze Polska nie zginęła!

„Bejt-Tahara” na cmentarzu żydowskim w Sierpcu

Bejt-Tahara z sierpeckiego cmentarza żydowskiego nie przetrwał do naszych czasów. Dom przedpogrzebowy – bo tak winniśmy go nazwać w myśl chrześcijańskiej nomenklatury funeralnej – w przypadku judaizmu pełni nieco inne funkcje. Czasem zbyt mocno przekładamy znane nam zwyczaje obrządku pogrzebowego dla wyobrażenia i zrozumienia przebiegu pogrzebu żydowskiego. Bejt-Tahara służy innym celom niż kaplice/domy przedpogrzebowe na naszych cmentarzach. W budynkach Bejt-Tahary rytualnie przygotowuje się ciało zmarłego do pochówku, a żałobnicy czuwają obok na modlitwie. W przeciwieństwie do obrządków chrześcijańskich nie wystawia się w nim ciała na widok publiczny, celem pożegnania zmarłego przez rodzinę i bliskich.

Żydowska Gmina Wyznaniowa w Sierpcu również posiadała na swoim cmentarzu kompleks kilku budynków wchodzących w skład Bejt-Tahary. W przeciwieństwie do samego cmentarza żydowskiego (zwanego kirkutem) dwa najważniejsze z nich przetrwały II wojnę światową, z czego jeden z nich – stosunkowo niedawno – bo dopiero w 2009 roku zniknął z powierzchni ziemi. A był obiektem wyjątkowym i brak odpowiedniej opieki nad nim oraz ciche przyzwolenie na jego zniszczenie, poskutkowały niepowetowaną stratą dla historii drewnianej architektury żydowskiej. Sierpecki drewniany budynek Bejt-Tahary był unikatem w skali ogólnopolskiej.

Dziś przypomnimy Państwu o domu przedpogrzebowym na cmentarzu żydowskim w Sierpcu (przy obecnej ul. Władysława Jagiełły).


O ŻYDOWSKIM RYTUALE POGRZEBOWYM SŁÓW KILKA

Dla lepszego zrozumienia istoty Bejt-Tahary warto przyjrzeć się judaistycznym rytuałom związanym ze śmiercią człowieka. W interesujący sposób istotę pogrzebu żydowskiego wyjaśnił Hubert Rogoziński z Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Łodzi w wywiadzie dla „Dziennika Łódzkiego” (link >>). Na jego podstawie przybliżmy najważniejsze elementy tego rytuału.

W judaizmie człowiek z natury jest rytualnie czysty – przestaje nim być z chwilą śmierci i w pewien sposób ta nieczystość jest „zaraźliwa” (czysty człowiek przez kontakt z tym co nieczyste sam staje się nieczysty). Każdy więc kontakt ze zmarłym sprawia, że „zaraża się” nieczystością. W związku z tym, rodzina zmarłego Żyda nie przygotowuje sama ciała zmarłego do pogrzebu, lecz robi to grupa ludzi zrzeszona w bractwie zwanym Chewra Kadisza, która bierze na siebie całą „nieczystość” związaną z kontaktem ze zmarłym. Wśród 613 judaistycznych przykazań, jest takie, które nakazuje pochówek zmarłego. I tego nie może wypełnić nikt – poza członkami Chewra Kadisza.

Działalność bractwa od zawsze była w zasadzie charytatywna (nie można było bowiem czerpać korzyści materialnych ze śmierci drugiego człowieka). Wśród obowiązków bractwa była organizacja ceremonii, przygotowanie całunu lub trumny, odprowadzenie zmarłego na cmentarz i jego pogrzebanie. Opłatę za ceremonię pobierała jednak Gmina Wyznaniowa (wysokość zależała od pobożności, zamożności, wybranym miejscu pochówku, wystawności pogrzebu – powodowało to często konflikty i roszczenie pretensji wobec członków bractwa). Bo to właśnie do członków Chewra Kadisza należała ocena pobożności zmarłego i decyzja o miejscu jego pochówku na cmentarzu. Działalność lokalnych bractw pogrzebowych prowadziła czasem do sytuacji patologicznych. Mimo rozwiązania w XIX w. na terenie Kongresówki Gmin Wyznaniowych (i wprowadzenia w ich miejsce tzw. Dozorów Bożniczych) a co za tym idzie – teoretycznej likwidacji bractw Chewra Kadisza, to te istniały nadal, często samowolnie się rządząc na cmentarzach, pobierając (niezgodne z prawem) horrendalne kwoty za pogrzeb i nie rozliczając się z rachunków (więcej >>).

