„Bejt-Tahara” na cmentarzu żydowskim w Sierpcu

Bejt-Tahara z sierpeckiego cmentarza żydowskiego nie przetrwał do naszych czasów. Dom przedpogrzebowy – bo tak winniśmy go nazwać w myśl chrześcijańskiej nomenklatury funeralnej – w przypadku judaizmu pełni nieco inne funkcje. Czasem zbyt mocno przekładamy znane nam zwyczaje obrządku pogrzebowego dla wyobrażenia i zrozumienia przebiegu pogrzebu żydowskiego. Bejt-Tahara służy innym celom niż kaplice/domy przedpogrzebowe na naszych cmentarzach. W budynkach Bejt-Tahary rytualnie przygotowuje się ciało zmarłego do pochówku, a żałobnicy czuwają obok na modlitwie. W przeciwieństwie do obrządków chrześcijańskich nie wystawia się w nim ciała na widok publiczny, celem pożegnania zmarłego przez rodzinę i bliskich.

Żydowska Gmina Wyznaniowa w Sierpcu również posiadała na swoim cmentarzu kompleks kilku budynków wchodzących w skład Bejt-Tahary. W przeciwieństwie do samego cmentarza żydowskiego (zwanego kirkutem) dwa najważniejsze z nich przetrwały II wojnę światową, z czego jeden z nich – stosunkowo niedawno – bo dopiero w 2009 roku zniknął z powierzchni ziemi. A był obiektem wyjątkowym i brak odpowiedniej opieki nad nim oraz ciche przyzwolenie na jego zniszczenie, poskutkowały niepowetowaną stratą dla historii drewnianej architektury żydowskiej. Sierpecki drewniany budynek Bejt-Tahary był unikatem w skali ogólnopolskiej.

Dziś przypomnimy Państwu o domu przedpogrzebowym na cmentarzu żydowskim w Sierpcu (przy obecnej ul. Władysława Jagiełły).


O ŻYDOWSKIM RYTUALE POGRZEBOWYM SŁÓW KILKA

Dla lepszego zrozumienia istoty Bejt-Tahary warto przyjrzeć się judaistycznym rytuałom związanym ze śmiercią człowieka. W interesujący sposób istotę pogrzebu żydowskiego wyjaśnił Hubert Rogoziński z Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Łodzi w wywiadzie dla „Dziennika Łódzkiego” (link >>). Na jego podstawie przybliżmy najważniejsze elementy tego rytuału.

W judaizmie człowiek z natury jest rytualnie czysty – przestaje nim być z chwilą śmierci i w pewien sposób ta nieczystość jest „zaraźliwa” (czysty człowiek przez kontakt z tym co nieczyste sam staje się nieczysty). Każdy więc kontakt ze zmarłym sprawia, że „zaraża się” nieczystością. W związku z tym, rodzina zmarłego Żyda nie przygotowuje sama ciała zmarłego do pogrzebu, lecz robi to grupa ludzi zrzeszona w bractwie zwanym Chewra Kadisza, która bierze na siebie całą „nieczystość” związaną z kontaktem ze zmarłym. Wśród 613 judaistycznych przykazań, jest takie, które nakazuje pochówek zmarłego. I tego nie może wypełnić nikt – poza członkami Chewra Kadisza.

Działalność bractwa od zawsze była w zasadzie charytatywna (nie można było bowiem czerpać korzyści materialnych ze śmierci drugiego człowieka). Wśród obowiązków bractwa była organizacja ceremonii, przygotowanie całunu lub trumny, odprowadzenie zmarłego na cmentarz i jego pogrzebanie. Opłatę za ceremonię pobierała jednak Gmina Wyznaniowa (wysokość zależała od pobożności, zamożności, wybranym miejscu pochówku, wystawności pogrzebu – powodowało to często konflikty i roszczenie pretensji wobec członków bractwa). Bo to właśnie do członków Chewra Kadisza należała ocena pobożności zmarłego i decyzja o miejscu jego pochówku na cmentarzu. Działalność lokalnych bractw pogrzebowych prowadziła czasem do sytuacji patologicznych. Mimo rozwiązania w XIX w. na terenie Kongresówki Gmin Wyznaniowych (i wprowadzenia w ich miejsce tzw. Dozorów Bożniczych) a co za tym idzie – teoretycznej likwidacji bractw Chewra Kadisza, to te istniały nadal, często samowolnie się rządząc na cmentarzach, pobierając (niezgodne z prawem) horrendalne kwoty za pogrzeb i nie rozliczając się z rachunków (więcej >>).

