88 lat temu w sierpeckiej farze

W dniach 10-12 maja 1930 roku w imieniu ordynariusza płockiego arcybiskupa Antoniego Juliana Nowowiejskiego, sierpecką parafię wizytował biskup Leon Wetmański. Była to druga biskupia wizytacja w Sierpcu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i miała szczególny charakter – związana była z ukończeniem renowacji sierpeckiej fary, odnawianej z trudem po wojennych zniszczeniach przez dwóch kolejnych proboszczów oraz konsekracją ołtarza głównego. Proboszczem i dziekanem w Sierpcu był wówczas ks. Michał Sawicki (objął parafię w 1928 r.), a wikariuszami: ks. Henryk Łebkowski (od 1929 r.) i ks. Franciszek Ossowski (neoprezbiter, w Sierpcu od marca 1930 r.).

Na kanwie czteroletniego sierpeckiego epizodu z życia ks. Sawickiego przedstawimy dziś losy sierpeckiego kościoła parafialnego w okresie międzywojennym.

Sawicki-Drapiewski (9)

Sierpc, kościół farny, widok od południowego zachodu. Fot. T. Kowalski, 2015 r.


Ks. Michał Sawicki urodził się 9 grudnia 1863 r. w Lipsku w powiecie augustowskim. Wzorem swojego starszego brata, Klemensa, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Został wyświęcony na kapłana w 1888 roku i kolejno pracował jako wikariusz w parafiach w Myszyńcu (z delegacją w Łysych), w Rypinie, w kościele poklasztornym w Ciechanowie. W 1894 roku został proboszczem w parafii Brodowe Łąki, trzy lata później w Kamienicy, zaś w 1900 roku objął probostwo w Dzierżeninie. Tam przepracował aż 17 lat. Podjął się w 1910 roku dzieła budowy nowego kościoła parafialnego. W 1917 rozpoczął pracę na parafii w Pniewie, a w 1919 roku, po zakończeniu wojny, władza diecezjalna skierowała go na probostwo i dziekanię w Lipnie, odznaczając go godnością kanonika honorowego pułtuskiego. Po 5 latach pracy w tym mieście, na własną prośbę, przeniesiony został do Dzierzgowa k. Mławy. W 1928 roku wrócił na pogranicze Mazowsza i ziemi dobrzyńskiej obejmując parafię w Sierpcu

i tu z pożytkiem, jak wszędzie, pracował pełen sił żywotnych. Znane wszak były postacie braci księży Sawickich, którym rzadko kto dorównywał wzrostem, tuszą i zdrowiem

(Miesięcznik Pasterski Płocki, 1932, nr 6)

Sylwetkę ks. Michała kreśli również wspomnienie ks. Józefa Góralskiego >>, którego pierwszą duszpasterską placówką był wikariat w Sierpcu (1926-28, u boku księży Chabowskiego i Sawickiego). Ks. Góralski był wówczas wątłego zdrowia, a ks. Sawicki otoczył go należną opieką. Piszący biogram ks. Góralskiego, ks. Michał Grzybowski opisał relację między młodym wikarym a jego proboszczem:

ojcowski, kochany człowiek (…) odciążył go mocno w konfesjonale, troskliwie zajął się jego zdrowiem, był dla młodego kapłana wzorem proboszcza – ojca. Ten ojcowski stosunek miał nie tylko do wikariuszy, ale i do parafian, szczególnie wobec dzieci i ubogich. Rozdawał wszystko, co mu zbywało z płodów rolnych, mleka, a co roku urządzał w parafii zbiórkę na pomoc zimową dla biednych


RENOWACJA SIERPECKIEJ FARY W LATACH DWUDZIESTYCH XX W.

Sierpecka fara po latach wytężonej pracy ks. Wincentego Chabowskiego (w Sierpcu w latach 1922-28) i ogromnej ofiarności parafian przedstawiała dużo lepszy stan niż ten zastany tuż po zakończeniu wojny, czy ten który przedstawiał protokół po pierwszej powojennej wizytacji z 1921 roku. Dzięki zabiegom ks. Chabowskiego, w latach 1922-25 gruntownie odnowiono wewnątrz i na zewnątrz, położono nowy dach, wymieniono tynki, przebudowano prezbiterium – dawną zakrystię umieszczoną niegdyś za ołtarzem (w połowie architektonicznego prezbiterium kościoła) zlikwidowano i zbudowano nową, przy kaplicy od strony południowej. Likwidacja zakrystii oraz przesunięcie głównego ołtarza do wschodniej ściany kościoła znacznie poszerzyły przestrzeń użytkową fary. Odnowiono parkan kościelny i dwie bramy nań prowadzące, sprawiono nowe ławki, podłączono kościół do sieci elektrycznej oraz zakupiono trzy nowe dzwony. Cegłę na wszelkie prace budowlane przekazali Jakub i Natalia Rudowscy z Sierpca, koszta sprowadzenia elektryczności poniosła rodzina Siemiątkowskich z Kwaśna (która zaofiarowała się opłacać eksploatację prądu przez kolejne lata oraz ufundowała jeden dzwon). Drugi z dzwonów był prywatną fundacją Antoniny Stawiskiej.