Członkowie bractwa wywodzili się z różnych środowisk – chasydów (>>) i mitnagdów (>>), uczonych i prostych Żydów, kupców i rzemieślników, bogatych i biednych. Mimo różnych niesnasek, w większości przypadków członkowie Chewra Kadisza cieszyli się wśród społeczności żydowskiej dużym szacunkiem. W starych, żydowskich miasteczkach w miejscowej hierarchii byli czasem nawet ważniejsi od rabinów – bowiem tylko oni mogli wypełnić przykazanie nakazujące pochowanie zmarłego. Przynależność do tej grupy traktowano jako nobilitację.

W tradycji żydowskiej przyjęte jest, że pogrzeb powinien mieć miejsce w dniu śmierci, lub najpóźniej w ciągu doby od zgonu. Gdy umiera Żyd, rodzina kładzie jego ciało na podłodze, z nogami ułożonymi w kierunku wyjścia i przykrywa je prześcieradłem oraz zapala świecę. Następnie ciałem zajmują się przybyli do domu zmarłego członkowie Chewra Kadisza – zabierają je celem dokonania rytualnych czynności, które mają oczyścić przed pochówkiem ciało zmarłego. Wprawdzie zadania, których podejmowało się bractwo były z natury rzeczy nieprzyjemnymi, lecz przygotowanie tego ostatniego obrzędu zwane jest w judaizmie „prawdziwą miłością”.

tahara05

Chewra Kadisza przygotowujące zmarłego do pogrzebu. Fot. za: LINK >>

Czynności związane z rytualnym przygotowaniem ciała do pogrzebu nie powinny odbywać się w domu zmarłego – należało je czynić w specjalnie przygotowanym do tego miejscu (wprawdzie w dawnych czasach – z pewnością przed XIX w. – oczyszczenia dokonywano w domu, jednak później zwyczaj ten zanikł na dobre). Z domu zmarłego formował się orszak pogrzebowy, prowadzący na cmentarz w ustalonej kolejności żałobników.

tahara02

Pogrzeb żydowski (Galicja), Fot. za: LINK >>

Na żydowskich cmentarzach wydzielano zazwyczaj część gospodarczą (najbliżej drogi dojazdowej), gdzie wznoszono: tzw. domy oczyszczenia, miejsce czuwania – salę modlitewną dla członków konduktu, dom dla stróża, pomieszczenie na karawan, magazyn na sprzęty do porządkowania cmentarza, itd. Często pomieszczenia te mieściły się w jednym wspólnym budynku, który we współczesnej nomenklaturze moglibyśmy nazwać domem przedpogrzebowym (herb. Tahara-Sztibl, jid. taare-sztibł). Zazwyczaj dzielił się on na dwie zasadnicze części:

  • dom oczyszczenia (herb. Bejt-Tahara lub Tahara Sztibl), gdzie dokonywano rytualnego oczyszczenia ciała (Tahara), tu znajdowały się stoły do obmywania zwłok, (czasem zaopatrzone w urządzenia do ich obracania), piece do podgrzewania wody, system odprowadzania nieczystości; tu również przechowywano narzędzia do przeprowadzenia Tahary.
  • miejsce czuwania (hebr. Bejt-Szmira), rodzaj poczekalni dla członków konduktu pogrzebowego, gdzie pod opieką żałobnika (hebr. szomer) w modlitwie czekali oni na zakończenie Tahary i stąd odprowadzano przygotowanego na pochówek zmarłego do jego grobu.

W dużych kompleksach Bejt-Tahary mogły być jeszcze wydzielone pomieszczenia dla stróża, grabarza, czy biura cmentarza.

tahara03

Tahara. Fot. za: LINK >>

Szczegółowy przebieg Tahary można poznać TU>> i TU>>. Po rytualnym obmyciu ciała i zamknięciu go w trumnie (lub zaszyciu w całunie), przenoszono je na marach do miejsca czuwania gdzie czekali żałobnicy. Tu rozpoczynał się ostatni etap pogrzebu – ponownie formował się kondukt (w tym samym porządku jak przy przeniesieniu ciała z domu zmarłego na cmentarz) prowadzony z części gospodarczej na część grzebalną cmentarza – prosto do wykopanego grobu. Niegdyś Żydów chowano bez trumien, owijając tylko ich ciało w całun (z czasem, ze względów sanitarnych zaczęto stosować proste trumny) i chowano zawsze do ziemnych (nie betonowych) grobów, by zgodnie z biblijnym zapisem „prochem jesteś i w proch się obrócisz”, nie utrudnić ciału pełnego zespolenia z ziemią. Jeszcze jedną ważną zasadą żydowskiego pochówku było pogrzebanie w jednym grobie tylko jednego zmarłego. Między pochowanymi zmarłymi musiał istnieć odstęp szerokości sześciu dłoni. Zmarłego chowało się z głową skierowaną na zachód, a nogami na wschód. Po złożeniu zwłok do grobu, przysypywało się je warstwą ziemi i odmawiało modlitwę El Male Rachamim. Po pełnym zakopaniu ciała syn zmarłego, lub najbliższy krewny odmawiał modlitwę zwaną Kadisz (wysławiającą imię Boga – nie jest to modlitwa za zmarłego, lecz przypomina ona żałobnikom o Stwórcy i wierze oraz prostuje drogę zmarłego do „ogrodów Eden”).

