Ignacy Konarzewski (1868-1930) naczelnik powiatu sierpeckiego, społecznik

Mija 90 lat od śmierci zasłużonego dla dziejów Sierpca i regionu społecznika, urzędnika, ziemianina Ignacego Konarzewskiego – postaci lakonicznie pojawiającej się na kartach współczesnych opracowań dotyczących dziejów miasta Sierpca, prawie całkowicie nieznanej i wydawać by się mogło – zapomnianej. Podobnie jak jego zniszczona mogiła na cmentarzu parafialnym w Sierpcu – wszak upamiętniona obszernym i rzucającym się w oczy przechodniów nagrobkiem, lecz oznaczona nader skromną i niewiele mówiącą inskrypcją. Z okazji zbliżającej się rocznicy śmierci Ignacego Konarzewskiego, która przed dziewięcioma dekadami pogrążyła w smutku społeczeństwo Sierpca i powiatu sierpeckiego, postanowiliśmy na łamach „Starego Sierpca” przywrócić pamięci jego bogaty i szlachetny życiorys.


Ignacy Romuald Konarzewski urodził się we wsi Rydzynki (parafia Tuszyn, powiat łódzki wschodni) 26 stycznia 1868 roku. Był synem Jana i Tekli ze Strumiłłów małżonków Konarzewskich. Odbył służbę w armii carskiej, wcielony do 18. Klasickiego Pułku Dragonów (ros. 18-й драгунский Клястицкий полк) zyskując oficerski stopień korneta. Zapewne z racji translokacji wojsk do Mławy związał swe dalsze życie rodzinne i zawodowe z Mazowszem Płockim. 5 lutego 1894 roku poślubił w kościele parafialnym w Borkowie Kościelnym Jadwigę Szmakfefer-Prądzyńską (vel Schmackpfefer; ur. 1864 w Jarczechowie) z Białego Błota, córkę ziemian Henryka Leopolda i Pelagii z Chrzanowskich Szmakfefer-Prądzyńskich.

W 1901 roku był powiatowym taksatorem ubezpieczeń w powiecie tureckim (wielkopolskie), a następnie powołany został na wyższe stanowisko inspektora w Centralnym Zarządzie Ubezpieczeń Wzajemnych w Warszawie. Z tego stanowiska ustąpił jednak na własne życzenie, rezygnując z drogi dalszych awansów i objął obowiązki inspektora powiatowego Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych w Sierpcu. Funkcję tę pełnił do swojej śmierci. Jak napisano w jego pośmiertnym wspomnieniu:

Dał się poznać jako niezwykle zdolny pracownik na niwie ubezpieczeniowej.

Napisano o nim również:

Cechowały go wielkie zalety serca i umysłu, nieskazitelny charakter oraz nad wyraz wysokie poczucie obowiązków zarówno służbowych jak i społecznych. Ze szczególnym zamiłowaniem oddawał się pracy publicznej w szeregach strażactwa ochotniczego, miłując tę pracę naprawdę całym sercem i oddając się z bezgranicznym poświęceniem.

Ignacy Konarzewski był bowiem pierwszym prezesem założonej w 1924 roku Ochotniczej Straży Pożarnej w Kurowie, a później jej członkiem honorowym; prezesem oddziału Związku Floriańskiego; a od 11 lutego 1924 roku (czyli od chwili jego zorganizowania) prezesem Związku Straży Pożarnych Okręgu Sierpeckiego. Był też członkiem Rady Związku Straży Pożarnych województwa warszawskiego i członkiem komisji rewizyjnej tego związku.

Wszędzie wykazywał niezrównany zapał do tej dziedziny pracy społecznej. Obdarzony był wyróżniającą się pogodą ducha, objawiającą się zawsze w radosnym usposobieniu, nawet w najuciążliwszych warunkach pracy, dawał wiele natchnienia do wysiłków i otuchy wszystkim towarzyszom pracy  zawodowej i społecznej, za co go otacza czcią i miłością.