sawicki-drapiewski-4a

Sierpc, kościół farny, 1949 r. Obok kaplicy Sieprskich niewielka, nieistniejąca dziś zakrystia zbudowana w l. 20. XX w., zburzona w 1952 r. (zazn. czerwoną strzałką). Fot. przekazała Grażyna Kłos.

sawicki-drapiewski-3a

Sierpc, kościół farny, 1949 r. Widok od północnego wschodu. W ścianie wschodniej kościoła widoczne są dwie kondygnacje okien (zazn. czerwonymi strzałkami) – to przetrwały jeszcze wiele lat ślad po istniejącej wewnątrz kościoła, za ołtarzem głównym zakrystii, którą zniesiono w l. 20. XX w. Fot. przekazała Grażyna Kłos.

Niestety 28 marca 1926 roku nad Sierpcem przeszła wielka burza z piorunami, z których jeden uderzył w kościół parafialny. Tak mozolnie odnawiane wnętrze padło ofiarą wielkiego kataklizmu – wypadły wszystkie szyby w kościele (w liczbie 246 sztuk), pojawiły się trzy duże wyłomy w ścianach, 30 dziur w stropie, 18 w posadzce, dach został znacznie uszkodzony w trzech miejscach oraz stopiła się cała instalacja elektryczna świątyni. Powolnie postępowały prace odbudowy kościoła i kompletowania wyposażenia wnętrza świątyni. Przerwało je przeniesienie ks. Chabowskiego do Ciechanowa. Nowy proboszcz, 65-letni ks. Michał Sawicki, mimo dojrzałego wieku i słabnącego zdrowia, podjął się dzieła ukończenia odbudowy kościoła farnego w Sierpcu.

Ukończone zostały prace tynkarskie w kościele i w 1929 roku ks. Sawicki zlecił pracującemu wówczas w okolicy (Gójsk, Ligowo) artyście malarzowi Władysławowi Drapiewskiemu wykonanie figuralnej polichromii na ścianach sierpeckiej fary. Władysław Drapiewski, jeden z najbardziej znanych twórców ściennego malarstwa sakralnego pierwszej połowy XX wieku w Polsce, zlecenie ks. Sawickiego przyjął (warto dodać, że Drapiewski był twórcą istniejącej do dziś polichromii bazyliki katedralnej w Płocku). Z pierwotnego zespołu malowideł figuralnych oraz ornamentalnych pędzla Drapiewskiego przetrwały do dziś dwa obrazy namalowane na stropie kościoła – w nawie malowidło przedstawiające patronów parafii – świętych Wita, Modesta i Krescencję oraz w prezbiterium – z wyobrażeniem Maiestas Domini (Chrystus na majestacie).

Sawicki-Drapiewski (15)

Sierpc, kościół farny, strop nad nawą, malowidło – święci Wit, Modest i Krescencja, mal. Władysław Drapiewski, 1929 r. Fot. T. Kowalski, 2009 r.

Sawicki-Drapiewski (13)

Sierpc, kościół farny, strop nad prezibiterium, malowidło – Maiestas Domini, mal. Władysław Drapiewski, 1929 r. Fot. T. Kowalski, 2009 r.

Obrazy przetrwały II wojnę światową. Po naprawie tynków i usunięciu zacieków odnowiono je w 1952 roku za proboszczowania ks. Ludomira Lissowskiego (wówczas przy renowacji malatury pracowała również firma Drapiewskich). W 1964 roku podczas prac remontowych prowadzonych za ks. Jana Krawczyńskiego wymieniono całkowicie tynki w sierpeckiej farze. Założono jesionową boazerię, a ściany pomalowano na biało. Zamalowano wówczas bogatą i charakterystyczną ornamentykę Drapiewskich. Na stropie pozostawiono dwa obrazy z 1929 roku, pozbawione otaczających je dekoracyjnych fryzów. W 1981 roku wykonano nową polichromię ścian kościoła pędzli Edwarda Plucińskiego i Mieczysława Saara. Wówczas na ścianach bocznych pojawiły się nowotestamentowe obrazy malowane w ozdobnych ramach, a w miejsce dawnej dekoracji w narożnikach ścian i w bordiurach stropu zaprojektowano nowe pasy ornamentów. Dwa malowidła z 1929 roku na stropie kościoła zostały jedynie odświeżone. Ostatni remont wnętrza kościoła miał miejsce w latach 2004-2005 i staraniem ks. Andrzeja Więckowskiego firma malarska Sylwestra Kwiatkowskiego namalowała na nowo obrazy na ścianach bocznych kościoła oraz odświeżyła i zakonserwowała dwa malowidła Drapiewskiego na stropie świątyni.

Sawicki-Drapiewski (2)

Sierpc, kościół farny, 1959 r. Widoczne malowidła W. Drapiewskiego na stropie świątyni oraz bogata dekoracja ornamentalna wokół nich i ścianach kościoła. Fot. Kazimierz Jabłoński. Ze zbiorów MWKZ del. w Płocku.