Członkowie bractwa wywodzili się z różnych środowisk – chasydów (>>) i mitnagdów (>>), uczonych i prostych Żydów, kupców i rzemieślników, bogatych i biednych. Mimo różnych niesnasek, w większości przypadków członkowie Chewra Kadisza cieszyli się wśród społeczności żydowskiej dużym szacunkiem. W starych, żydowskich miasteczkach w miejscowej hierarchii byli czasem nawet ważniejsi od rabinów – bowiem tylko oni mogli wypełnić przykazanie nakazujące pochowanie zmarłego. Przynależność do tej grupy traktowano jako nobilitację.

W tradycji żydowskiej przyjęte jest, że pogrzeb powinien mieć miejsce w dniu śmierci, lub najpóźniej w ciągu doby od zgonu. Gdy umiera Żyd, rodzina kładzie jego ciało na podłodze, z nogami ułożonymi w kierunku wyjścia i przykrywa je prześcieradłem oraz zapala świecę. Następnie ciałem zajmują się przybyli do domu zmarłego członkowie Chewra Kadisza – zabierają je celem dokonania rytualnych czynności, które mają oczyścić przed pochówkiem ciało zmarłego. Wprawdzie zadania, których podejmowało się bractwo były z natury rzeczy nieprzyjemnymi, lecz przygotowanie tego ostatniego obrzędu zwane jest w judaizmie „prawdziwą miłością”.

tahara05

Chewra Kadisza przygotowujące zmarłego do pogrzebu. Fot. za: LINK >>

Czynności związane z rytualnym przygotowaniem ciała do pogrzebu nie powinny odbywać się w domu zmarłego – należało je czynić w specjalnie przygotowanym do tego miejscu (wprawdzie w dawnych czasach – z pewnością przed XIX w. – oczyszczenia dokonywano w domu, jednak później zwyczaj ten zanikł na dobre). Z domu zmarłego formował się orszak pogrzebowy, prowadzący na cmentarz w ustalonej kolejności żałobników.

tahara02

Pogrzeb żydowski (Galicja), Fot. za: LINK >>

Na żydowskich cmentarzach wydzielano zazwyczaj część gospodarczą (najbliżej drogi dojazdowej), gdzie wznoszono: tzw. domy oczyszczenia, miejsce czuwania – salę modlitewną dla członków konduktu, dom dla stróża, pomieszczenie na karawan, magazyn na sprzęty do porządkowania cmentarza, itd. Często pomieszczenia te mieściły się w jednym wspólnym budynku, który we współczesnej nomenklaturze moglibyśmy nazwać domem przedpogrzebowym (herb. Tahara-Sztibl, jid. taare-sztibł). Zazwyczaj dzielił się on na dwie zasadnicze części:

  • dom oczyszczenia (herb. Bejt-Tahara lub Tahara Sztibl), gdzie dokonywano rytualnego oczyszczenia ciała (Tahara), tu znajdowały się stoły do obmywania zwłok, (czasem zaopatrzone w urządzenia do ich obracania), piece do podgrzewania wody, system odprowadzania nieczystości; tu również przechowywano narzędzia do przeprowadzenia Tahary.
  • miejsce czuwania (hebr. Bejt-Szmira), rodzaj poczekalni dla członków konduktu pogrzebowego, gdzie pod opieką żałobnika (hebr. szomer) w modlitwie czekali oni na zakończenie Tahary i stąd odprowadzano przygotowanego na pochówek zmarłego do jego grobu.

