„Bejt-Tahara” na cmentarzu żydowskim w Sierpcu

Bejt-Tahara z sierpeckiego cmentarza żydowskiego nie przetrwał do naszych czasów. Dom przedpogrzebowy – bo tak winniśmy go nazwać w myśl chrześcijańskiej nomenklatury funeralnej – w przypadku judaizmu pełni nieco inne funkcje. Czasem zbyt mocno przekładamy znane nam zwyczaje obrządku pogrzebowego dla wyobrażenia i zrozumienia przebiegu pogrzebu żydowskiego. Bejt-Tahara służy innym celom niż kaplice/domy przedpogrzebowe na naszych cmentarzach. W budynkach Bejt-Tahary rytualnie przygotowuje się ciało zmarłego do pochówku, a żałobnicy czuwają obok na modlitwie. W przeciwieństwie do obrządków chrześcijańskich nie wystawia się w nim ciała na widok publiczny, celem pożegnania zmarłego przez rodzinę i bliskich.

Żydowska Gmina Wyznaniowa w Sierpcu również posiadała na swoim cmentarzu kompleks kilku budynków wchodzących w skład Bejt-Tahary. W przeciwieństwie do samego cmentarza żydowskiego (zwanego kirkutem) dwa najważniejsze z nich przetrwały II wojnę światową, z czego jeden z nich – stosunkowo niedawno – bo dopiero w 2009 roku zniknął z powierzchni ziemi. A był obiektem wyjątkowym i brak odpowiedniej opieki nad nim oraz ciche przyzwolenie na jego zniszczenie, poskutkowały niepowetowaną stratą dla historii drewnianej architektury żydowskiej. Sierpecki drewniany budynek Bejt-Tahary był unikatem w skali ogólnopolskiej.

Dziś przypomnimy Państwu o domu przedpogrzebowym na cmentarzu żydowskim w Sierpcu (przy obecnej ul. Władysława Jagiełły).


O ŻYDOWSKIM RYTUALE POGRZEBOWYM SŁÓW KILKA

Dla lepszego zrozumienia istoty Bejt-Tahary warto przyjrzeć się judaistycznym rytuałom związanym ze śmiercią człowieka. W interesujący sposób istotę pogrzebu żydowskiego wyjaśnił Hubert Rogoziński z Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Łodzi w wywiadzie dla „Dziennika Łódzkiego” (link >>). Na jego podstawie przybliżmy najważniejsze elementy tego rytuału.

W judaizmie człowiek z natury jest rytualnie czysty – przestaje nim być z chwilą śmierci i w pewien sposób ta nieczystość jest „zaraźliwa” (czysty człowiek przez kontakt z tym co nieczyste sam staje się nieczysty). Każdy więc kontakt ze zmarłym sprawia, że „zaraża się” nieczystością. W związku z tym, rodzina zmarłego Żyda nie przygotowuje sama ciała zmarłego do pogrzebu, lecz robi to grupa ludzi zrzeszona w bractwie zwanym Chewra Kadisza, która bierze na siebie całą „nieczystość” związaną z kontaktem ze zmarłym. Wśród 613 judaistycznych przykazań, jest takie, które nakazuje pochówek zmarłego. I tego nie może wypełnić nikt – poza członkami Chewra Kadisza.

Działalność bractwa od zawsze była w zasadzie charytatywna (nie można było bowiem czerpać korzyści materialnych ze śmierci drugiego człowieka). Wśród obowiązków bractwa była organizacja ceremonii, przygotowanie całunu lub trumny, odprowadzenie zmarłego na cmentarz i jego pogrzebanie. Opłatę za ceremonię pobierała jednak Gmina Wyznaniowa (wysokość zależała od pobożności, zamożności, wybranym miejscu pochówku, wystawności pogrzebu – powodowało to często konflikty i roszczenie pretensji wobec członków bractwa). Bo to właśnie do członków Chewra Kadisza należała ocena pobożności zmarłego i decyzja o miejscu jego pochówku na cmentarzu. Działalność lokalnych bractw pogrzebowych prowadziła czasem do sytuacji patologicznych. Mimo rozwiązania w XIX w. na terenie Kongresówki Gmin Wyznaniowych (i wprowadzenia w ich miejsce tzw. Dozorów Bożniczych) a co za tym idzie – teoretycznej likwidacji bractw Chewra Kadisza, to te istniały nadal, często samowolnie się rządząc na cmentarzach, pobierając (niezgodne z prawem) horrendalne kwoty za pogrzeb i nie rozliczając się z rachunków (więcej >>).

Członkowie bractwa wywodzili się z różnych środowisk – chasydów (>>) i mitnagdów (>>), uczonych i prostych Żydów, kupców i rzemieślników, bogatych i biednych. Mimo różnych niesnasek, w większości przypadków członkowie Chewra Kadisza cieszyli się wśród społeczności żydowskiej dużym szacunkiem. W starych, żydowskich miasteczkach w miejscowej hierarchii byli czasem nawet ważniejsi od rabinów – bowiem tylko oni mogli wypełnić przykazanie nakazujące pochowanie zmarłego. Przynależność do tej grupy traktowano jako nobilitację.