Sawicki-Drapiewski (16)

Sierpc, kościół farny, 1976 r. Widoczne pomalowane na biało ściany świątyni i pozostawione na stropie dwa malowidła W. Drapiewskiego. Fot. Wojciech Wiśniewski, ze zbiorów MBP w Sierpcu.

Sawicki-Drapiewski (11)

Sierpc, kościół farny, 2011 r. Wnętrze kościoła po remoncie z lat 2004-5. Na stropie widoczne zachowane i zakonserwowane obrazy W. Drapiewskiego oraz wykonana w 1981 r. i odnowiona w 2005 polichromia ścian. Fot. T. Kowalski


WIZYTACJA BISKUPA LEONA WETMAŃSKIEGO W SIERPCU W MAJU 1930 ROKU

Wracając do wydarzeń z 1930 roku. Po ukończeniu prac przy dekorowaniu wnętrza świątyni, biskup Leon Wetmański (późniejszy męczennik Działdowa, błogosławiony Kościoła katolickiego) przy okazji wizytacji pasterskiej w dekanacie sierpeckim, miał dokonać konsekracji ołtarza głównego, co było uwieńczeniem wieloletnich prac remontowych prowadzonych w sierpeckiej świątyni parafialnej.

Sawicki-Drapiewski (14)

Abp Antoni J. Nowowiejski i bp Leon Wetmański, błogosławieni męczennicy Działdowa na obrazie S. Kwiatkowskiego z 2005 roku w prezbiterium kościoła farnego w Sierpcu. Fot. T. Kowalski, 2009 r.

Uroczystości powitania biskupa rozpoczęły się w sobotę 10 maja 1930 roku przy granicy parafii sierpeckiej, we wsi Gorzewo. Tam grono parafian czekających przy przydrożnej figurze powitało zacnego gościa. W imieniu proboszcza krótkie przemówienie wygłosił wikariusz, ks. Henryk Łebkowski. Dalej, od granic Sierpca okazała procesja na czele z młodzieżą szkolną, delegacjami stowarzyszeń, bractw i duchowieństwa dekanatu na czele z dziekanem i proboszczem sierpeckim, ks. kan. Michałem Sawickim poprowadziła biskupa Wetmańskiego do bram sierpeckiej fary. Przy podawaniu chleba i soli przemówienie wygłosił ziemianin z Miłobędzyna, Antoni Bukowski a w imieniu władz miasta biskupa przywitał burmistrz Sierpca Edward Żelewski. Procesja kroczyła przy śpiewie pieśni „Kto się w opiekę”. Na ponad kilometrowym odcinku pochodu dołączały się do niego tłumy mieszkańców. Dało się widzieć pięknie przybrane domy oraz „w oknach pełno widzów starozakonnych”.

Po ingresie do sierpeckiego kościoła farnego, krótkiej nauce oraz procesji żałobnej dookoła kościoła i wystawieniu Najświętszego Sakramentu, biskup Leon Wetmański udzielił sakramentu bierzmowania 1617 osobom (!), głównie młodzieży szkolnej.

Następnego ranka odprawiono Mszę Św. dla dzieci szkół powszechnych, które przystąpiły w tym roku do I Komunii Świętej. Główne nabożeństwo niedzielne odprawiono w kościele poklasztornym. Po prawie godzinnej katechizacji dzieci rozpoczęła się Suma Pontyfikalna, podczas której chór młodzieżowy śpiewał Mszę de Angelis. O godzinie 15:00 w kościele farnym udzielono kolejnym osobom bierzmowania. Tym razem sakrament ten przyjęło 346 osób. Następnie przeniesiono z plebanii relikwie męczenników św. Fidelisa i św. Modesta, gdzie na poniedziałek zaplanowano konsekrację nowego ołtarza. Tego samego dnia biskup Wetmański udał się również do więzienia umieszczonego w gmachu poklasztornym, gdzie udzielił sakramentu bierzmowania 11 osadzonym. Następnie odwiedził jeszcze szpital sejmikowy oraz niedawno rozbudowane gimnazjum, gdzie oprowadzał go dyrektor szkoły, ks. Leon Pomaski. Wieczorem odbyła się w sali miejscowego kina akademia przygotowana przez uczniów szkół średnich.

W poniedziałek, 12 maja 1930 roku rozpoczęły się obrzędy konsekracyjne ołtarza głównego, umieszczonego w nowym miejscu. W czasie ponad dwugodzinnej ceremonii zamurowano pod mensą ołtarza relikwie męczenników, co jak wyjaśnił biskup „przenosi wiernych w czasy katakumbowe”. Tego dnia udzielono jeszcze 47 osobom sakramentu bierzmowania, a biskup przed wyjazdem z Sierpca odwiedził jeszcze przytułek dla starców i cmentarz parafialny.

W dokumencie powizytacyjnym odnotowano:

Ecclesia haec anno praeterito picta est, cura moderni Parochi, per artificem Vlad. Drapiewski.