Dowodem jego zasług, powszechnej estymy i należytej oceny wartości przez niego wyznawanych było powierzenie Ignacemu Konarzewskiemu funkcji naczelnika powiatu sierpeckiego w przełomowej chwili odradzającej się państwowości polskiej w listopadzie 1918 roku. 8 grudnia tego samego roku wiec ludowy, który odbył się w remizie miejscowej Straży Pożarnej wyraził życzenie by Konarzewski przejął obowiązki komisarza ludowego. Na to stanowisko jego kandydaturę poparł również sejmik powiatowy. Stanowisko objął to jednak mianowany przez władze centralne, nowo przybyły do Sierpca Antoni Jaros.

Pełniona przez Konarzewskiego funkcja naczelnika powiatu (spadek po urzędzie tego szczebla z czasów zaboru rosyjskiego) oraz komisarza ludowego (lub komisarza powiatowego) w świetle nowo tworzonego ustawodawstwa II Rzeczpospolitej, śmiało może zostać porównana do funkcji starosty (który to urząd pojawił się w Polsce dwudziestolecia międzywojennego nieco później). De facto pełnił więc Ignacy Konarzewski funkcję pierwszego starosty powiatu sierpeckiego w odrodzonej II Rzeczpospolitej.

Wyrazem uznania, szacunku i zaufania którym obdarzano Ignacego Konarzewskiego były też inne stanowiska, które piastował: przez 11 ostatnich lat życia był prezesem sierpeckiego oddziału Związku Ziemian. Pełnił również funkcję prezesa, a później wiceprezesa miejscowego komitetu Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej. Był także przewodniczącym rady nadzorczej sierpeckiego oddziału Kasy Stefczyka oraz członkiem innych, licznych organizacji.

Za swoje wybitne zasługi na polu pracy publicznej był wyróżniony szeregiem odznaczeń, z których warto wspomnieć najważniejsze: państwowy Srebrny Krzyż Zasługi oraz odznaczenia przyznane na polu służby pożarniczej: Złoty Medal „Za Zasługi dla Pożarnictwa” oraz znak „Za wysługę 25 lat w Służbie Pożarniczej”.


Szeroko rozgałęziona rodzina Schmackpfefferów (vel Szmakfeferów) posiadała kilka majątków ziemskich w okolicach Sierpca. Jednym z nich było Smorzewo w parafii Kurowo (do 1897 roku). Zbiegiem okoliczności było jednak, że w sąsiednim Kuniewie po kilku latach osiedli młodzi małżonkowie Konarzewscy. W 1911 roku Ignacy zakupił tu folwark od rodziny Kotarskich. Tutaj doczekał się narodzin syna – Stanisława. Ignacy Konarzewski prężnie i owocnie zarządzał folwarkiem. Do dworu należała murowana kaplica, w której przy ważniejszych okolicznościach odprawiane były nabożeństwa przez duszpasterzy parafii w Kurowie. Miały być w niej również udzielane chrzty nowym potomkom rodziny Konarzewskich.


Ignacy Konarzewski zmarł niespodzianie 14 listopada 1930 roku w toku obrad nad sprawami strażackimi, w czasie posiedzenia zarządu Związku Straży Pożarnych Okręgu Sierpeckiego powiatu sierpeckiego. Przeżył 62 lata.

Pogrzeb Ignacego Konarzewskiego odbył się 17 listopada 1930 roku na cmentarzu parafialnym w Sierpcu. Wzięło w nim udział 18 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych (około 400 strażaków), z 7 sztandarami, 5 orkiestrami oraz 33 delegatów z szeregu innych jednostek straży. Konarzewskiego żegnało licznie zgromadzone miejscowe społeczeństwo i koledzy z branży ubezpieczeniowej. Przemówienia nad mogiłą wygłosili: prezes Okręgowego Towarzystwa Organizacji i Kółek Rolniczych Antoni Bukowski, dyrektor wojewódzkiego oddziału Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wzajemnych J. Przedpełski z Warszawy oraz prezes Związku Straży Pożarnych województwa warszawskiego Stanisław Waligórski.