W dużych kompleksach Bejt-Tahary mogły być jeszcze wydzielone pomieszczenia dla stróża, grabarza, czy biura cmentarza.

tahara03

Tahara. Fot. za: LINK >>

Szczegółowy przebieg Tahary można poznać TU>> i TU>>. Po rytualnym obmyciu ciała i zamknięciu go w trumnie (lub zaszyciu w całunie), przenoszono je na marach do miejsca czuwania gdzie czekali żałobnicy. Tu rozpoczynał się ostatni etap pogrzebu – ponownie formował się kondukt (w tym samym porządku jak przy przeniesieniu ciała z domu zmarłego na cmentarz) prowadzony z części gospodarczej na część grzebalną cmentarza – prosto do wykopanego grobu. Niegdyś Żydów chowano bez trumien, owijając tylko ich ciało w całun (z czasem, ze względów sanitarnych zaczęto stosować proste trumny) i chowano zawsze do ziemnych (nie betonowych) grobów, by zgodnie z biblijnym zapisem „prochem jesteś i w proch się obrócisz”, nie utrudnić ciału pełnego zespolenia z ziemią. Jeszcze jedną ważną zasadą żydowskiego pochówku było pogrzebanie w jednym grobie tylko jednego zmarłego. Między pochowanymi zmarłymi musiał istnieć odstęp szerokości sześciu dłoni. Zmarłego chowało się z głową skierowaną na zachód, a nogami na wschód. Po złożeniu zwłok do grobu, przysypywało się je warstwą ziemi i odmawiało modlitwę El Male Rachamim. Po pełnym zakopaniu ciała syn zmarłego, lub najbliższy krewny odmawiał modlitwę zwaną Kadisz (wysławiającą imię Boga – nie jest to modlitwa za zmarłego, lecz przypomina ona żałobnikom o Stwórcy i wierze oraz prostuje drogę zmarłego do „ogrodów Eden”).

tahara04

Pogrzeb żydowski. Fot. ze zbiorów ŻIH, za: LINK >>

Na koniec ceremonii pogrzebowej żałobnicy ustawiali się w dwóch rzędach, pomiędzy którymi przechodzili członkowie najbliższej rodziny zmarłego. Przy bramie cmentarza powinna była znajdować się studnia lub pompa, która pozwalała na dokonanie rytualnej ablucji po opuszczeniu „nieczystego” cmentarza. Osoby uczestniczące w pogrzebie nie wracali tą samą drogą, którą przyszły na cmentarz. Przez pierwszy rok po pogrzebie nie można budować nad grobem pomników. Natomiast w pierwszą rocznicę śmierci rodzina ustawiała nad nim macewę.

PDDS000008p (2)

Cmentarz żydowski w Sierpcu. Grób Szlomo Josefa Tacy. Fot. za: LINK >>


SIERPECKIE BRACTWO CHEWRA KADISZA

W Sierpcu przed II wojną światową również działało bractwo Chewra Kadisza, którego głównym zadaniem było oddanie zmarłemu Żydowi „ostatniej posługi” – przygotowania go do pogrzebu.

Na przestrzeni dziesięcioleci kierownikami sierpeckiego bractwa Chewra Kadisza byli znani skądinąd przedstawiciele ważnych dla dziejów miasta starozakonnych rodzin. Wymieńmy kilku: Jakob Graubart, Załman Garlitz, Mendel Gurfinkel, Eliahim Glazer, Jakob Gorlitz, Mendel Gorlitz (Lipszyc), Binem Wajsmel, Baruch Rzeszotka, Jakob Mosze Tajtelbaum, jego syn Mendel Melech Tajtelbaum, Michał Turkltaub, jego syn Mordechaj Dawid Turkltaub, Izrael Chaim Jeszajewicz, Jakob Hersz Jeszajewicz, Lipaia Nasielski, Jehuda Baruch Skórnik, Josel Pukacz, Załman Frydman, Meir Cyprys, Jezechiel Kadecka, Mosze Natan Klin, Eliakim Ryż i inni. W sierpeckiej Chewra Kadisza posługiwały także kobiety (zajmowały się głównie szyciem całunów pogrzebowych, ale również pomagały wdowom w pierwszym okresie żałoby), wśród nich były: Ester Baniet, Rachel Abbas, Rachela (zwana Szochetke), Rellah (żona Haskella Baszkesa), Sara Grossman (żona Mosze Grossmana), Rywka (żona Chaima Nachuma Tunbola), Towa Lea (żona Mordechaja Ashera Migdala), Tzirel Lipias (żona Lipa Nasielskiego), Jetta (żona Dawida Sochaczewskiego), Rojza Dina (żona Załmana Kleina), Sheina Blimah Karpa i inne. (za: >>)