Kościół ten roku ubiegłego pomalowany został, troską nowego proboszcza, przez artystę Władysława Drapiewskiego.

Ponad nowo konsekrowanym ołtarzem ustawiono dawne retabulum pochodzące z 1. poł. XIX wieku z obrazami patronów kościoła i parafii oraz wizerunkiem Zmartwychwstania Chrystusa (zachowane do dziś dnia). Obraz Matki Bożej Częstochowskiej zajmujący dziś jego środkowe pole sprawił w 1965 roku ks. Jan Krawczyński (pierwszy obraz Matki Bożej Częstochowskiej w nastawie ołtarza głównego pojawił się w sierpeckiej farze już w 1883 roku z inicjatywy ks. Makarego Grabowskiego).

Sawicki-Drapiewski (12)

Ołtarz główny w kościele farnym w Sierpcu konsekrowany w 1930 roku. Nastawa pochodzi z 1. poł. XIX w. Fot. T. Kowalski, 2016 r.


KRES MISJI KS. MICHAŁA SAWICKIEGO

Odnowione i poświęcone w 1930 roku wnętrze sierpeckiej fary stało się po dwóch latach miejscem pożegnania ks. Michała Sawickiego, który dużo energii włożył w dzieło upiększenia sierpeckiej świątyni, zaniedbując swoje zdrowie. Na krótko przed śmiercią zaczął poważniej myśleć o leczeniu, miał bowiem w zamiarze prosić o urlop i udać się na kurację do swojego brata, ks. Klemensa Sawickiego, proboszcza w Myszyńcu. Tymczasem niespodzianie w wieku 68 lat, w sobotę 28 maja 1932 roku, zmarł na atak serca proboszcz i dziekan sierpecki, przeżywający 44 rocznicę święceń kapłańskich.

jako gorliwy pasterz, pracowity wychowawca i działacz społeczny ks. Michał Piotr Sawicki zyskał sobie na każdej placówce uznanie i serce parafian, toteż nagła jego śmierć wywarła ogólny żal i żałobę

(Dziennik Płocki, nr 117, 1932)

Pogrzeb ks. Michała Sawickiego był manifestacją uczuć względem kapłana ze strony parafian sierpeckich. Na nabożeństwo żałobne w dniu wyprowadzenia zwłok na cmentarz parafialny przybył do Sierpca arcybiskup Antoni Julian Nowowiejski oraz 40 kapłanów i wielkie tłumy wiernych. Mowę żałobną przy wprowadzeniu ciała ks. Sawickiego do kościoła wygłosił ks. Zagroba z Gozdowa, a następnego dnia podczas nabożeństwa pontyfikalnego mowę wygłosił ks. Leon Pomaski, z kolei na cmentarzu kapłana pożegnał ks. L. Gościcki z Goworowa.

Miesięcznik Pasterski Płocki w ostatnim wersie nekrologu ks. Sawickiego zamieścił wymowne zdania:

Zgon ś.p. ks. Michała sprawił silne wrażenie na wszystkich, boć on należał do potentatów sił i zdrowia. Poważne to memento dla nas kapłanów: VIGILATE. Z braterskim jednak uczuciem wspominając o ś.p. Michale zanosimy gorące westchnienie. Niech odpoczywa w pokoju.

Ks. Michał Sawicki spoczął nieopodal zmarłego 10 lat wcześniej poprzednika na probostwie i dziekanii w Sierpcu, księdza Władysława Melchera (w Sierpcu w latach 1907-1922), na cmentarzu parafialnym w Sierpcu. Nad jego mogiłą wzniesiono wymowny w formie nagrobek w kształcie trumny, otoczony czterema słupkami połączonymi kutym łańcuchem. Na wierzchu nagrobka odkuto inskrypcję:

Ś. + P.
KSIĄDZ
MICHAŁ SAWICKI
PROBOSZCZ SIERPECKI
KANONIK KOLEGIATY PUŁTUSKIEJ
UR. 1863 R. ZM. 1932 R.

BŁOGOSŁAWIENI MIŁOSIERNI
ALBOWIEM ONI MIŁOSIERDZIA
DOSTĄPIĄ

Sawicki-Drapiewski (1)

Dawny nagrobek ks. Michała Sawickiego na cmentarzu w Sierpcu. Fot. w maju 2006 r. Paweł B. Gąsiorowski

 

Następcą ks. Sawickiego mianowano ks. Mariana Okólskiego, który pracował w Sierpcu do wybuchu II wojny światowej.


W 2006 roku przebudowano miejsce spoczynku ks. Michała Sawickiego. Urządzony został tu grobowiec przeznaczony dla proboszczów sierpeckiej parafii farnej śś. Wita, Modesta i Krescencji. Przeniesione wówczas zostały do niego doczesne szczątki ks. Ludomira Wincentego Lissowskiego (proboszcz i dziekan w Sierpcu w l. 1945-1962, pierwotnie pochowany przy kaplicy cmentarnej). Na nowym nagrobku odnotowano nazwiska obu proboszczów sierpeckich, którym za życia na sercu leżało dobro i piękno powierzonego im kościoła parafialnego.