W zdawkowych, lecz pełnych żalu słowach żegnali pożytecznego obywatela i dzielnego druha


W 1938 roku wdowa po Ignacym, Jadwiga, mieszkająca już wówczas w Sierpcu, zrzekła się swojej części własności Kuniewa na rzecz syna Stanisława. Ten jednak sprzedał majątek rodzinie Zyskowskich. W 1945 roku ziemię rozparcelowano, a dwór rozebrano i nie ma po nim dziś śladu. Miejsce po dawnej siedzibie Konarzewskich znaczą dwa niewielkie stawy i nikłe resztki parku w pobliżu gospodarstwa nr 12 (>>). Kaplica dworska istniała jeszcze w 1951 roku (zob. fot. powyżej), lecz nie zachowała się do naszych czasów.


Grobowiec, w którym spoczęły doczesne szczątki Ignacego Konarzewskiego zachował się na cmentarzu parafialnym w Sierpcu (sektor C3; rząd A; nr 13 >>). Razem z nim spoczęła żona Jadwiga (zd. Szmakfefer-Prądzyńska) oraz jej rodzeństwo – siostra Mieczysława (pracowniczka Spółdzielni „Zgoda” w Sierpcu) oraz brat Zygmunt Polikarp Jan (dziedzic Mochowa, ożeniony z Janiną zd. Prylińską). Silnie zniszczony nagrobek ulokowany w zachodniej części sierpeckiego cmentarza zdaje się być dziś całkowicie zapomniany. Sprawy należnej pamięci o osobach tu pochowanych nie ułatwia lastrykowa, niewielka tablica z wybitnie lakoniczną inskrypcją wspominającą małżeństwo Konarzewskich i rodzeństwo Szmakfefer-Prądzyńskich (zapisane tu jedynie z drugim członem nazwiska), która na domiar złego jest coraz mniej czytelna.


Może warto przy tej okazji przypomnieć społeczeństwu Sierpca oraz władzom powiatu sierpeckiego o miejscu spoczynku doczesnych szczątków pierwszego „ojca” odrodzonego, w pełni polskiego starostwa sierpeckiego? Szkoda byłoby skazać Go na całkowite zapomnienie i pozwolić by obszerny, zapomniany dziś grobowiec, stojący w „atrakcyjnej” części cmentarza, miał kiedyś ustąpić miejsca pod nowe pochówki.


PS – Poszukuję fotografii Ignacego Konarzewskiego, które mogłyby jeszcze bardziej wzbogacić niniejszy tekst. Szukam także kontaktu z potomkami małżonków Konarzewskich. Jeśli na ten tekst trafią osoby spokrewnione z opisanymi tu rodzinami, uprzejmie proszę o kontakt e-mailowy.


PPS – Z historią rodziny Schmackpfefferów zetknąłem się po raz pierwszy przed 10 laty w czasie inwentaryzacyjnych objazdów okolic Sierpca z niezastąpioną towarzyszką tych wypraw Agatą Warczachowską. Wówczas rozpoczęliśmy wspólne zbieranie materiałów o dziedzicach Mochowa i innych rodzinach z nimi spokrewnionych, w tym o Konarzewskich z Kuniewa. Materiały zbieraliśmy w bibliotekach i archiwach, ale przede wszystkim przeprowadziliśmy dziesiątki rozmów z wiekowymi mieszkańcami wielu wsi, z których dziś wielu, po dekadzie od rozpoczęcia naszych działań, Wszechmocny zdążył powołać do Wieczności. Ogrom materiału, który w iście kronikarski sposób zebrała wówczas Agata, do dziś nam służy do podejmowania kolejnych, regionalnych tematów i rozwijania interesujących wątków z historii Sierpca i okolic. Również przy pisaniu tego tekstu Agata służyła mi swoją pomocą i radą. Z radością i wdzięcznością korzystałem również z opracowanych przez Nią transkrypcji naszych rozmów z sukcesorką rodziny Schmackpfefferów, Panią Jadwigą Prądzyńską z Mochowa (ur. 1924), które przeprowadziliśmy w lipcu 2010 roku.