W tradycji żydowskiej przyjęte jest, że pogrzeb powinien mieć miejsce w dniu śmierci, lub najpóźniej w ciągu doby od zgonu. Gdy umiera Żyd, rodzina kładzie jego ciało na podłodze, z nogami ułożonymi w kierunku wyjścia i przykrywa je prześcieradłem oraz zapala świecę. Następnie ciałem zajmują się przybyli do domu zmarłego członkowie Chewra Kadisza – zabierają je celem dokonania rytualnych czynności, które mają oczyścić przed pochówkiem ciało zmarłego. Wprawdzie zadania, których podejmowało się bractwo były z natury rzeczy nieprzyjemnymi, lecz przygotowanie tego ostatniego obrzędu zwane jest w judaizmie „prawdziwą miłością”.

tahara05

Chewra Kadisza przygotowujące zmarłego do pogrzebu. Fot. za: LINK >>

Czynności związane z rytualnym przygotowaniem ciała do pogrzebu nie powinny odbywać się w domu zmarłego – należało je czynić w specjalnie przygotowanym do tego miejscu (wprawdzie w dawnych czasach – z pewnością przed XIX w. – oczyszczenia dokonywano w domu, jednak później zwyczaj ten zanikł na dobre). Z domu zmarłego formował się orszak pogrzebowy, prowadzący na cmentarz w ustalonej kolejności żałobników.

tahara02

Pogrzeb żydowski (Galicja), Fot. za: LINK >>

Na żydowskich cmentarzach wydzielano zazwyczaj część gospodarczą (najbliżej drogi dojazdowej), gdzie wznoszono: tzw. domy oczyszczenia, miejsce czuwania – salę modlitewną dla członków konduktu, dom dla stróża, pomieszczenie na karawan, magazyn na sprzęty do porządkowania cmentarza, itd. Często pomieszczenia te mieściły się w jednym wspólnym budynku, który we współczesnej nomenklaturze moglibyśmy nazwać domem przedpogrzebowym (herb. Tahara-Sztibl, jid. taare-sztibł). Zazwyczaj dzielił się on na dwie zasadnicze części:

  • dom oczyszczenia (herb. Bejt-Tahara lub Tahara Sztibl), gdzie dokonywano rytualnego oczyszczenia ciała (Tahara), tu znajdowały się stoły do obmywania zwłok, (czasem zaopatrzone w urządzenia do ich obracania), piece do podgrzewania wody, system odprowadzania nieczystości; tu również przechowywano narzędzia do przeprowadzenia Tahary.
  • miejsce czuwania (hebr. Bejt-Szmira), rodzaj poczekalni dla członków konduktu pogrzebowego, gdzie pod opieką żałobnika (hebr. szomer) w modlitwie czekali oni na zakończenie Tahary i stąd odprowadzano przygotowanego na pochówek zmarłego do jego grobu.

W dużych kompleksach Bejt-Tahary mogły być jeszcze wydzielone pomieszczenia dla stróża, grabarza, czy biura cmentarza.

tahara03

Tahara. Fot. za: LINK >>

Szczegółowy przebieg Tahary można poznać TU>> i TU>>. Po rytualnym obmyciu ciała i zamknięciu go w trumnie (lub zaszyciu w całunie), przenoszono je na marach do miejsca czuwania gdzie czekali żałobnicy. Tu rozpoczynał się ostatni etap pogrzebu – ponownie formował się kondukt (w tym samym porządku jak przy przeniesieniu ciała z domu zmarłego na cmentarz) prowadzony z części gospodarczej na część grzebalną cmentarza – prosto do wykopanego grobu. Niegdyś Żydów chowano bez trumien, owijając tylko ich ciało w całun (z czasem, ze względów sanitarnych zaczęto stosować proste trumny) i chowano zawsze do ziemnych (nie betonowych) grobów, by zgodnie z biblijnym zapisem „prochem jesteś i w proch się obrócisz”, nie utrudnić ciału pełnego zespolenia z ziemią. Jeszcze jedną ważną zasadą żydowskiego pochówku było pogrzebanie w jednym grobie tylko jednego zmarłego. Między pochowanymi zmarłymi musiał istnieć odstęp szerokości sześciu dłoni. Zmarłego chowało się z głową skierowaną na zachód, a nogami na wschód. Po złożeniu zwłok do grobu, przysypywało się je warstwą ziemi i odmawiało modlitwę El Male Rachamim. Po pełnym zakopaniu ciała syn zmarłego, lub najbliższy krewny odmawiał modlitwę zwaną Kadisz (wysławiającą imię Boga – nie jest to modlitwa za zmarłego, lecz przypomina ona żałobnikom o Stwórcy i wierze oraz prostuje drogę zmarłego do „ogrodów Eden”).

tahara04

Pogrzeb żydowski. Fot. ze zbiorów ŻIH, za: LINK >>

Na koniec ceremonii pogrzebowej żałobnicy ustawiali się w dwóch rzędach, pomiędzy którymi przechodzili członkowie najbliższej rodziny zmarłego. Przy bramie cmentarza powinna była znajdować się studnia lub pompa, która pozwalała na dokonanie rytualnej ablucji po opuszczeniu „nieczystego” cmentarza. Osoby uczestniczące w pogrzebie nie wracali tą samą drogą, którą przyszły na cmentarz. Przez pierwszy rok po pogrzebie nie można budować nad grobem pomników. Natomiast w pierwszą rocznicę śmierci rodzina ustawiała nad nim macewę.

PDDS000008p (2)

Cmentarz żydowski w Sierpcu. Grób Szlomo Josefa Tacy. Fot. za: LINK >>


SIERPECKIE BRACTWO CHEWRA KADISZA

W Sierpcu przed II wojną światową również działało bractwo Chewra Kadisza, którego głównym zadaniem było oddanie zmarłemu Żydowi „ostatniej posługi” – przygotowania go do pogrzebu.