Sawicki-Drapiewski (8)

Nowy nagrobek nad mogiłą ks. Sawickiego, po przeniesieniu szczątek ks. Lissowskiego. Fot. T. Kowalski, 2007 r.


Do grona swych zacnych poprzedników dołączył w ostatnich dniach ich następca na probostwie i dziekanii sierpeckiej (1996-2017), ks. Andrzej Więckowski, który zmarł 18 kwietnia 2018 roku (ur. 14 sierpnia 1947 r.) i którego pochowano obok księży Sawickiego i Lissowskiego. Ks. Michała i ks. Andrzeja łączył nie tylko podobny wiek, czy lata przeżytego kapłaństwa, ale i konfraterska więź godności kanonickiej kolegiaty pułtuskiej.

Sawicki-Drapiewski (5)

Pogrzeb ks. Andrzeja Więckowskiego, 21 kwietnia 2018 r. Fot. Ekstra Sierpc

Sawicki-Drapiewski (7)

Pogrzeb ks. Andrzeja Więckowskiego, 21 kwietnia 2018 r. Fot. Ekstra Sierpc

Kiedy czyta się wspomnienia sprzed 90 lat opisujące osobę ks. Sawickiego, nie można oprzeć się wrażeniu, że przymioty, za które we wdzięcznej pamięci zachowali go sierpeccy parafianie, znalazły odbicie w życiu i działalności ks. Więckowskiego. Łączy ich również postać artysty Władysława Drapiewskiego – dzięki pierwszemu z nich „kawałek” płockiej katedry znalazł się w wystroju sierpeckiej fary, a drugi – z pietyzmem zabiegał o jego odnowienie i przekazanie przyszłym pokoleniom, jako wyjątkowego dobra kultury religijnej i artystycznej.

requiescant in pace!


Wspomnienie o ks. Andrzeju Więckowskim można przeczytać na stronach Sierpc OnLine >> ; Gościa Płockiego >> ; a bogatą galerię z uroczystości pogrzebowych, które miały miejsce 21 kwietnia 2018 roku na stronie Ekstra Sierpc >>.

sawicki-wieckowski

Sierpc, cmentarz parafialny. Grób proboszczów i dziekanów sierpeckich. Fot. T. Kowalski, 2018 r.


PS. Usilnie poszukuję fotografii ks. Michała Sawickiego. Jeśli ktoś z szanownych czytelników ma w swoich zbiorach zdjęcia z sierpeckich uroczystości kościelnych czy miejskich z lat 1928-32 i znajduje się na nich osoba tęgiego, wysokiego kapłana, który mógłby być ks. Sawickim – uprzejmie proszę o kontakt.

 

Reklamy

„Wota łupem włamywaczy…”

W Sierpcu w woj. płockim dokonano włamania i zuchwałej kradzieży cennych przedmiotów zabytkowych wartości ponad 2 mln zł ze średniowiecznego kościoła rzymsko-katolickiego. Przez wyrwane kraty w oknie włamywacze dostali się do wnętrza i zrabowali m.in. złotą koronę i pierścień Madonny, oryginalne wota z metali szlachetnych, pereł, korali i bursztynów. Dochodzenie prowadzi Komenda Wojewódzka MO w Płocku. (PAP)

/PAP/: Wota łupem włamywaczy, „Trybuna Ludu” 181 (z 5 sierpnia 1981), s. 2.

Powyższa informacja pojawiła się w ogólnopolskiej prasie przeszło 2 miesiące po opisanych wydarzeniach. Dokładnie 35 lat temu, w nocy z 18 na 19 czerwca 1981 roku zabytkową, słynącą łaskami figurę Madonny z Dzieciątkiem znajdującą się w benedyktyńskim kościele Panny Marii w Sierpcu ograbiono w – nigdy niewyjaśnionej – kradzieży z najcenniejszych darów wotywnych. Łupem złodziei padła bezcenna korona – XVII-wieczny tekstylno-złotniczy wyrób (por. fot.) oraz szereg wotów dziękczynnych. Sprawców nigdy nie odnaleziono i nie ukarano, mimo wyraźnych poszlak wskazywanych przez kustoszki tego świętego miejsca – mniszki benedyktynki.

Image10Korona (nieprawidłowo zwana w literaturze ‚kołpakiem’) z figury Madonny z Dzieciątkiem z kościoła benedyktynek w Sierpcu, datowana na XVII wiek. Fot. IS PAN, Katalog zabytków sztuki w Polsce…

Całe zajście zostało szerzej opisane przez prasę lokalną (płocką). Do tego artykułu, szczególnie zainteresowanych czytelników bezpośrednio odsyłam:

Wł. Szcz., Kołpak Madonny. Na tropach świętokradczego włamania, „Tygodnik Płocki” 30 (1981), s. 6.