Gmachy międzywojnia [#1] SZKOŁA

Zapraszamy na pierwszy odcinek nowej serii, w której Tomasz Kowalski przybliża widzom i słuchaczom historie obiektów użyteczności publicznej wznoszonych w Sierpcu w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Autor w ramach wykładu snuje refleksję historyczną oraz historyczno-artystyczną i poza dziejami obiektów opowiada o cechach i wartościach nowo wznoszonej sierpeckiej architektury publicznej.

Prezentowany odcinek poświęcony został budynkowi Szkoły Powszechnej nr 1 im. Adama Mickiewicza w Sierpcu wzniesionego w latach 1927-31 przez firmę „Biuro Budowlane Inżynier Jerzy Godlewski” według nieznacznie zmodyfikowanego projektu wzorcowego nr 94 dla siedmioklasowej szkoły z sześcioma oddziałami równoległymi, opublikowanego w 1926 roku przez Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Pierwowzór projektu wykonał warszawski architekt-inżynier Zdzisław Rabik w 1925 dla szkoły powszechnej w Nasielsku.


Słowa kluczowe: Zdzisław Rabik, Jerzy Godlewski, Jan Wierzbowski, Edward Żelewski, Szkoła Podstawowa nr 1 imienia Adama Mickiewicza w Sierpcu, Gimnazjum Miejskie im. Mikołaja Kopernika w Sierpcu, Collegium Leonium im. biskupa Leona Wetmańskiego w Sierpcu, ul. Płocka 26a, ul. Braci Tułodzieckich 2, ul. Edwarda Tułodzieckiego, ul. Grzymalska, Koński Rynek.


Polecana w odcinku książka: Michał Pszczółkowski, Architektura szkolna II RP, Łódź 2017 (zob. link >>)

Starosierpeckie wideowpisy [#6] REWOLTA

Zapraszamy na kolejny odcinek z serii starosierpeckich wideowpisów.


Dzisiejszy wykład poświęcony został tzw. sprawie sierpeckiej – wydarzeniu, które wstrząsnęło całą diecezją płocką przed 120 laty – latem 1900 roku. Miejscowa społeczność nie zgodziła się na translokatę wikariusza sierpeckiego, rektora kościoła poklasztornego w Sierpcu, ks. Bobińskiego. Doszło do rękoczynów i gróźb karalnych wobec przybyłych na miejsce kanoników kapituły płockiej. Ściągnęło to na parafię kilkutygodniowy interdykt (karę kościelną). Do rozpędzenia okupujących dom rektora parafian (w którym przebywał) wezwano oddział wojska kozackiego z Lipna (3. Uralski Pułk Kozaków). Po wywiezieniu zbuntowanego wikarego złość i gniew parafian skierowała się na miejscowego proboszcza.

Sierpeckie, święte wzgórze Loret stało się areną wydarzeń rodem z kryminału. O okolicznościach tego wydarzenia i skutkach jakie przyniosło dla sierpeckiej parafii opowiada Tomasz Kowalski.


Słowa kluczowe: Ks. Ludwik Bobiński, Ks. Jan Gęsty, Ks. Jan Fabianowicz, Ks. Wincenty Szymon Petrykowski.

 

Starosierpeckie wideowpisy [#5] NOWE

Mimo nieco opóźnionej publikacji nagranego wcześniej materiału gorąco zapraszamy Państwa do kolejnego odcinka naszego starosierpeckiego wideobloga.