Jak wspominał I. M. Sedroni (Senderowicz), sierpecka Chewra Kadisza nie używała karawanu – zmarłych zawsze noszono na marach. Na cmentarz prowadzono zmarłych zaułkiem zwanym ulicą Przybóżniczą (dziś ul. F. Żwirki i S. Wigury, lub Krótka), a powrót odbywał się inną drogą – przez wieś Włóki (dziś ul. Wł. Jagiełły i S. Reymonta). W przypadku srogich zim i oblodzenia uliczki Przybóżnicznej – żałobnicy wyjątkowo szli i wracali drogą przez Włóki.

trasa konduktu

Przypuszczalna trasa konduktów pogrzebowych na cmentarz żydowski w Sierpcu. Na planie miasta z 1938 r., na podstawie zapisów w „Księdze Pamięci…”, rys. Tomasz Kowalski, 2018 r.

Funkcję stróża na cmentarzu, na krótko przed wojną pełnił Żyd, którego zwano Chaskiel’tie – jak wspominał Senderowicz – „był to Żyd biedny i nieudacznik”. Mieszkał w małym domku koło cmentarza, przeznaczonym dla stróża. Wcześniej stróżem był goj – Niemiec o nazwisku Schmidt.

Członek Chewra KadiszaZałman Frydman (mieszkający przy ul. Zielonej – dziś Jaśka Pilika) był inicjatorem uporządkowania cmentarza na pocz. XX w. Duży projekt przewidywał inwentaryzację sierpeckiego kirkutu. Frydman nadał rzędom litery porządkowe, a poszczególnym grobom cyfry oraz wykonał na podstawie inskrypcji na macewach – listę wszystkich zmarłych. Pomagający mu w projekcie Noach Zilberberg wykonał plan cmentarza zaznaczając groby oraz alejki oraz przygotował listę pochowanych i odpowiednie tablice informacyjne, które zamontowano na cmentarzu. W 1903 roku wydana została (przez Jenerał-Gubernatora warszawskiego) zgoda na rozszerzenie cmentarza żydowskiego w Sierpcu.

Musiały w Sierpcu mieć również miejsce różne spięcia na linii: bractwo Chewra Kadisza – Gmina – członkowie Gminy, skoro Abraham Mława na pocz. l. 30 XX w. założył „nowe” Chewra Kadisza. Główną przyczyną była dyskryminacja starszych członków „dawnego” bractwa wobec części sierpeckiego społeczeństwa żydowskiego, która (wbrew przepisom) wydzieliła na cmentarzu kwatery „lepsze” i „gorsze”, przyznając lepsze miejsca według własnego uznania (a pewnie i ze względu na pobieranie nieoficjalnych, dodatkowych opłat). Abraham Mława powołując nowe bractwo pogrzebowe i próbując przejąć zarząd nad cmentarzem, chciał by grzebano zmarłych obok siebie – w kolejności takiej, jak umierali, bez względu na ich status społeczny i majątkowy. Kierownikiem nowego bractwa Chewra Kadisza został Meir Reshotko [Rzeszotko] (syn Barucha, znanego i szanowanego w Sierpcu szamasza w Nowym Bejt-Midraszu), lecz pochowali oni jedynie kilku zmarłych, gdyż niedługo po powołaniu bractwa – w bliżej nieznanych okolicznościach – zostało ono zlikwidowane.