Średniowieczna Madonna Sierpecka w nowożytnych dekoracjach (korony, sukienka, płaszcz, biżuteria, aplikacje) przed kradzieżą z czerwca 1981 roku. Fot. IS PAN, Katalog zabytków sztuki w Polsce…

Złotnicze dzieło sztuki w sierpeckiej farze

Sierpecka fara świętych Wita, Modesta i Krescencji ma na swoim wyposażeniu wiele bezcennych, zabytkowych dzieł sztuki wśród których na szczególną uwagę zasługują dzieła sztuki złotniczej. Paramenty te, wykonywane z najszlachetniejszych materiałów pełnią w liturgii szczególną rolę – mają bezpośredni kontakt z Najświętszymi Postaciami – kielichy – z konsekrowanym winem, a pateny i monstrancje – z konsekrowanymi hostiami. Stąd też w przeszłości powszechnym zwyczajem, wykonywano te sprzęty z dbałością o ich piękno, ale też nie szczędzono funduszy na ich wykonanie.

Świątynia parafialna w Sierpcu (>>) przechowuje do dziś dwie zabytkowe monstrancje – a więc sprzęty służące do umieszczania w nich konsekrowanej hostii (stąd nazwa, od łacińskiego monstrare – pokazywać), celem wystawienia na ołtarzu podczas nabożeństw, adoracji, błogosławieństw Najświętszym Sakramentem oraz w czasie procesji liturgicznych. Owe dwa sprzęty (jeden starszy – barokowy, drugi nieco młodszy – rokokowy) ostały się w sierpeckiej farze do dziś dnia mimo licznych zawirowań dziejowych. Dziś zaprezentuję młodszą monstrancję.


Rzeczona monstrancja pochodzi z XVIII wieku i nosi cechy rokokowe. Stopa owalna, wypukła, profilowana ozdobiona ornamentem muszli oraz wici roślinnej i kogucich grzebieni. Nodus z listkami i rocaille’ami. Reservaculum otoczone promienistą glorią i ornamentem rocaille’owym. W zwieńczeniu umieszczono popiersie Boga Ojca na chmurze i nowszy krzyżyk.

FaraMonstrancja2-01
Sierpc, kościół farny, monstrancja rokokowa, 2. poł. XVIII w. Awers.
FaraMonstrancja2-02
Sierpc, kościół farny, monstrancja rokokowa, 2. poł. XVIII w. Rewers.
FaraMonstrancja2-03Sierpc, kościół farny, monstrancja rokokowa, 2. poł. XVIII w. Detal – stopa.
FaraMonstrancja2-04
Sierpc, kościół farny, monstrancja rokokowa, 2. poł. XVIII w. Detal – nodus.
FaraMonstrancja2-05
Sierpc, kościół farny, monstrancja rokokowa, 2. poł. XVIII w. Detal – reservaculum i zwieńczenie.

Pod spodem kryzy umieszczono majuskulny, grawerowany napis:

ANNO DNI 1786 HOC OSTENSORIUM ; CURA ; RR DD MANSIONARIORUM SIEPRCENSIUM DE NOVO REPARATUM

Na stopie umieszczono zaś napis:

ODNOWIONO KOSZTEM FRANCISZKI SZAŁECKIEJ 1938

Sprzęt ma 79,5 cm wysokości i wykonany jest z częściowo złoconego srebra. Nieznany jest złotnik oraz warsztat, który ją wykonał. Nie ma pewności czy od początku była przeznaczona do kościoła parafialnego, bo jak czytamy pod stopą – w 1786 roku „na nowo” naprawili ją mansjonarze sierpeccy, którzy obsługiwali przecież kościół klasztorny benedyktynek. Po pożarze miasta i sierpeckich świątyń w 1794 roku częściowo „przemieszano” sprzęty znajdujące się w miejskich kościołach. Po tym czasie monstrancja mogła znaleźć się na wyposażeniu sierpeckiej fary, gdzie używana jest po dziś dzień.


Cieszy fakt, że w Sierpcu zabytkowe naczynia liturgiczne są wciąż w użyciu. Najczarniejszy scenariusz dla zabytkowego sprzętu kościelnego (kielicha czy monstrancji, ale także i szat liturgicznych) to niestety – przerwanie jego użytkowania. Sprzęt taki – najpierw schowany w szafie, potem niszczejący w kościelnym składziku…, a dalej częstokroć ślad się urywa i sprzęty takie giną, czy są bezpodstawnie translokowane w różne dziwne miejsca.

Chwała instytucjom jakim są muzea diecezjalne, które gromadzą nieużywane sprzęty liturgiczne, należycie je konserwują i udostępniają do publicznego oglądu. Lecz dla kościoła, z którego są one „zabierane” jest to zawsze niepowetowana strata – swoje właściwe miejsce opuszczają wówczas przedmioty, które są częstokroć najstarsze na ich wyposażeniu. A nie wolno zapominać, że są one swego rodzaju relikwiami przeszłości – pamiątkami po poprzednich pokoleniach naszych przodków, którzy uczestnicząc w nabożeństwach przed stu, czy dwustu laty – patrzyli właśnie na te same sprzęty, na przykład czuwając przed wiekiem w Wielką Sobotę przy tzw. Grobie Pańskim, przed wystawioną w omówionej przed chwilą monstrancji, hostią.