Na przestrzeni dziesięcioleci kierownikami sierpeckiego bractwa Chewra Kadisza byli znani skądinąd przedstawiciele ważnych dla dziejów miasta starozakonnych rodzin. Wymieńmy kilku: Jakob Graubart, Załman Garlitz, Mendel Gurfinkel, Eliahim Glazer, Jakob Gorlitz, Mendel Gorlitz (Lipszyc), Binem Wajsmel, Baruch Rzeszotka, Jakob Mosze Tajtelbaum, jego syn Mendel Melech Tajtelbaum, Michał Turkltaub, jego syn Mordechaj Dawid Turkltaub, Izrael Chaim Jeszajewicz, Jakob Hersz Jeszajewicz, Lipaia Nasielski, Jehuda Baruch Skórnik, Josel Pukacz, Załman Frydman, Meir Cyprys, Jezechiel Kadecka, Mosze Natan Klin, Eliakim Ryż i inni. W sierpeckiej Chewra Kadisza posługiwały także kobiety (zajmowały się głównie szyciem całunów pogrzebowych, ale również pomagały wdowom w pierwszym okresie żałoby), wśród nich były: Ester Baniet, Rachel Abbas, Rachela (zwana Szochetke), Rellah (żona Haskella Baszkesa), Sara Grossman (żona Mosze Grossmana), Rywka (żona Chaima Nachuma Tunbola), Towa Lea (żona Mordechaja Ashera Migdala), Tzirel Lipias (żona Lipa Nasielskiego), Jetta (żona Dawida Sochaczewskiego), Rojza Dina (żona Załmana Kleina), Sheina Blimah Karpa i inne. (za: >>)

Jak wspominał I. M. Sedroni (Senderowicz), sierpecka Chewra Kadisza nie używała karawanu – zmarłych zawsze noszono na marach. Na cmentarz prowadzono zmarłych zaułkiem zwanym ulicą Przybóżniczą (dziś ul. F. Żwirki i S. Wigury, lub Krótka), a powrót odbywał się inną drogą – przez wieś Włóki (dziś ul. Wł. Jagiełły i S. Reymonta). W przypadku srogich zim i oblodzenia uliczki Przybóżnicznej – żałobnicy wyjątkowo szli i wracali drogą przez Włóki.

trasa konduktu

Przypuszczalna trasa konduktów pogrzebowych na cmentarz żydowski w Sierpcu. Na planie miasta z 1938 r., na podstawie zapisów w „Księdze Pamięci…”, rys. Tomasz Kowalski, 2018 r.

Funkcję stróża na cmentarzu, na krótko przed wojną pełnił Żyd, którego zwano Chaskiel’tie – jak wspominał Senderowicz – „był to Żyd biedny i nieudacznik”. Mieszkał w małym domku koło cmentarza, przeznaczonym dla stróża. Wcześniej stróżem był goj – Niemiec o nazwisku Schmidt.

Członek Chewra KadiszaZałman Frydman (mieszkający przy ul. Zielonej – dziś Jaśka Pilika) był inicjatorem uporządkowania cmentarza na pocz. XX w. Duży projekt przewidywał inwentaryzację sierpeckiego kirkutu. Frydman nadał rzędom litery porządkowe, a poszczególnym grobom cyfry oraz wykonał na podstawie inskrypcji na macewach – listę wszystkich zmarłych. Pomagający mu w projekcie Noach Zilberberg wykonał plan cmentarza zaznaczając groby oraz alejki oraz przygotował listę pochowanych i odpowiednie tablice informacyjne, które zamontowano na cmentarzu. W 1903 roku wydana została (przez Jenerał-Gubernatora warszawskiego) zgoda na rozszerzenie cmentarza żydowskiego w Sierpcu.

Musiały w Sierpcu mieć również miejsce różne spięcia na linii: bractwo Chewra Kadisza – Gmina – członkowie Gminy, skoro Abraham Mława na pocz. l. 30 XX w. założył „nowe” Chewra Kadisza. Główną przyczyną była dyskryminacja starszych członków „dawnego” bractwa wobec części sierpeckiego społeczeństwa żydowskiego, która (wbrew przepisom) wydzieliła na cmentarzu kwatery „lepsze” i „gorsze”, przyznając lepsze miejsca według własnego uznania (a pewnie i ze względu na pobieranie nieoficjalnych, dodatkowych opłat). Abraham Mława powołując nowe bractwo pogrzebowe i próbując przejąć zarząd nad cmentarzem, chciał by grzebano zmarłych obok siebie – w kolejności takiej, jak umierali, bez względu na ich status społeczny i majątkowy. Kierownikiem nowego bractwa Chewra Kadisza został Meir Reshotko [Rzeszotko] (syn Barucha, znanego i szanowanego w Sierpcu szamasza w Nowym Bejt-Midraszu), lecz pochowali oni jedynie kilku zmarłych, gdyż niedługo po powołaniu bractwa – w bliżej nieznanych okolicznościach – zostało ono zlikwidowane.


BEJT-TAHARA NA CMENTARZU ŻYDOWSKIM W SIERPCU

Najpewniej na pocz. 2. ćw. XX w. (może 1928 r.?) wzniesiono na sierpeckim kirkucie kompleks budynków Bejt-Tahara. Zlokalizowano je w południowo-zachodnim narożniku cmentarza, nieopodal wejścia od obecnej ulicy Władysława Jagiełły. Na zespół ten składały się co najmniej trzy budynki: dom oczyszczenia, dom czuwania, dom stróża.