tahara04

Pogrzeb żydowski. Fot. ze zbiorów ŻIH, za: LINK >>

Na koniec ceremonii pogrzebowej żałobnicy ustawiali się w dwóch rzędach, pomiędzy którymi przechodzili członkowie najbliższej rodziny zmarłego. Przy bramie cmentarza powinna była znajdować się studnia lub pompa, która pozwalała na dokonanie rytualnej ablucji po opuszczeniu „nieczystego” cmentarza. Osoby uczestniczące w pogrzebie nie wracali tą samą drogą, którą przyszły na cmentarz. Przez pierwszy rok po pogrzebie nie można budować nad grobem pomników. Natomiast w pierwszą rocznicę śmierci rodzina ustawiała nad nim macewę.

PDDS000008p (2)

Cmentarz żydowski w Sierpcu. Grób Szlomo Josefa Tacy. Fot. za: LINK >>


SIERPECKIE BRACTWO CHEWRA KADISZA

W Sierpcu przed II wojną światową również działało bractwo Chewra Kadisza, którego głównym zadaniem było oddanie zmarłemu Żydowi „ostatniej posługi” – przygotowania go do pogrzebu.

Na przestrzeni dziesięcioleci kierownikami sierpeckiego bractwa Chewra Kadisza byli znani skądinąd przedstawiciele ważnych dla dziejów miasta starozakonnych rodzin. Wymieńmy kilku: Jakob Graubart, Załman Garlitz, Mendel Gurfinkel, Eliahim Glazer, Jakob Gorlitz, Mendel Gorlitz (Lipszyc), Binem Wajsmel, Baruch Rzeszotka, Jakob Mosze Tajtelbaum, jego syn Mendel Melech Tajtelbaum, Michał Turkltaub, jego syn Mordechaj Dawid Turkltaub, Izrael Chaim Jeszajewicz, Jakob Hersz Jeszajewicz, Lipaia Nasielski, Jehuda Baruch Skórnik, Josel Pukacz, Załman Frydman, Meir Cyprys, Jezechiel Kadecka, Mosze Natan Klin, Eliakim Ryż i inni. W sierpeckiej Chewra Kadisza posługiwały także kobiety (zajmowały się głównie szyciem całunów pogrzebowych, ale również pomagały wdowom w pierwszym okresie żałoby), wśród nich były: Ester Baniet, Rachel Abbas, Rachela (zwana Szochetke), Rellah (żona Haskella Baszkesa), Sara Grossman (żona Mosze Grossmana), Rywka (żona Chaima Nachuma Tunbola), Towa Lea (żona Mordechaja Ashera Migdala), Tzirel Lipias (żona Lipa Nasielskiego), Jetta (żona Dawida Sochaczewskiego), Rojza Dina (żona Załmana Kleina), Sheina Blimah Karpa i inne. (za: >>)

Jak wspominał I. M. Sedroni (Senderowicz), sierpecka Chewra Kadisza nie używała karawanu – zmarłych zawsze noszono na marach. Na cmentarz prowadzono zmarłych zaułkiem zwanym ulicą Przybóżniczą (dziś ul. F. Żwirki i S. Wigury, lub Krótka), a powrót odbywał się inną drogą – przez wieś Włóki (dziś ul. Wł. Jagiełły i S. Reymonta). W przypadku srogich zim i oblodzenia uliczki Przybóżnicznej – żałobnicy wyjątkowo szli i wracali drogą przez Włóki.

trasa konduktu

Przypuszczalna trasa konduktów pogrzebowych na cmentarz żydowski w Sierpcu. Na planie miasta z 1938 r., na podstawie zapisów w „Księdze Pamięci…”, rys. Tomasz Kowalski, 2018 r.

Funkcję stróża na cmentarzu, na krótko przed wojną pełnił Żyd, którego zwano Chaskiel’tie – jak wspominał Senderowicz – „był to Żyd biedny i nieudacznik”. Mieszkał w małym domku koło cmentarza, przeznaczonym dla stróża. Wcześniej stróżem był goj – Niemiec o nazwisku Schmidt.

Członek Chewra KadiszaZałman Frydman (mieszkający przy ul. Zielonej – dziś Jaśka Pilika) był inicjatorem uporządkowania cmentarza na pocz. XX w. Duży projekt przewidywał inwentaryzację sierpeckiego kirkutu. Frydman nadał rzędom litery porządkowe, a poszczególnym grobom cyfry oraz wykonał na podstawie inskrypcji na macewach – listę wszystkich zmarłych. Pomagający mu w projekcie Noach Zilberberg wykonał plan cmentarza zaznaczając groby oraz alejki oraz przygotował listę pochowanych i odpowiednie tablice informacyjne, które zamontowano na cmentarzu. W 1903 roku wydana została (przez Jenerał-Gubernatora warszawskiego) zgoda na rozszerzenie cmentarza żydowskiego w Sierpcu.