I my dziś, niejako na zasadzie sukcesji mamy tę możliwość! Zabytkowa monstrancja z sierpeckiej fary wystawiona jest w Grobie Pańskim i wierni – właśnie w niej – adorują dziś przez cały dzień Najświętszy Sakrament.

FaraMonstrancja2-07Sierpc, kościół farny, monstrancja rokokowa, 2. poł. XVIII w.
Grób Pański, Wielkanoc 2016 r.
FaraMonstrancja2-06
Sierpc, kościół farny, Grób Pański, Wielkanoc 2016 r.

Ewangelickie dzwony

EWANGELICY W SIERPCU

Początki dziejów społeczności ewangelickiej w Sierpcu przedstawiono w osobnym artykule: >> KLIKNIJ TU


DZWONY

Przypuszczać należy, że już pierwsza ewangelicka sala modlitw posiadała swój dzwon. Taki wniosek można wyciągnąć po analizie zachowanego w zbiorach Archiwum Państwowego w Płocku, planu przebudowy budynku szkoły ewangelickiej z 1885 roku.

Ów plan przedstawia, że w zamyśle projektanta, nad wejściem, na kalenicy budynku umieszczona ma być niewielka drewniana sygnaturka z dzwonem. Wszak sygnaturę wybudowano (świadczy o tym zdjęcie szkoły z 1913 roku), jednak nie możemy jednoznacznie stwierdzić czy jakiś dzwonek zawisł już w 1886, kiedy to oddano do użytku dobudowaną salę modlitw.

blog_co_1056700_2148852_tr_mija100lat_01

Szkoła ewangelicka w Sierpcu w końcu XIX w. rys. Otto Lange.

W niedługim czasie po oddaniu do użytku sali modlitw, zrodził się pomysł budowy dzwonnicy z prawdziwego zdarzenia. Prawdopodobnie ma to miejsce około lat 90-tych XIX wieku, skoro w 1894 roku, już w nowej, drewnianej dzwonnicy zawisł dzwon odlany w Pustelniku, w odlewni Antoniego Zwolińskiego. Nie mamy informacji o wyglądzie dzwonu, oraz o sytuacji jaka towarzyszyła zbieraniu nań funduszy, jednak śmiało można przyjąć, że była to ważna inwestycja dla parafii. Dzwonnicę założono na planie czworoboku, oszalowaną deskami, przekrytą namiotowym dachem.

szkola-ew

Stara dzwonnica przy dawnej szkole ewangelickiej w Sierpcu.  1913 rok, fragment pocztówki

Gdy w 1911 roku ruszyła budowa nowej protestanckiej świątyni w Sierpcu. Przewidziano umieszczenie w projektowanej dzwonnicy w głównej wieży kościoła, sporego rozmiarami – nowego dzwonu.

Zamówienie na instrument złożono w cieszącej się ogromną sławą fabryce Bochumer Verein (Związek Bochumski) w miejscowości Bochum w ówczesnym Cesarstwie Niemieckim. [1]

dzwony-szkolny (1)

Sierpc, kościół św. Stanisława Kostki (poewangelicki), dzwon z 1912 roku. Fot. z archiwum parafii

Informację o historii i przeznaczeniu dzwonu umieszczono na powierzchni instrumentu. Tak też po północnej stronie znajdujemy od góry, pisane majuskulną frakturą:

GEG.[OSSEN] V.[ON] BOCHUMER VEREIN I.[N] BOCHUM 1912.
/Odlano w Związku Bochumskim w Bochum w 1912/

a niżej

O LAND, LAND, LAND, HÖRE DES HERRN WORT.
/O ziemio, ziemio, ziemio, słuchaj słowa Pańskiego/[2]

Po drugiej stronie, od południa, pośrodku płaszcza dzwonu znajdujemy:

EVANG.[ELISCH] AUGBSB.[URGISCHE] KIRCHE ZU SIERPC
GRUNDSTEINLEGUNG MAI 1911
EINWEIHUNG 1913.

/Ewangelicko-augsburski kościół w Sierpcu
Położenie kamienia węgielnego maj 1911
Poświęcenie 1913/

Stalowy dzwon, jak wskazuje inskrypcja, odlano w 1912. Umieszczono jednak na nim datę poświęcenia kościoła (1913). Zdawano sobie, jak widać sprawę, z trwania budowy oraz nie przewidywano żadnych przesunięć w odbiorze budynku.