W odcinku piątym Tomasz Kowalski prezentuje dzieje lokowanego w 1581 roku Nowego Miasta Loret (w obrębie dzisiejszego Sierpca) i szuka materialnych śladów po dawnym urbanistycznym założeniu miejskim. Nowy odcinek naszego cyklu polecamy szczególnie mieszkańcom osiedla zwanego dziś „iksami” (okolice ul. Powstańców).


Loret, Matka Boża Sierpecka, Piotr Potulicki, Zofia Potulicka, Rynek Nowego Miasta – wszystko to splata się w jednym, zupełnie niepozornym dziś miejscu w naszym mieście. Choć Nowe Miasto Loret nigdy się nie rozwinęło, a jego potencjał pozostał w niezrealizowanych, ambitnych planach rodziny Potulickich, to jego dzieje na trwałe zapisały się w strukturze urbanistycznej i wyjątkowym nazewnictwie jednej z dzielnic Sierpca. Zapraszamy i zachęcamy do odkrycia sierpeckiego Loretu!

Starosierpeckie wideowpisy [#4] MIANA

W czwartym odcinku naszego nowego cyklu rozważamy (szeroko) o mianach ulic, placów, osiedli naszego miasta. Punktem wyjścia dla tematu wykładu jest historyczne nazewnictwo „bohatera” poprzedniego odcinka, czyli Starego Rynku (Pl. Ks. Stefana Kardynała Wyszyńskiego). Tomasz Kowalski śledzi zmiany mian, które nadawano w przeszłości najważniejszemu placowi w mieście. Wykład wzbogacony jest o fragmenty historycznych planów miasta i archiwalne zdjęcia Starego Rynku.


Historyczne nazwy są częścią niematerialnego dziedzictwa kulturowego, które świadczą o przeszłości miasta, dowodzą samoświadomości historycznej decydentów, którzy miana zmieniali i są świadectwem epok, w których były nadawane.

Czy Postaci „Prymasa Tysiąclecia” niezbędne jest aktualne miano sierpeckiego Starego Rynku? Czy nazwanie imieniem Kardynała Wyszyńskiego jednej z sierpeckich ulic/alej (może nowo wytyczonej?) byłoby ujmą dla Pamięci o księdzu kardynale (niebawem ogłoszonym błogosławionym)? Tym samym przywrócenie Rynkowi w Sierpcu jego należnej nazwy byłoby zgodne z prawdą historyczną na progu jubileuszu siedmiuset lat MIEJSKOŚCI Sierpca byłoby przypomnieniem sierpczanom o mianie tego najważniejszego w mieście placu, który od siedmiu stuleci dowodzi, że Sierpc jest pełnoprawnym MIASTEM?

Co sądzicie na ten temat?

Co sądzicie również o nadawaniu nowym ulicom w mieście neutralnych, sympatycznych, kwiatowo-owocowo-drzewnych nazw?


Na przestrzeni wieków główny miejski plac w Sierpcu nosił miana: Rynek, Rynek Starego Miasta, Stary Rynek, Rastenburger Platz, Plac Józefa Piłsudskiego, Alter Markt, Plac Jedności Robotniczej, Plac Księdza Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

 

Starosierpeckie wideowpisy [#3] ZACHODNIA PIERZEJA

W trzecim odcinku naszego nowego cyklu rozważamy o sierpeckim Starym Rynku (dziś Plac Stefana Kardynała Wyszyńskiego) i jego przekształceniach od czasów średniowiecznych do czasów współczesnych. Odcinek wzbogacony jest o liczne fragmenty historycznych planów miasta i archiwalne zdjęcia zabudowy nieistniejącej dziś, zachodniej pierzei Rynku.


Odcinek ma charakter monograficznego wykładu. I choć jest stosunkowo długi, to porusza niezwykle ważne tematy (choć w naszym odczuciu niektóre i tak zbyt skrótowo). Polecamy przygotowanie dobrej kawy lub herbaty, wygodne zasiądnięcie w fotelu i uważne wysłuchanie. Można również jego wysłuchanie podzielić na dogodne dla siebie segmenty.