Musiały w Sierpcu mieć również miejsce różne spięcia na linii: bractwo Chewra Kadisza – Gmina – członkowie Gminy, skoro Abraham Mława na pocz. l. 30 XX w. założył „nowe” Chewra Kadisza. Główną przyczyną była dyskryminacja starszych członków „dawnego” bractwa wobec części sierpeckiego społeczeństwa żydowskiego, która (wbrew przepisom) wydzieliła na cmentarzu kwatery „lepsze” i „gorsze”, przyznając lepsze miejsca według własnego uznania (a pewnie i ze względu na pobieranie nieoficjalnych, dodatkowych opłat). Abraham Mława powołując nowe bractwo pogrzebowe i próbując przejąć zarząd nad cmentarzem, chciał by grzebano zmarłych obok siebie – w kolejności takiej, jak umierali, bez względu na ich status społeczny i majątkowy. Kierownikiem nowego bractwa Chewra Kadisza został Meir Reshotko [Rzeszotko] (syn Barucha, znanego i szanowanego w Sierpcu szamasza w Nowym Bejt-Midraszu), lecz pochowali oni jedynie kilku zmarłych, gdyż niedługo po powołaniu bractwa – w bliżej nieznanych okolicznościach – zostało ono zlikwidowane.


BEJT-TAHARA NA CMENTARZU ŻYDOWSKIM W SIERPCU

Najpewniej na pocz. 2. ćw. XX w. (może 1928 r.?) wzniesiono na sierpeckim kirkucie kompleks budynków Bejt-Tahara. Zlokalizowano je w południowo-zachodnim narożniku cmentarza, nieopodal wejścia od obecnej ulicy Władysława Jagiełły. Na zespół ten składały się co najmniej trzy budynki: dom oczyszczenia, dom czuwania, dom stróża.

Dom oczyszczenia i dom czuwania – choć osobne, ideowo stanowiły jeden budynek. Usytuowane były obok siebie, w bliskiej odległości – co pozwalało na płynny przebieg obrzędów pogrzebowych dziejących się w obydwu z nich.

Dom oczyszczenia (Bejt-Tahara), był obiektem murowanym z cegły, parterowym, przekrytym dwuspadowym dachem. Usytuowany był szczytem do obecnej ulicy Jagiełły. Wejście poprzedzone było gankiem od strony zachodniej (rzadkością były okna i drzwi domu przedpogrzebowego skierowane w stronę cmentarza, a więc w przypadku Sierpca – na północ i wschód). Wewnątrz mieścił się piec do podgrzewania wody. To tutaj kondukt prowadzony przez bractwo Chewra Kadisza przynosił ciało zmarłego i dokonywał rytualnego obmycia i przygotowania zwłok do pogrzebu (Tahara). W tym czasie żałobnicy przechodzili do drugiego z budynków, zwanego domem czuwania i tam w modlitwie oczekiwali na zakończenie Tahary.

tahara01

Dawny dom oczyszczenia (Bejt-Tahara) na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego zachodu. Fot. krótko po II wojnie światowej. Oryginalny podpis Ohel-dom (gdzie przygotowywano ciała zmarłych) pozostał niezburzony na zniszczonym cmentarzu. Fot. za: Gmina Sierpc – Księga Pamięci >> . Z lewej strony widoczny drewniany dom opłakiwania.

Dom czuwania (Bejt-Szmira), usytuowany był na północ od domu oczyszczenia. Wzniesiony z drewna, w konstrukcji sumikowo-łątkowej, założony na planie zbliżonym do kwadratu, przekryty niskim, dwuspadowym dachem. Od północy i południa prowadziły do niego dwa szerokie otwory wejściowe. Wnętrze budynku obiegał fryz inskrypcyjny w języku hebrajskim, którego ocalałe fragmenty przetłumaczyli pracownicy Żydowskiego Instytutu Historycznego w 1996 r. Na ścianie zachodniej widniał napis: To miejsce niech pocieszy Was z żałobnego opłakiwania Syjonu i Jerozolimy”, na ścianie wschodniej: „wstyd תרפ״ח z nim odejdzie” (data ta – [תרפ״ח] – 5688 r.  przeliczona na kalendarz gregoriański – 1928 r. – może odnosić się do roku wzniesienia budynku). Tutaj, po przyjściu konduktu pogrzebowego, żałobnicy – pod przewodnictwem szomera trwali na modlitwie, w czasie gdy w domu obok dokonywano Tahary. Po jej zakończeniu – ciało wprowadzano do domu czuwania wejściem południowym, następowała modlitwa psalmami i dalej, drugim, północnym wejściem dom opuszczał nowo sformowany kondukt, prowadzący ciało zmarłego do grobu.

tahara09

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

tahara08

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

Oba budynki wykorzystywane były w celach pogrzebowych do 1939 roku.