BEJT-TAHARA NA CMENTARZU ŻYDOWSKIM W SIERPCU

Najpewniej na pocz. 2. ćw. XX w. (może 1928 r.?) wzniesiono na sierpeckim kirkucie kompleks budynków Bejt-Tahara. Zlokalizowano je w południowo-zachodnim narożniku cmentarza, nieopodal wejścia od obecnej ulicy Władysława Jagiełły. Na zespół ten składały się co najmniej trzy budynki: dom oczyszczenia, dom czuwania, dom stróża.

Dom oczyszczenia i dom czuwania – choć osobne, ideowo stanowiły jeden budynek. Usytuowane były obok siebie, w bliskiej odległości – co pozwalało na płynny przebieg obrzędów pogrzebowych dziejących się w obydwu z nich.

Dom oczyszczenia (Bejt-Tahara), był obiektem murowanym z cegły, parterowym, przekrytym dwuspadowym dachem. Usytuowany był szczytem do obecnej ulicy Jagiełły. Wejście poprzedzone było gankiem od strony zachodniej (rzadkością były okna i drzwi domu przedpogrzebowego skierowane w stronę cmentarza, a więc w przypadku Sierpca – na północ i wschód). Wewnątrz mieścił się piec do podgrzewania wody. To tutaj kondukt prowadzony przez bractwo Chewra Kadisza przynosił ciało zmarłego i dokonywał rytualnego obmycia i przygotowania zwłok do pogrzebu (Tahara). W tym czasie żałobnicy przechodzili do drugiego z budynków, zwanego domem czuwania i tam w modlitwie oczekiwali na zakończenie Tahary.

tahara01

Dawny dom oczyszczenia (Bejt-Tahara) na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego zachodu. Fot. krótko po II wojnie światowej. Oryginalny podpis Ohel-dom (gdzie przygotowywano ciała zmarłych) pozostał niezburzony na zniszczonym cmentarzu. Fot. za: Gmina Sierpc – Księga Pamięci >> . Z lewej strony widoczny drewniany dom opłakiwania.

Dom czuwania (Bejt-Szmira), usytuowany był na północ od domu oczyszczenia. Wzniesiony z drewna, w konstrukcji sumikowo-łątkowej, założony na planie zbliżonym do kwadratu, przekryty niskim, dwuspadowym dachem. Od północy i południa prowadziły do niego dwa szerokie otwory wejściowe. Wnętrze budynku obiegał fryz inskrypcyjny w języku hebrajskim, którego ocalałe fragmenty przetłumaczyli pracownicy Żydowskiego Instytutu Historycznego w 1996 r. Na ścianie zachodniej widniał napis: To miejsce niech pocieszy Was z żałobnego opłakiwania Syjonu i Jerozolimy”, na ścianie wschodniej: „wstyd תרפ״ח z nim odejdzie” (data ta – [תרפ״ח] – 5688 r.  przeliczona na kalendarz gregoriański – 1928 r. – może odnosić się do roku wzniesienia budynku). Tutaj, po przyjściu konduktu pogrzebowego, żałobnicy – pod przewodnictwem szomera trwali na modlitwie, w czasie gdy w domu obok dokonywano Tahary. Po jej zakończeniu – ciało wprowadzano do domu czuwania wejściem południowym, następowała modlitwa psalmami i dalej, drugim, północnym wejściem dom opuszczał nowo sformowany kondukt, prowadzący ciało zmarłego do grobu.

tahara09

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

tahara08

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

Oba budynki wykorzystywane były w celach pogrzebowych do 1939 roku.

Po wybuchu II wojny światowej Niemcy dokonali w zasadzie likwidacji cmentarza żydowskiego w Sierpcu. Wprawdzie ziemi uświęconej wielowiekowymi pochówkami sierpeckich Żydów nie naruszyli, lecz ze szczególną dokładnością usunęli „naziemną” część cmentarza – wszystkie nagrobki zostały zniszczone, a płyty (macewy) z hebrajskimi inskrypcjami i dekoracjami – rozpiłowane i wykorzystane jako nowe krawężniki i płyty chodnikowe w mieście. Niestety to nie był koniec. Wielki żal do dawnych polskich sąsiadów wyraził w swych wspomnieniach I. M. Sedroni (Senderowicz), pisząc:

Polacy również uczestniczyli w zbezczeszczeniu świętego miejsca i zniszczeniu pamięci o zmarłych. Zaorali cmentarz i zasadzili na nim zboża i warzywa. Żydzi, którzy wrócili do miasta, otrzymali zapewnienie władz, że po żniwach Polacy nie będą więcej siać i sadzić na tym miejscu

(za: Gmina Sierpc – Księga Pamięci, tłumaczenie angielskie >>)

tahara06

Dawny dom oczyszczenia (Bejt-Tahara) na cmentarzu żydowskim w Sierpcu, wówczas dom mieszkalny pod adresem ul. Wł. Jagiełły 23. Po lewej, w tle, widoczny dach drewnianego domu opłakiwania. Fot. Wojciech Wiśniewski, ok. 1976 r. ze zb. Magdaleny Staniszewskiej.

tahara07

Lapidarium i pomnik na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Waldemar Burzawa, marzec 1982 r. ze zbiorów WUOZ w Płocku.

Na cmentarzu zamienionym na pole uprawne pozostały dawne domy Bejt-Tahary. Murowany dom oczyszczenia zaadaptowano na dom mieszkalny (istniał i wykorzystywany był do końca l. 70. XX w.) pod adresem ul. Władysława Jagiełły 23 (obecnie jest to pusta parcela, która według nowej numeracji powinna mieć numer 45). Z kolei drewniany dom opłakiwania – zamieniono początkowo na spichlerz, potem na szopkę wykorzystywaną przez jednego z okolicznych mieszkańców nowo budowanego osiedla, zwanego osiedlem Jagiełły (bądź częstokroć określanym jako kierkut, czy cherchut). Od lat 90. XX w. drewniany dom opłakiwania (określany przez okolicznych jako żydowska kaplica) stał pusty. Jego wnętrze nadal częściowo obiegał fryz z hebrajską inskrypcją. W latach 1998–1999 potomek sierpeckiego cadyka rabin Eliakim Schlesinger sfinansował budowę ogrodzenia cmentarza i jego uporządkowanie. 1 września 1999 r. dokonano symbolicznej rekonsekracji cmentarza. Częściowo zawężono wyznaczone przez nowy płot granice nekropolii (z racji nowej zabudowy na zachodnim skraju cmentarza). Dom opłakiwania został oddzielony od sąsiednich zabudowań, nie podjęto jednak działań mających na celu jego odnowienie i zachowanie. W 2005 roku zdemontowano pozostałe fragmenty fryzu inskrypcyjnego i zdeponowano w Urzędzie Miejskim w Sierpcu (obecnie w zasobach Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca). Rok później zarwał się dach budynku; w 2006 stały tylko dwie ściany, rok później jedna, a w 2009 roku dom całkowicie się zawalił. W ciągu kilku miesięcy zniknęło blaszane pokrycie dachu, a z biegiem czasu również drewniane elementy ścian uległy rozproszeniu. Do dziś przetrwał jedynie fragment betonowej posadzki domu.

tahara-plan-wloki13

Plan przedmieścia Sierpca Włóki Wielkie z 1877 r. (ze zbiorów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca) nałożony na zdjęcie lotnicze Google Maps. Wykonał: Piotr Jarzyński (2015). Po prawej stronie widoczny obszar podpisany „Cmentarz żyd.”

kirkut-sierpc2018

Sierpc, cmentarz żydowski przy ul. Wł. Jagiełły. Analiza zmian granic i użytkowania terenu cmentarza po II wojnie światowej. Rys. Tomasz Kowalski, 2018 r. Na podstawie planu przemieścia Włóki z 1877 r., planu Sierpca z 1938 r. oraz współczesnej mapy OpenStreetMap.