Dom oczyszczenia i dom czuwania – choć osobne, ideowo stanowiły jeden budynek. Usytuowane były obok siebie, w bliskiej odległości – co pozwalało na płynny przebieg obrzędów pogrzebowych dziejących się w obydwu z nich.

Dom oczyszczenia (Bejt-Tahara), był obiektem murowanym z cegły, parterowym, przekrytym dwuspadowym dachem. Usytuowany był szczytem do obecnej ulicy Jagiełły. Wejście poprzedzone było gankiem od strony zachodniej (rzadkością były okna i drzwi domu przedpogrzebowego skierowane w stronę cmentarza, a więc w przypadku Sierpca – na północ i wschód). Wewnątrz mieścił się piec do podgrzewania wody. To tutaj kondukt prowadzony przez bractwo Chewra Kadisza przynosił ciało zmarłego i dokonywał rytualnego obmycia i przygotowania zwłok do pogrzebu (Tahara). W tym czasie żałobnicy przechodzili do drugiego z budynków, zwanego domem czuwania i tam w modlitwie oczekiwali na zakończenie Tahary.

tahara01

Dawny dom oczyszczenia (Bejt-Tahara) na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego zachodu. Fot. krótko po II wojnie światowej. Oryginalny podpis Ohel-dom (gdzie przygotowywano ciała zmarłych) pozostał niezburzony na zniszczonym cmentarzu. Fot. za: Gmina Sierpc – Księga Pamięci >> . Z lewej strony widoczny drewniany dom opłakiwania.

Dom czuwania (Bejt-Szmira), usytuowany był na północ od domu oczyszczenia. Wzniesiony z drewna, w konstrukcji sumikowo-łątkowej, założony na planie zbliżonym do kwadratu, przekryty niskim, dwuspadowym dachem. Od północy i południa prowadziły do niego dwa szerokie otwory wejściowe. Wnętrze budynku obiegał fryz inskrypcyjny w języku hebrajskim, którego ocalałe fragmenty przetłumaczyli pracownicy Żydowskiego Instytutu Historycznego w 1996 r. Na ścianie zachodniej widniał napis: To miejsce niech pocieszy Was z żałobnego opłakiwania Syjonu i Jerozolimy”, na ścianie wschodniej: „wstyd תרפ״ח z nim odejdzie” (data ta – [תרפ״ח] – 5688 r.  przeliczona na kalendarz gregoriański – 1928 r. – może odnosić się do roku wzniesienia budynku). Tutaj, po przyjściu konduktu pogrzebowego, żałobnicy – pod przewodnictwem szomera trwali na modlitwie, w czasie gdy w domu obok dokonywano Tahary. Po jej zakończeniu – ciało wprowadzano do domu czuwania wejściem południowym, następowała modlitwa psalmami i dalej, drugim, północnym wejściem dom opuszczał nowo sformowany kondukt, prowadzący ciało zmarłego do grobu.

tahara09

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

tahara08

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

Oba budynki wykorzystywane były w celach pogrzebowych do 1939 roku.

Po wybuchu II wojny światowej Niemcy dokonali w zasadzie likwidacji cmentarza żydowskiego w Sierpcu. Wprawdzie ziemi uświęconej wielowiekowymi pochówkami sierpeckich Żydów nie naruszyli, lecz ze szczególną dokładnością usunęli „naziemną” część cmentarza – wszystkie nagrobki zostały zniszczone, a płyty (macewy) z hebrajskimi inskrypcjami i dekoracjami – rozpiłowane i wykorzystane jako nowe krawężniki i płyty chodnikowe w mieście. Niestety to nie był koniec. Wielki żal do dawnych polskich sąsiadów wyraził w swych wspomnieniach I. M. Sedroni (Senderowicz), pisząc:

Polacy również uczestniczyli w zbezczeszczeniu świętego miejsca i zniszczeniu pamięci o zmarłych. Zaorali cmentarz i zasadzili na nim zboża i warzywa. Żydzi, którzy wrócili do miasta, otrzymali zapewnienie władz, że po żniwach Polacy nie będą więcej siać i sadzić na tym miejscu

(za: Gmina Sierpc – Księga Pamięci, tłumaczenie angielskie >>)

tahara06

Dawny dom oczyszczenia (Bejt-Tahara) na cmentarzu żydowskim w Sierpcu, wówczas dom mieszkalny pod adresem ul. Wł. Jagiełły 23. Po lewej, w tle, widoczny dach drewnianego domu opłakiwania. Fot. Wojciech Wiśniewski, ok. 1976 r. ze zb. Magdaleny Staniszewskiej.