Po wybuchu II wojny światowej Niemcy dokonali w zasadzie likwidacji cmentarza żydowskiego w Sierpcu. Wprawdzie ziemi uświęconej wielowiekowymi pochówkami sierpeckich Żydów nie naruszyli, lecz ze szczególną dokładnością usunęli „naziemną” część cmentarza – wszystkie nagrobki zostały zniszczone, a płyty (macewy) z hebrajskimi inskrypcjami i dekoracjami – rozpiłowane i wykorzystane jako nowe krawężniki i płyty chodnikowe w mieście. Niestety to nie był koniec. Wielki żal do dawnych polskich sąsiadów wyraził w swych wspomnieniach I. M. Sedroni (Senderowicz), pisząc:

Polacy również uczestniczyli w zbezczeszczeniu świętego miejsca i zniszczeniu pamięci o zmarłych. Zaorali cmentarz i zasadzili na nim zboża i warzywa. Żydzi, którzy wrócili do miasta, otrzymali zapewnienie władz, że po żniwach Polacy nie będą więcej siać i sadzić na tym miejscu

(za: Gmina Sierpc – Księga Pamięci, tłumaczenie angielskie >>)

tahara06

Dawny dom oczyszczenia (Bejt-Tahara) na cmentarzu żydowskim w Sierpcu, wówczas dom mieszkalny pod adresem ul. Wł. Jagiełły 23. Po lewej, w tle, widoczny dach drewnianego domu opłakiwania. Fot. Wojciech Wiśniewski, ok. 1976 r. ze zb. Magdaleny Staniszewskiej.

tahara07

Lapidarium i pomnik na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

Na cmentarzu zamienionym na pole uprawne pozostały dawne domy Bejt-Tahary. Murowany dom oczyszczenia zaadaptowano na dom mieszkalny (istniał i wykorzystywany był do końca l. 70. XX w.) pod adresem ul. Władysława Jagiełły 23 (obecnie jest to pusta parcela, która według nowej numeracji powinna mieć numer 45). Z kolei drewniany dom opłakiwania – zamieniono początkowo na spichlerz, potem na szopkę wykorzystywaną przez jednego z okolicznych mieszkańców nowo budowanego osiedla, zwanego osiedlem Jagiełły (bądź częstokroć określanym jako kierkut, czy cherchut). Od lat 90. XX w. drewniany dom opłakiwania (określany przez okolicznych jako żydowska kaplica) stał pusty. Jego wnętrze nadal częściowo obiegał fryz z hebrajską inskrypcją. W latach 1998–1999 potomek sierpeckiego cadyka rabin Eliakim Schlesinger sfinansował budowę ogrodzenia cmentarza i jego uporządkowanie. 1 września 1999 r. dokonano symbolicznej rekonsekracji cmentarza. Częściowo zawężono wyznaczone przez nowy płot granice nekropolii (z racji nowej zabudowy na zachodnim skraju cmentarza). Dom opłakiwania został oddzielony od sąsiednich zabudowań, nie podjęto jednak działań mających na celu jego odnowienie i zachowanie. W 2005 roku zdemontowano pozostałe fragmenty fryzu inskrypcyjnego i zdeponowano w Urzędzie Miejskim w Sierpcu (obecnie w zasobach Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca). Rok później zarwał się dach budynku; w 2006 stały tylko dwie ściany, rok później jedna, a w 2009 roku dom całkowicie się zawalił. W ciągu kilku miesięcy zniknęło blaszane pokrycie dachu, a z biegiem czasu również drewniane elementy ścian uległy rozproszeniu. Do dziś przetrwał jedynie fragment betonowej posadzki domu.

tahara-plan-wloki13

Plan przedmieścia Sierpca Włóki Wielkie z 1877 r. (ze zbiorów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca) nałożony na zdjęcie lotnicze Google Maps. Wykonał: Piotr Jarzyński (2015). Po prawej stronie widoczny obszar podpisany „Cmentarz żyd.”

kirkut-sierpc2018

Sierpc, cmentarz żydowski przy ul. Wł. Jagiełły. Analiza zmian granic i użytkowania terenu cmentarza po II wojnie światowej. Rys. Tomasz Kowalski, 2018 r. Na podstawie planu przemieścia Włóki z 1877 r., planu Sierpca z 1938 r. oraz współczesnej mapy OpenStreetMap.