Ludmiła z Siedleckich Wierewska (1899-1933?) ofiara „Wielkiego Terroru”

Niniejszy wpis (mający charakter szkicu) ma być zaczątkiem upamiętnienia urodzonej w Sierpcu w 1899 roku Ludmiły Siedleckiej, zapomnianej ofiary Wielkiego Terroru w ZSRR.

Ludmiła Siedlecka, córka Aleksandra urodziła się w Sierpcu w 1899 roku w rodzinie prawosławnej. Studiowała na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Kijowie. W 1918 roku poślubiła oficera armii carskiej W. I. Wierewskiego (Werewskiego?), który później służył w antybolszewskickiej Armii Ochotniczej (tzw. Armii Denikina). W 1920 roku, po schwytaniu męża przez bolszewików i dokonanym na nim w Jałcie wyroku śmierci, wróciła do Kijowa.

W 1922 roku wstąpiła do nowicjatu prawosławnego klasztoru Świętej Trójcy. W 1929 roku, po zamknięciu klasztoru i eksmisji zakonnic, urządziła mały dom na przedmieściach Kijowa. Zamieszkała w nim jej zakonna siostra Eugenia Łaszniukowa oraz słynny świątobliwy starzec (mędrzec) ojciec Arsenij (Arseniusz; ros. Старец Арсений), którym obie się opiekowały.

Wraz z Łaszniukową od stycznia 1930 roku zaczęła uczestniczyć w nabożeństwach w rzymskokatolickiej katedrze św. Aleksandra w Kijowie. W Poniedziałek Wielkanocny tego roku obie wstąpiły do kościoła rzymskokatolickiego, wprowadzone przez ks. Bolesława Blechmana i zostały parafiankami w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kijowie.

Została aresztowana 15 marca 1933 roku pod zarzutem wieloletniej agitacji na rzecz kościoła łacińskiego wśród prawosławnej młodzieży oraz kształcenie jej w duchu religijnym. Wyrok trzech lat pozbawienia wolności i skierowania do pracy przymusowej zapadł 7 maja 1933 roku (na podstawie artykułu 58-10 Kodeksu Karnego Ukraińskiej SRR). Dalszy jej los nie jest znany, zapewne została zamordowana w ramach tzw. Wielkiej Czystki (Wielkiego Terroru) w ZSRR.

Lakoniczne informacje o życiu siostry Ludmiły Wierewskiej znalazłem na stronie internetowej: http://catholic.ru/modules.php?name=Encyclopedia&op=content&tid=4604 . Wyrażam nadzieję, że w przyszłości uda się ustalić na temat jej życia więcej informacji oraz potwierdzić fakt jej urodzenia w naszym mieście i rozpoznać jej środowisko rodzinne.

Za wszelkie dodatkowe informacje o Wierewskiej będę bardzo wdzięczny, Tomasz Kowalski

Starosierpeckie wideowpisy [#2] ZDRÓJKOWSCY

Zapowiadany pierwszy (właściwy, bo faktycznie już drugi) odcinek z cyklu nowej serii wideowpisów na „Starym Sierpcu”!



Tomasz Kowalski opowiada o barwnych opisach dziewiętnastowiecznego Sierpca i perypetiach jego mieszkańców zawartych na kartach wspomnień Franciszki Zdrójkowskiej (z męża Krawczyńskiej), które spisała po latach jej córka, ceniona pisarka Sabina Sebyłowa (https://pl.wikipedia.org/wiki/Sabina_…).


Na trop sierpeckich wątków w książce „Moja matka opowiada” z 1958 roku naprowadził mnie warszawski przewodnik, pan Jarosław Kaczorowski (https://www.facebook.com/spacerolog/ oraz http://www.posul.waw.pl/).


Polecany we wpisie kanał EX LIBRIS autorstwa sierpczanki Magdaleny Staniszewskiej (https://www.youtube.com/channel/UCxnf…)


Wspominany w filmie wpis na blogu poświęcony (m.in.) powodzi w Sierpcu w 1888 roku (https://starysierpc.wordpress.com/201...)