tahara07

Lapidarium i pomnik na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

Na cmentarzu zamienionym na pole uprawne pozostały dawne domy Bejt-Tahary. Murowany dom oczyszczenia zaadaptowano na dom mieszkalny (istniał i wykorzystywany był do końca l. 70. XX w.) pod adresem ul. Władysława Jagiełły 23 (obecnie jest to pusta parcela, która według nowej numeracji powinna mieć numer 45). Z kolei drewniany dom opłakiwania – zamieniono początkowo na spichlerz, potem na szopkę wykorzystywaną przez jednego z okolicznych mieszkańców nowo budowanego osiedla, zwanego osiedlem Jagiełły (bądź częstokroć określanym jako kierkut, czy cherchut). Od lat 90. XX w. drewniany dom opłakiwania (określany przez okolicznych jako żydowska kaplica) stał pusty. Jego wnętrze nadal częściowo obiegał fryz z hebrajską inskrypcją. W latach 1998–1999 potomek sierpeckiego cadyka rabin Eliakim Schlesinger sfinansował budowę ogrodzenia cmentarza i jego uporządkowanie. 1 września 1999 r. dokonano symbolicznej rekonsekracji cmentarza. Częściowo zawężono wyznaczone przez nowy płot granice nekropolii (z racji nowej zabudowy na zachodnim skraju cmentarza). Dom opłakiwania został oddzielony od sąsiednich zabudowań, nie podjęto jednak działań mających na celu jego odnowienie i zachowanie. W 2005 roku zdemontowano pozostałe fragmenty fryzu inskrypcyjnego i zdeponowano w Urzędzie Miejskim w Sierpcu (obecnie w zasobach Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca). Rok później zarwał się dach budynku; w 2006 stały tylko dwie ściany, rok później jedna, a w 2009 roku dom całkowicie się zawalił. W ciągu kilku miesięcy zniknęło blaszane pokrycie dachu, a z biegiem czasu również drewniane elementy ścian uległy rozproszeniu. Do dziś przetrwał jedynie fragment betonowej posadzki domu.

tahara-plan-wloki13

Plan przedmieścia Sierpca Włóki Wielkie z 1877 r. (ze zbiorów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca) nałożony na zdjęcie lotnicze Google Maps. Wykonał: Piotr Jarzyński (2015). Po prawej stronie widoczny obszar podpisany „Cmentarz żyd.”

kirkut-sierpc2018

Sierpc, cmentarz żydowski przy ul. Wł. Jagiełły. Analiza zmian granic i użytkowania terenu cmentarza po II wojnie światowej. Rys. Tomasz Kowalski, 2018 r. Na podstawie planu przemieścia Włóki z 1877 r., planu Sierpca z 1938 r. oraz współczesnej mapy OpenStreetMap.

Mimo doraźnych działań mających na celu uporządkowanie samego cmentarza (na teren którego tuż po II wojnie światowej, a potem w l. 70. XX w. przewieziono wydobyte z ulic fragmenty macew), które miały miejsce kilka razy w przeciągu ostatnich 20 lat, nie podjęto próby uratowania domu czuwania. Mimo, że był to jedyny na Mazowszu ślad po żydowskiej architekturze funeralnej i w ogóle jeden z niewielu w Polsce (wśród przetrwałych kilku murowanych, m.in. Olsztyn >>, Łódź >>, Gliwice (zaadaptowany na muzeum) >> ), to jego uratowanie nie znalazło choć cienia zainteresowania wśród miejscowych władz, stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji.

img_0049

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Robert Lipowski, 2003 (?), fot. za Sierpc Online: LINK >>

img_0056_1

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Robert Lipowski, 2003 (?), fot. za Sierpc Online: LINK >>

cmzyd-sierpc (9)

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od wschodu. Fot. za: Paweł B. Gąsiorowski, Nekropolie Ziemi Sierpeckiej, Sierpc 2005.

cmzyd-sierpc (5)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Tomasz Kowalski, 2006 r.

dsc05381es

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. tao, III 2007 r., fot. za Sierpc Online: LINK >>

cmzyd-sierpc (1)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, III 2009 r.

cmzyd-sierpc (2)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, III 2009 r.

cmzyd-sierpc (4)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, V 2009 r.

cmzyd-sierpc (3)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, V 2009 r.

cmzyd-sierpc (7)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.

cmzyd-sierpc (6)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.

Sierpc w trakcie i tuż po II wojnie światowej stracił prawie cały zasób historycznych budynków związanych ze społecznością żydowską (synagoga, domy modlitwy, szkoły, łaźnię, wiele domostw), a ostatnia – niedoceniona, choć niezwykle ważna ze względu na swą unikatowość – perła architektury, jaką był dom opłakiwania z kompleksu domu pogrzebowego na sierpeckim kirkucie – zniknęła na naszych oczach. Powyższe zdjęcia pokazują wyraźnie, że jeszcze kilkanaście lat temu MOŻNA BYŁO ten obiekt uratować.

Bejt-Tahara (inskrypcja w PDDMS)

Ocalone fragmenty fryzu inskrypcyjnego z sierpeckiego Bejt-Szmira znajdują się na ekspozycji w siedzibie Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca. Fot. Michał Weber, PDDMS.


To była wielka strata dla architektury Sierpca – ale to chyba już takie typowo sierpeckie – albo nasze dobra kultury burzymy sami, albo czekamy aż rozpadną się samoistnie… przykładów z ostatnich lat można by mnożyć. Niestety.

 

cmzyd-sierpc (8)

Lapidarium i pomnik na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.