Mimo doraźnych działań mających na celu uporządkowanie samego cmentarza (na teren którego tuż po II wojnie światowej, a potem w l. 70. XX w. przewieziono wydobyte z ulic fragmenty macew), które miały miejsce kilka razy w przeciągu ostatnich 20 lat, nie podjęto próby uratowania domu czuwania. Mimo, że był to jedyny na Mazowszu ślad po żydowskiej architekturze funeralnej i w ogóle jeden z niewielu w Polsce (wśród przetrwałych kilku murowanych, m.in. Olsztyn >>, Łódź >>, Gliwice (zaadaptowany na muzeum) >> ), to jego uratowanie nie znalazło choć cienia zainteresowania wśród miejscowych władz, stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji.

img_0049

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Robert Lipowski, 2003 (?), fot. za Sierpc Online: LINK >>

img_0056_1

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Robert Lipowski, 2003 (?), fot. za Sierpc Online: LINK >>

cmzyd-sierpc (9)

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od wschodu. Fot. za: Paweł B. Gąsiorowski, Nekropolie Ziemi Sierpeckiej, Sierpc 2005.

cmzyd-sierpc (5)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Tomasz Kowalski, 2006 r.

dsc05381es

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. tao, III 2007 r., fot. za Sierpc Online: LINK >>

cmzyd-sierpc (1)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, III 2009 r.

cmzyd-sierpc (2)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, III 2009 r.

cmzyd-sierpc (4)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, V 2009 r.

cmzyd-sierpc (3)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, V 2009 r.

cmzyd-sierpc (7)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.

cmzyd-sierpc (6)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.

Sierpc w trakcie i tuż po II wojnie światowej stracił prawie cały zasób historycznych budynków związanych ze społecznością żydowską (synagoga, domy modlitwy, szkoły, łaźnię, wiele domostw), a ostatnia – niedoceniona, choć niezwykle ważna ze względu na swą unikatowość – perła architektury, jaką był dom opłakiwania z kompleksu domu pogrzebowego na sierpeckim kirkucie – zniknęła na naszych oczach. Powyższe zdjęcia pokazują wyraźnie, że jeszcze kilkanaście lat temu MOŻNA BYŁO ten obiekt uratować.

Bejt-Tahara (inskrypcja w PDDMS)

Ocalone fragmenty fryzu inskrypcyjnego z sierpeckiego Bejt-Szmira znajdują się na ekspozycji w siedzibie Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca. Fot. Michał Weber, PDDMS.


To była wielka strata dla architektury Sierpca – ale to chyba już takie typowo sierpeckie – albo nasze dobra kultury burzymy sami, albo czekamy aż rozpadną się samoistnie… przykładów z ostatnich lat można by mnożyć. Niestety.

 

cmzyd-sierpc (8)

Lapidarium i pomnik na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.


Yit’gadal v’yit’kadash sh’mom

(niech ich imiona zostaną wywyższone i uświęcone)

– parafraza pierwszego wezwania modlitwy Kadisz
Niech będzie wywyższone i uświęcone Jego wielkie Imię
(cytat za Księgą Pamięci… z 1959 r. – tymi słowami zakończono rozdział o zniszczonym cmentarzu żydowskim w Sierpcu – LINK >>)

 


edycja, 28.12.2018 r.

załączamy film nakręcony na cmentarzu żydowskim w Sierpcu 15 lat temu, latem 2003 roku, a zdigitalizowany i opracowany na potrzeby „Starego Sierpca”:

https://www.youtube.com/watch?v=emimAZeSjfk

Cmentarz parafialny – zabezpieczanie szkód po nawałnicy

Prezentowane kilka dni temu zniszczenia na cmentarzu parafialnym w Sierpcu (>>) zostały uprzątnięte, a najbardziej „poszkodowany” nagrobek księży Grabowskich – zabezpieczony (wraz z licznymi fragmentami piaskowcowego pomnika). Należy czekać na rozwój sytuacji i działań – prowadzonych pod nadzorem płockiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

20150726_11033920150726_11024320150726_11030520150726_11024620150726_110314

* * *

Bez odpowiedzi pozostaje pytanie – co stało się z tablicą z nagrobka burmistrza Wiktora Gałkowskiego? W jaki sposób spadający konar sprawił, że zniknęła – czyniąc z pomnika anonimowy nagrobek? O ile zabezpieczono strąconą tablicę z sąsiedniego nagrobka rodziny Szpakowskich (ułożono ją poziomo na nagrobku) – to tutaj tablicy nie umieszczono.

Gdzie jest, co się z nią stało i jaki los czeka nagrobek burmistrza Sierpca przełomu XIX i XX wieku?

20150726_11031611224470_1018285184883154_2939265625937731604_n
Zaginiona tablica z nagrobka burmistrza Sierpca Wiktora Gałkowskiego i jego najbliższej rodziny.
Zdjęcie z sierpnia 2013 roku.