Stefania Zdziarska (1863-1882)

UWAGA. To jest jedynie szkic tekstu, który w przyszłości należało będzie rozbudować i rozwinąć.

Kapliczka przydrożna we wsi Sułocin-Towarzystwo (gmina Sierpc), wzniesiona w 1911 roku. Fot. Tomasz Kowalski, 2008 r.

Kapliczka miała zostać wystawiona przez ostatnich właścicieli (całego) majątku Sułocin – Zdziarskich, niedługo po śmierci powszechnie szanowanego Pawła Zdziarskiego (ur. 1827, zm. 1907; o jego śmierci i przymiotach ciekawie rozpisywała się prasa płocka; był m.in. uczestnikiem tzw. „Wielkiej Emigracji” z 1848 roku).

Wówczas (w 1911 r.) majątkiem (którego nikłe materialne pozostałości stojące nieopodal kapliczki zachowały się do dziś) zarządzał jego syn Kazimierz (ur. 1870 r.). To pewnie on był głównym inicjatorem postawienia kapliczki na drodze od Sułocina-Teodorów do Sułocina-Towarzystwa (choć podział wsi nastąpił dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym, to warto pamiętać, że cała część zwana „Towarzystwem” to dawne ziemie folwarku Zdziarskich;
część „kmieca” ulokowana była na południe od niej, dziś zwana „Teodorami”).

Kapliczka „Zdziarskich” jest czytelną pamiątką po dawnych właścicielach wsi, rodzinie zasłużonej dla Mazowsza (dość przypomnieć o pierwszym synu Pawła Bolesławie, ur. 1863 r., założycielu Płockiego Koła Polskiej Macierzy Małorolnych
[w 2011 roku w „Notatkach Płockich” był artykuł o tej instytucji] – to on był zapewne inicjatorem wystawienia Sułocina na sprzedaż, parcelacji majątku i podziału ziemi dla grupy uboższych, małorolnych gospodarzy co było zresztą zgodne ze szczytnymi założeniami Koła Macierzy Małorolnych – wówczas wieś podzieliła się (również pod względem nazewnictwa).

Niektórzy Sierpczanie z pewnością znają jeszcze jedną Zdziarską. Jedyną córkę Pawła, przedwcześnie zmarłą w 1882 roku, starszą siostrę wspomnianych Bolesława i Kazimierza (był jeszcze trzeci brat Władysław) – Stefanię. Jej znany wszystkim sierpczanom nagrobek zachował się na cmentarzu parafialnym w Sierpcu (później spoczęli obok niej rodzice – Paweł i Leokadia), a sympatyczną legendę Jej dotyczącą, zna każdy szanujący się i choć trochę interesujący się dziejami Małej Ojczyzny mieszkaniec Sierpca.

Sierpc, cmentarz parafialny. Pomnik nagrobny Stefani Zdziarskiej z Sułocina, fot. Tomasz Kowalski, 2008 r.
Nekrolog prasowy Stefani Zdziarskiej, 1882 r.
Nekrolog prasowy Pawła Zdziarskiego, 1907 r.
Płyta nagrobna Pawła i Leokadii Zdziarskich, fot. Tomasz Kowalski, 2007 r.
Glosa
Nazwa „Towarzystwo” pojawiająca się w przypadku wielu miejscowości (taki przykład mamy również w podsierpeckiej wsi Białyszewo) oznacza zaczątek nowej wsi, powstałej w ramach związku, jaki zawiązywali włościanie w Królestwie Polskim, którzy kupili grunty rolne odłączone od majątku ziemskiego, na raty za pośrednictwem Banku Ziemskiego Włościańskiego w Warszawie. Nazwę należy wiązać z Towarzystwem Kredytowym Ziemskim, do którego należały wówczas grunty dzielonej wsi lub zostały zakupione za pieniądze pożyczone od TKZ.