Yit’gadal v’yit’kadash sh’mom

(niech ich imiona zostaną wywyższone i uświęcone)

– parafraza pierwszego wezwania modlitwy Kadisz
Niech będzie wywyższone i uświęcone Jego wielkie Imię
(cytat za Księgą Pamięci… z 1959 r. – tymi słowami zakończono rozdział o zniszczonym cmentarzu żydowskim w Sierpcu – LINK >>)

 


edycja, 28.12.2018 r.

załączamy film nakręcony na cmentarzu żydowskim w Sierpcu 15 lat temu, latem 2003 roku, a zdigitalizowany i opracowany na potrzeby „Starego Sierpca”:

https://www.youtube.com/watch?v=emimAZeSjfk

Reklamy

Szkoła żydowska przy ul. Warszawskiej 16

Dzisiejszy tekst chciałbym poświęcić kolejnemu utraconemu zabytkowemu domowi. Był to świadek drewnianej, żydowskiej architektury Sierpca. Co istotne – przetrwał on czas II wojny światowej (kiedy to niemiecki okupant praktycznie w całości zrównał z ziemią dzielnicę Sierpca zamieszkiwaną przez starozakonnych). Nie mamy jasnych przesłanek czemu dom się ostał, kiedy burzono wszystkie drewniane domy dookoła. Istotne jest jednak, że przez kolejne dziesięciolecia służył mieszkańcom Sierpca i zapisał się w ich komunikatywnej pamięci. A był to dom z niezwykłą historią! Dom, w którym pierwszą siedzibę miała słynna żydowska szkoła „Tarbut”.

Przyjrzyjmy się więc historii nieistniejącego domu z ul. Warszawskiej 16 (później: I. Daszyńskiego, 22. Lipca, dziś 11. Listopada).

daszynskiego16-1Połowa domu przy ul. Warszawskiej 16 (obecnie 11. Listopada 10) w Sierpcu. Fot. Tomasz de Rosset, 1986 r., ze zb. WKZ w Płocku.

* * *

Przy południowej pierzei ulicy Warszawskiej, na trzeciej posesji, licząc od mostu na Sierpienicy wznosiła się obszerna nieruchomość należąca w przeszłości do Żyda Joska Wesołka [ul. Warszawska 16/18]. Dom przy ulicy stykał się boczną ścianą z domem wzniesionym pod adresem Warszawska 20 należącym do Zelka Rajgota. W domu Rajgota mieszkał sam rabin Jechiel Michał Goldszlak (sprawujący posługę w Sierpcu w latach 1856-1918), więc sąsiedztwo to było z pewnością nobilitujące. W domu Wesołka, poza jego rodziną, mieszkał Abram Frejd – znany syjonista oraz Eljakim Grosman, działacz partii Poalej Syjon-Lewica.

warszawska16-1938Sierpc na planie z 1938 roku. Żółtym kolorem oznaczono posesję Joska Wesołka (ul. Warszawska 16/18). Ponadto: nr 12 – posesja Zelka Mionczyna; nr 14 – posesja Wolfa Chazana; nr 20 – posesja Zelka Rajgota; nr 22 – Stary Bejt-Midrasz. Rys. Tomasz Kowalski

Obok domu Wesołka znajdowało się obszerne podwórze, w głębi którego, nad samą rzeką Sierpienicą, stał okazały, piętrowy dom, pod adresem Warszawska 16. Wybudowano go pierwotnie jako spichlerz zbożowy i taką funkcję pełnił na pewno w okresie międzywojennym. Jako że ziarno trzymano zazwyczaj na wyższych kondygnacjach, parter budynku służył innym celom (być może pierwotnie budynek wsparty był na słupach – tzw. konstrukcja przysłupowa (>>); później przebudowana). Prostokątny w rzucie budynek był oszalowany pionowymi deskami oraz udekorowany stylizowanymi pilastrami z głowicami kompozytowymi. Obramienia okien i drzwi również potraktowano w sposób dekoracyjny, podobnie przycieś (>>) udekorowana była tzw. fryzem rombowym. Od wschodu, na piętrze zbudowano niewielki wykusz, który z dużym prawdopodobieństwem możemy uznać za KUCZKĘ (>>). Wskazywałoby to, że piętro w części mogło być wykorzystywane jako przestrzeń mieszkalna.

Budynek po II wojnie światowej znalazł się na granicy dwóch nowo wydzielonych działek. Został on wówczas w połowie rozebrany (zlikwidowano trakt zachodni).

DSC_1326Rzut parteru domu przy ul. Warszawskiej 16 wykonany w 1986 roku. Linią przerywaną zaznaczono zarys ścian rozebranej po wojnie części budynku. Rys. Tomasz de Rosset, ze zb. WKZ w Płocku.

W domu-spichlerzu na pocz. l. 30. XX w. założono nowo zorganizowane przedszkole Żydowskiego Stowarzyszenia Oświatowo-Kulturalnego „Tarbut” (hebr. kultura). To powszechne stowarzyszenie świeckie wśród swoich zadań stawiało zwalczanie „klerykalizmu” tradycyjnych szkół żydowskich. W szkołach zakładanych przez „Tarbut” wychowywano Żydów jako obywateli aktywnych politycznie i kulturalnie, którzy w przyszłości mieli budować żydowską ojczyznę w Palestynie.

daszynskiego16-7Dom przy ul. Warszawskiej 16. Zdjęcie z 1951 roku, widok od strony rzeki Sierpienicy. Fot. z prywatnego archiwum Grażyny Kłos

Oddział Stowarzyszenia „Tarbut” założono również w Sierpcu. Jego celem było utworzenie w Sierpcu prywatnej koedukacyjnej szkoły powszechnej. Obok istniejących już publicznych szkół (nr 1 i nr 2 – z czego Żydzi posyłali swoje dzieci głównie do szkoły „dwójki”), powstała w Sierpcu trzecia, prywatna, z hebrajskim językiem nauczania. Nim, specjalnie powołanemu do tego celu komitetowi, udało się wybudować własny gmach szkoły „Tarbut” (przy ul. Stodólnej 13), szkoła wynajmowała dwa pomieszczenia (o łącznej powierzchni 62m2) właśnie przy Warszawskiej 16 – przez cztery kolejne lata. W roku szkolnym 1930/31 w „Tarbucie” przy Warszawskiej były dwa komplety uczniów (łącznie 53 osoby), uczących się przez 49 godzin tygodniowo. W szkole pracowała wówczas dwójka nauczycieli. „Tarbut” podobno funkcjonował również krótko przy ul. Płockiej, za domem Kociołka (okolice dzisiejszej poczty), ale ostatecznie ulokował się we własnym gmachu przy Stodólnej (dziś Narutowicza).