Ktokolwiek ma wieści dotyczące zaginionej tablicy proszony jest o pilny kontakt z redakcją strony. Nie pozwólmy na „zagospodarowanie” miejsca po „anonimowym” i „zniszczonym” nagrobku !

Zniszczone zabytkowe nagrobki na cmentarzu parafialnym

Nawałnica jaka przeszła nad Polską w niedzielę 19 lipca 2015 roku wyrządziła wiele szkód w Sierpcu i okolicach, o czym informowały już lokalne media (>>). Wśród ogromu zniszczeń materialnych naszą i Państwa uwagę pragniemy przykuć na fakt zniszczenia bezcennych, historycznych nagrobków na sierpeckim cmentarzu parafialnym, przy ul. Kościuszki 25 (wpisany do rejestru zabytków nieruchomych województwa mazowieckiego 2.02.2012 pod nr A-1059 ; wg rej. NID – A-1116 z 15.02.2013).

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAPotężna wichura uszkodziła konar drzewa rosnącego nieopodal kaplicy cmentarnej, który odłamany, opadając na ziemię roztrzaskał 3 pomniki nagrobne, a 1 uszkodził. Warto podkreślić, że były to obiekty wyjątkowe – nie tylko ze względu na ich wartości artystyczne, ale również historyczne – upamiętniały bowiem ważne dla lokalnych dziejów postaci.

Najbardziej ucierpiał neogotycki piaskowcowy nagrobek wykonany przez firmę J. Szyllinga z Płocka stojący nad grobowcem księży GRABOWSKICH. Roztrzaskany na kilkadziesiąt większych i mniejszych kawałków pomnik upamiętniał: ks. Juliusza Grabowskiego (*1826 + 1886), prałata kustosza kapituły kolegiackiej pułtuskiej; matkę Józefę z Lisieckich Grabowską (*1804 +1888); oraz dziekana i proboszcza sierpeckiego w latach 1855-1890, ks. Makarego Grabowskiego (*1824 + 1890). Warto wspomnieć o największej zasłudze ks. Makarego, który spaloną, grożącą zawaleniem, zamkniętą z powodu złego stanu technicznego sierpecką farę (kościół parafialny śś. Wita Modesta i Krescencji) „podźwignął” z upadku i z pomocą parafian w latach 50. XIX wieku odrestaurował świątynię, doprowadzając ją do konsekracji, której dokonał biskup płocki Wincenty Chościak Popiel 10 lipca 1864 roku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAStojący tuż obok piaskowcowy pomnik nad grobem ks. Antoniego Grandyszewskiego (*1833 +1905), proboszcza w Kurowie w latach 1900-1902, w Borkowie w 1902 oraz w Rościszewie w latach 1902-1905, stracił wieńczący go ozdobny, kamienny krzyż i został znacznie potłuczony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAZnajdujący się dalej, nowszy, lastrykowy pomnik rodziny Szpakowskich został pozbawiony tablicy i znacznie uszkodzony.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAKolejny nagrobek upamiętniający Wiktora Gałkowskiego (*1869 +1923) i jego najbliższą rodzinę został obtłuczony i stracił tablicę inskrypcyjną. Warto dodać, że Wiktor Gałkowski pełnił w czasach zaboru rosyjskiego funkcję Burmistrza Miasta Sierpca (w latach 1899-1902).

OLYMPUS DIGITAL CAMERAO zniszczeniach został powiadomiona Płocka Delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. W dniu dzisiejszym trwały prace porządkowe prowadzone przez pracowników administracji cmentarza, pod nadzorem wydelegowanego urzędnika płockiego WUOZu.

Niepewny pozostaje dalszy los zniszczonych, zabytkowych nagrobków. Pamiętając brak reakcji w sprawie zniszczonego „przez podmuch wiatru” w 2011 roku, XIX-wiecznego grobu Witolda Waśniewskiego (>>) obawiam się, że i tu sprawa może utkwić w martwym punkcie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Rodzi się dylemat – co zatem robić z drzewami na cmentarzu? Stanowią przecież one istotny element krajobrazu cmentarza, a ich usuwanie (przypomnijmy, że na ten temat kilka miesięcy temu przetoczyła się przez Sierpc fala gorącej dyskusji) jest obostrzone surowymi przepisami i restrykcjami nałożonymi przez WUOZ. Gdyby jednak i to nieszczęsne drzewo przynajmniej „prześwietlono” i usunięto zagrażające konary i gałęzie – do takiego stanu rzeczy by nie doszło i zabytkowe nagrobki stałyby dalej. Kto wie, być może usunięte ostatnio drzewa również wyrządziłyby jeszcze większe szkody w innych częściach cmentarza? I tak źle i tak niedobrze…

Pamięci „Wyklętych”

Od 5 lat w naszym kraju, 1 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.  W preambule ustawy o ustanowieniu tego święta czytamy:

W hołdzie „Żołnierzom Wyklętym” – bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu…

Natomiast w opinii Rady Ministrów z 2010 roku zauważono, że:

„żołnierze tzw. drugiej konspiracji, którzy jako pierwsi walczyli o Wolną Polskę z okupantem sowieckim i zainstalowanym przez niego reżimem komunistycznym, zapłacili za wierność swoim ideałom niejednokrotnie cenę najwyższą – cenę swego życia. Nawet jeśli udało Im się przeżyć, przez kolejne 45 lat żyli z piętnem – jak to określała komunistyczna propaganda – „bandytów” i „faszystów””.