Wszak tak tez się stało – 15 maja 1913 roku kościół, po dwóch latach budowy – uroczyście poświęcono. Rozpoczęcie uroczystości oznajmiło trzykrotne wybicie nowego dzwonu. [3] Po wejściu do świątyni i odmówieniu specjalnych modlitw, oraz po obrzędzie poświęcenia świątyni zabrzmiały oba dzwony: nowy, w głównej wieży kościoła i stary, z 1894, w drewnianej dzwonnicy.

dzwony-szkolny (4)

„BOCHUMER VEREIN I. BOCHUM” – fragment inskrypcji na dzwonie. Fot. T. Kowalski

dzwony-szkolny (2)

„… LAND, LAND, HÖRE DES HERRN…” – fragment inskrypcji na dzwonie. Fot. T. Kowalski

dzwony-szkolny (5)

„EVANG. AUGBSB. KIRCHE ZU SIERPC | GRUNDSTEINLEGUNG MAI 1911…” – fragment inskrypcji na dzwonie. Fot. T. Kowalski

Ciężko jest dziś określić jaki los spotkał starszy dzwon, skoro po rozbiórce dawnego domu domu modlitwy, wieść o dzwonie się urywa. Mimo, że drewniana dzwonnica na kościelnym dziedzińcu ostała się aż do II wojny światowej, to wykorzystywana była do innych celów.[4] Być może dzwon został zabrany już w czasie I wojny światowej.

II wojna światowa położyła kres wszystkim spiżowym dzwonom miasta Sierpca. Zdemontowano je i przetopiono na potrzeby armii. Dzwon ewangelicki przetrwał wojenną zawieruchę. Sądzić można, że skoro należał do kościoła ewangelickiego, to hitlerowcy pozostawili go. Okazuje się jednak, że to nie fakt przeznaczenia dzwonu pozwolił mu na ostanie się na kościelnej wieży, a materiał z jakiego go wykonano. Dzwon ewangelicki wykonany w Związku Bochumskim, odlany został ze stali, więc to też wpłynęło na jego pozostawienie.[5]

dzwony-szkolny (3)

Sierpc, kościół św. Stanisława Kostki (poewangelicki), dzwon z 1912 roku – wnętrze. Fot. T. Kowalski


OKRES POEWANGELICKI I LATA WSPÓŁCZESNE

W 1945 r, gdy ostatni ewangelicy opuścili miasto, kościół opustoszał i częściowo padł ofiarą wandalizmów. Dopiero po kilku latach świątynię wydzierżawiono parafii sierpeckiej, a w 1981 roku ustanowiono przy kościele parafię rzymskokatolicką.

Zachowany na wieży kościoła instrument z 1912 roku używany jest do dziś dnia. Jest najstarszym, czynnym, zachowanym, sakralnym dzwonem w Sierpcu i jedynym, uruchamianym za pomocą siły ludzkich mięśni. Oby się to prędko nie zmieniło. Żaden automat nie zastąpi bicia poczciwego dzwonu rozbujanego przez człowieka. Wsłuchajmy się czasem w bicie tego jedynego i niepowtarzalnego (wszak odlano go prawie 900 km od Sierpca) instrumentu w naszym mieście i wspomnijmy na to, że jego dźwięk towarzyszy sierpczanom od prawie 100 lat, i tak jak wołał swym głosem ewangelików, tak dziś wzywa na modlitwę parafian wyznania rzymsko-katolickiego.


W opowieści sierpczanina, Zbigniewa Kubińskiego, znajdujemy wesoły wierszyk, który wymyśliły katolickie dzieci, do miarowych dźwięków ewangelickiego dzwonu:

„Komm Leja,
Komm Pehlka,
Komm stara Grycnerka,
Komm Schmidt,
Komm Schmidt.”

Przywoływane nazwiska wskazują na mieszkających wówczas w Sierpcu ewangelików.[6]

Zapraszam do wysłuchania bicia dźwięku najstarszego dzwonu w naszym mieście.

Aby posłuchać nagrania wystarczy kliknąć w poniższy link. Plik dźwiękowy z nagraniem bicia dzwonu został umieszczony na serwisie wrzuta.pl
Jego odtwarzanie jest całkowicie bezpieczne. Gdy klikniemy w link, wystarczy chwilę odczekać aż plik nam się załaduje. Następnie klikamy przycisk PLAY.

Kliknij TU, aby przejść do pliku dźwiękowego

PRZYPISY:
[1] Fabryka w Bochum, w Zagłębiu Ruhry, cieszy się ustaloną marką stalowych dzwonów od 1842 r., gdy po raz pierwszy odlano stal w formach. Swoistym symbolem tego miasta stał się dzwon o wadze 15.000 kg postawiony przed ratuszem.
[2] Por. Jr 22, 29. Starotestamentowy cytat na dzwonie miał wyraz zobrazowania istoty jego dźwięku, jako zachęty do słuchania Słowa Bożego.
[3] Szczegółowy opis poświęcenia świątyni z 15 maja 1913 roku opublikowałem na łamach „Sierpeckich Rozmaitości” w numerze 1(79)/2010.
[4] Taką informację podaję Arthur Plitt w książce „Die Kirchengemeinde Sierpc (Sichelberg) und ihre Kantorate” na stronie 9.
[5] Polecam tekst o stalowych dzwonach z Przedborza, również odlanych w Bochum. Artykuł Wojciecha Zawadzkiego pt. „Franku, nie zabieraj nam dzwonów
[6] Z. Kubiński, Cmentarz ewangelicki w Gozdach, [w:] Sierpeckie Rozmaitości 5/2001.