tarbut-stodolna13Dawny budynek szkoły „Tarbut” przy ul. Narutowicza 13 (daw. Stodólnej), fot. W. Wiśniewski, 1976 r.
Warto zauważyć podobieństwa architektoniczne nowo projektowanego gmachu przy Stodólnej, do pierwotnej siedziby przy ul. Warszawskiej.

Nieruchomość przy Warszawskiej 16 została w l. 30. XX wieku podzielona i z czasem sprzedana. Kupili ją dwaj Żydzi – Jankief Mosze Lesman i Izrael Berko. Z biegiem lat połowa nieruchomości należąca do Berki została aktem darowizny przekazana jego synowi – Abramowi Lejbowi Berko, z kolei część Lesmana znalazła się w rękach jego czwórki dzieci, a byli to: Juda Berko, Ryfka (z męża Altman), Zysia Mirella i Izrael Aaron (trójka z nich, tj. Ryfka, Zysia i Izrael zginęli w shoah 7 XII 1942 roku). Dom przy ulicy, pod numerem 18 został w rękach Joska Wesołka oraz Szaji Fogla. Interesująca nas „szesnastka” w powojennym spisie mienia pożydowskiego została określona jako „oficyna piętrowa drewniana, 11 pokoi mieszkalnych, 1 spichrz drewniany, do żelaza stajenki – drewniane„. Po II wojnie światowej obie połowy nieruchomości zostały kupione od Lesmanów i Berków przez rodzinę Pełkowskich. Z biegiem lat nabyła ją rodzina Malewskich, a z czasem posesja została od nich odkupiona przez rodziny Duszyńskich i Jobczyńskich.


Po wojnie budynek prawie w całości zasiedlono lokatorami – część pomieszczeń jednak nadal pełniła funkcje gospodarcze. Po częściowej rozbiórce (zachodni trakt) dom służył jeszcze kilka dekad. Istniał jeszcze w 1986 roku, co uwiecznione zostało na fotografiach zachowanych w zbiorach WKZ w Płocku:

daszynskiego16-2Połowa domu przy ul. Warszawskiej 16 (obecnie 11. Listopada 10) w Sierpcu. Widok od strony południowo-zachodniej (od rzeki). Fot. Tomasz de Rosset, 1986 r., ze zb. WKZ w Płocku. daszynskiego16-3Połowa domu przy ul. Warszawskiej 16 (obecnie 11. Listopada 10) w Sierpcu. Widok od strony północno-zachodniej (od ulicy). Fot. Tomasz de Rosset, 1986 r., ze zb. WKZ w Płocku. daszynskiego16-4Połowa domu przy ul. Warszawskiej 16 (obecnie 11. Listopada 10) w Sierpcu. Widok od strony wschodniej (widoczny garaż z posesji nr 12). Warto zwrócić uwagę na zabudowaną już wówczas KUCZKĘ. Fot. Tomasz de Rosset, 1986 r., ze zb. WKZ w Płocku. daszynskiego16-5Połowa domu przy ul. Warszawskiej 16 (obecnie 11. Listopada 10) w Sierpcu. Detal: dekoracyjne obramienie okienne. Fot. Tomasz de Rosset, 1986 r., ze zb. WKZ w Płocku.

warszawska16-2016Sierpc na planie z 1938 roku. Czerwonym kolorem zaznaczono obrys budynków istniejących obecnie z ich aktualną numeracją. Żółtym kolorem oznaczono dawną posesję Joska Wesołka (ul. Warszawska 16/18). Rys. Tomasz Kowalski
tomasz-galazka1980-03Nieruchomości przy ul. 11. Listopada 6, 8, 10, 12 w Sierpcu z lotu ptaka. Na podwórzu, nad rzeką wciąż stoi drewniany dom-spichlerz. Fotografował ok. 1980 r. Tomasz Gałązka. Kopia fotografii w zbiorach Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Sierpeckiej.

Na posesji, przy ulicy, wybudowano z czasem nowy murowany dom, pod obecnym adresem ul. 11. Listopada 8. Dom-spichlerz (spod dawnego numeru 16, późniejszego 10) w pewnym momencie (ze względu na zły stan zachowania) zniknął z powierzchni ziemi. A wraz z nim niezwykła historia początków żydowskiego szkolnictwa powszechnego.

daszynskiego16-6Obecny widok posesji pod dawnym adresem Warszawska 16/18 (dziś 11. Listopada 8/10). Fot. Tomasz Kowalski.

* * *

Jeśli posiadają Państwo informacje lub wspomnienia związane z tym domem, a także inne jego fotografie, uprzejmie proszę o kontakt z administracją strony.

* * *

O historii sierpeckiej szkoły „Tarbut” szczegółowo przeczytacie Państwo w pracy: Magdalena Staniszewska, Sierpeckie szkolnictwo i oświata od XIV wieku do pierwszej połowy XX wieku, Sierpc 2014, s. 58-64.