W Sierpcu, żołnierzy walczących o niepodległość Polski na ziemi sierpeckiej w latach 1945-1956 upamiętnia tablica na zewnętrznej ścianie południowej kruchty kościoła klasztornego.  Powstała z inicjatywy Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręgu Stołecznego. Po akceptacji treści tablicy przez Kurię Diecezjalną Płocką i ówczesnego proboszcza, ks. Leszka Żuchowskiego, została umieszczona w 1997 roku. Poświęcił ją biskup pomocniczy warszawsko-praski Zbigniew Józef Kraszewski w niedzielę, 5 października 1997 roku, po uroczystej Mszy Świętej sprawowanej w intencji „tych, którzy zginęli z rąk NKWD i SB walcząc o wolność ojczyzny”.

Na tablicy umieszczono napis:

BÓG-HONOR-OJCZYZNA

PAMIĘCI ŻOŁNIERZY | ARMII KRAJOWEJ | NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH | NARODOWEGO ZJEDNOCZENIA WOJSKOWEGO | POLEGŁYCH I POMORDOWANYCH PRZEZ N.K.W.D. I U.B. | WALCZĄCYCH O NIEPODLEGŁOŚĆ POLSKI | NA ZIEMI SIERPECKIEJ W LATACH 1945-1956

BRONARSKI STEFAN „ROMAN”
BOGUSZEWSKI JÓZEF „LEW”
DERKUS STANISŁAW „SZASZKO”
DERKUS ZYGMUNT „URKES”
FRYCZKE ALEKSANDER „OLEK”
GOSIK HENRYK „DOKTOR”
KOLCZYN CZESŁAW „STARY”
KOSOBUDZKI TADEUSZ „CZARNY”

KWIATKOWSKI WŁADYSŁAW „JERZY”
MAJEWSKI LESZEK „LESZEK”
MAJEWSKI FRANCISZEK „SŁONY”
MAJEWSKI STEFAN „SZCZEPAN”
MALINOWSKI JAN „STARY”
MARCINKOWSKI JÓZEF „ŁYSY”
ORYL SEWERYN „KANCIASTY”
PECZYŃSKI ARTUR „GRAB”

PRZYBYLSKI TADEUSZ „BIAŁY”
PRZYBYŁOWSKI JAN „ONUFRY”
RAKOCZY KAROL „ŚMIAŁY”
STRYJEWSKI WIKTOR „CACKO”
STRYJEWSKI SZCZEPAN „JÓZEF”
WIERZBICKI JERZY „ILSKI”
WOJCIECHOWSKI JERZY „GRANAT”

PAŹDZIERNIK 1997
ŻOŁNIERZE NARODOWYCH SIŁ ZBROJNYCH OKRĘGU STOŁECZNEGO

Tablica wzbudziła kontrowersji. Pojawiały się wątpliwości, co do pewnych elementów życiorysów niektórych wymienionych na tablicy osób. Nie jest to jednak miejsce i czas na roztrząsanie tych kwestii i ocenę – ani intencji fundatorów tablicy, ani nią upamiętnionych. Bez wątpienia winniśmy skłonić głowy w ciszy i zadumie nad tymi, którzy nie wahali oddać się swojego życia za ideały i marzenia o Wolnej Ojczyźnie.

„Ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy…” >>

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI!

tablica-wykleci 2008Tablica pamiątkowa na kościele Wniebowzięcia NMP poświęcona żołnierzom AK, NSZ i NZW z 1997 roku. Fot. red. (2008).

* * * * * * * * * * * * * * * *

P.S. W tym roku, w ubiegłą niedzielę 1 marca 2015 roku, w kościele p.w. św. Stanisława Kostki w Sierpcu, proboszcz ks. kan. Tomasz Kadziński o godz. 11:30 odprawił uroczystą Mszę Świętą, w której za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki wierni modlili się za żołnierzy antykomunistycznego i niepodległościowego podziemia oraz za wszystkie ofiary komunizmu w Polsce. (>>).

Po Mszy uformował się marsz w kierunku pomników Armii Krajowej i Pamięci Ofiar Katyńskich (>>). Tablica przy kościele klasztornym nie znalazła się na oficjalnej trasie pochodu. Marsz i jego forma wzbudziła wiele kontrowersji, o których można przeczytać na Forum Historia Sierpc Online (>>).