Polecam również lekturę rozdziałów książki „Gmina Sierpc – Księga Pamięci” w tłumaczeniu Abrama Nanesa (wydanie z 2006 roku), z której czerpałem informację o domu i sąsiednich nieruchomościach.

* * *

Za pomoc przy powstaniu tekstu dziękuję niezastąpionej p. Grażynie Kłos (również za zdjęcie z prywatnego archiwum) oraz p. Zdzisławowi Dumowskiemu, za udostępnienie zdjęcia domu ze zbiorów Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Sierpeckiej.

Farna 3

Rzeczony dom wzniesiony został w końcu XIX wieku przy ulic Farnej – reprezentacyjnego traktu prowadzącego ze Starego Rynku do kościoła farnego. 30 I 1979 roku doceniając walory historyczne i artystyczne obiektu wpisano go do rejestru zabytków nieruchomych.

Stanowił ciekawy przykład, charakterystycznej dla Sierpca, piętrowej drewnianej architektury czynszowej. Przez szereg dziesięcioleci mieszkania w tym budynku zamieszkiwały dziesiątki rodzin lokatorów.

warynskiego1Farna 3 w Sierpcu. Fot. W. Wiśniewski, 1976 r. Z arch. MBP w Sierpcu

bia_a karta sierpc farna 3-page-004 _ kopia (2)Farna 3 w Sierpcu. 1986 r. Fot. T. de Rosset, arch. MWKZ w Płocku

bia_a karta sierpc farna 3-page-004Farna 3 w Sierpcu. Portal. 1986 r. Fot. T. de Rosset, arch. MWKZ w Płocku

bia_a karta sierpc farna 3-page-004 _ kopia (3)Farna 3 w Sierpcu – widok od podwórza. 1986 r. Fot. T. de Rosset, arch. MWKZ w Płocku

Sierpc [2006-05-03] (4)Farna 3 w Sierpcu. Fot. P. B. Gąsiorowski, 3 V 2006

Sierpc [2006-05-03] (1)Farna 3 w Sierpcu. Fot. P. B. Gąsiorowski, 3 V 2006

I historia tego budynku potoczyła się jak wielu innych w naszym mieście. Pozbawiony opieki konserwatorskiej i zrozumienia wartości jaką stanowił dla tkanki urbanistycznej miasta popadł w zniszczenie, a jego stopień destrukcji sprawił, że na wniosek ówczesnego właściciela budynku, po wykonaniu szeregu ekspertyz, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego wykreśliło obiekt z rejestru zabytków (2008 r.), a sam budynek w niedługim czasie budynek rozebrano.

_MG_0333Farna 3 w Sierpcu. Wizja lokalna PKPK KOBiDZ w dniu 14 II 2008 roku. Archiwum Narodowego Instytutu Dziedzictwa

Sierpc Farna 3 SKR-page-001

Pierwsza strona decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego o skreśleniu obiektu z rejestru zabytków, która poskutkowała natychmiastową rozbiórką obiektu. Fot. archiwum Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

ulice (394)Rozbiórka domu przy Farnej 3 w Sierpcu. Fot. J. Karwowski, z arch. Sierpc Online

Sprawa ta jednak budzi jednak wiele wątpliwości z konserwatorskiego punktu widzenia. Niemniej – budynek straciliśmy raz na zawsze, a pusta parcela pośrodku starówki „straszy” do dziś. Co gorsza, na tylnej parceli (łączącej się z Farną 3 od zachodu) w 2014 r. rozebrano dom przy ul. Księcia Wacława 6 co spowodowało wyrwę architektoniczną na przestrzeni szerokości całego bloku zabudowy.

DSC_5003Pozostały plac po domu przy Farnej 3 w Sierpcu. W oddali nieistniejący już dom przy ul. Księcia Wacława 6. Fot. T. Kowalski, 6 II 2011

DSC_5118Pusta parcela po domu przy ul. Farnej 3 w Sierpcu. Nie istnieje także dom przy ul. Księcia Wacława 6. Widoczna urbanistyczno-architektoniczna „wyrwa” widziana aż po parcele przy Placu F. Chopina. Listopad 2014 r. Fot. T. Kowalski.

Blok zabudowy KW-BF-F-SR [2014]Fragment studium urbanistyczno-architektonicznego bloku zabudowy pomiędzy ulicami: Plac S. Wyszyńskiego, Księcia Wacława, Biskupa Floriana i Farna w Sierpcu [opracował i rysował Tomasz Kowalski, Toruń 2014].
Czerwoną strzałką zaznaczono lokalizację po zburzonego domu przy ulicy Farnej 3. Widoczna jest urbanistyczna „wyrwa” na przestrzał z parcelą przy ulicy Księcia Wacława 6. Plan nieorientowany.

Do czego więc ma dążyć „rewitalizacja” sierpeckiego starego miasta zaplanowana przez włodarzy? Coraz bardziej przeraża nas ta wizja…

* * *

Zobacz też: Zniszczony dom przy ul. Księcia Wacława 6; Ratujmy dom przy Placu Chopina 16; Na ratunek carskiej ujeżdżalni koni, Jaśka Pilika 2 – jaki los czeka ten dom?.

* * *

Ulica przy której mieści się rzeczony dom w przeszłości nosiła nazwy: Farska (XVI w.), Pfarr Straße (1801 r.), Фарная Улица (1894 r.), Farna (1938 r.), L. Waryńskiego (1984 r.), Farna (2014 r.) [w nawiasach podano pewne daty funkcjonowania danej nazwy – nie są to daty nadania ulicy danego miana].