Mimo doraźnych działań mających na celu uporządkowanie samego cmentarza (na teren którego tuż po II wojnie światowej, a potem w l. 70. XX w. przewieziono wydobyte z ulic fragmenty macew), które miały miejsce kilka razy w przeciągu ostatnich 20 lat, nie podjęto próby uratowania domu czuwania. Mimo, że był to jedyny na Mazowszu ślad po żydowskiej architekturze funeralnej i w ogóle jeden z niewielu w Polsce (wśród przetrwałych kilku murowanych, m.in. Olsztyn >>, Łódź >>, Gliwice (zaadaptowany na muzeum) >> ), to jego uratowanie nie znalazło choć cienia zainteresowania wśród miejscowych władz, stowarzyszeń, fundacji i innych organizacji.

img_0049

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. Robert Lipowski, 2003 (?), fot. za Sierpc Online: LINK >>

img_0056_1

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Robert Lipowski, 2003 (?), fot. za Sierpc Online: LINK >>

cmzyd-sierpc (9)

Bejt-Szmira – dom czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od wschodu. Fot. za: Paweł B. Gąsiorowski, Nekropolie Ziemi Sierpeckiej, Sierpc 2005.

cmzyd-sierpc (5)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok wnętrza. Fot. Tomasz Kowalski, 2006 r.

dsc05381es

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Widok od południowego wschodu. Fot. tao, III 2007 r., fot. za Sierpc Online: LINK >>

cmzyd-sierpc (1)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, III 2009 r.

cmzyd-sierpc (2)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, III 2009 r.

cmzyd-sierpc (4)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, V 2009 r.

cmzyd-sierpc (3)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, V 2009 r.

cmzyd-sierpc (7)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.

cmzyd-sierpc (6)

Ruina Bejt-Szmira – domu czuwania na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.

Sierpc w trakcie i tuż po II wojnie światowej stracił prawie cały zasób historycznych budynków związanych ze społecznością żydowską (synagoga, domy modlitwy, szkoły, łaźnię, wiele domostw), a ostatnia – niedoceniona, choć niezwykle ważna ze względu na swą unikatowość – perła architektury, jaką był dom opłakiwania z kompleksu domu pogrzebowego na sierpeckim kirkucie – zniknęła na naszych oczach. Powyższe zdjęcia pokazują wyraźnie, że jeszcze kilkanaście lat temu MOŻNA BYŁO ten obiekt uratować.

Bejt-Tahara (inskrypcja w PDDMS)

Ocalone fragmenty fryzu inskrypcyjnego z sierpeckiego Bejt-Szmira znajdują się na ekspozycji w siedzibie Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca. Fot. Michał Weber, PDDMS.


To była wielka strata dla architektury Sierpca – ale to chyba już takie typowo sierpeckie – albo nasze dobra kultury burzymy sami, albo czekamy aż rozpadną się samoistnie… przykładów z ostatnich lat można by mnożyć. Niestety.

 

cmzyd-sierpc (8)

Lapidarium i pomnik na cmentarzu żydowskim w Sierpcu. Fot. Tomasz Kowalski, XI 2009 r.


Yit’gadal v’yit’kadash sh’mom

(niech ich imiona zostaną wywyższone i uświęcone)

– parafraza pierwszego wezwania modlitwy Kadisz
Niech będzie wywyższone i uświęcone Jego wielkie Imię
(cytat za Księgą Pamięci… z 1959 r. – tymi słowami zakończono rozdział o zniszczonym cmentarzu żydowskim w Sierpcu – LINK >>)

 

Reklamy

88 lat temu w sierpeckiej farze

W dniach 10-12 maja 1930 roku w imieniu ordynariusza płockiego arcybiskupa Antoniego Juliana Nowowiejskiego, sierpecką parafię wizytował biskup Leon Wetmański. Była to druga biskupia wizytacja w Sierpcu po odzyskaniu przez Polskę niepodległości i miała szczególny charakter – związana była z ukończeniem renowacji sierpeckiej fary, odnawianej z trudem po wojennych zniszczeniach przez dwóch kolejnych proboszczów oraz konsekracją ołtarza głównego. Proboszczem i dziekanem w Sierpcu był wówczas ks. Michał Sawicki (objął parafię w 1928 r.), a wikariuszami: ks. Henryk Łebkowski (od 1929 r.) i ks. Franciszek Ossowski (neoprezbiter, w Sierpcu od marca 1930 r.).

Na kanwie czteroletniego sierpeckiego epizodu z życia ks. Sawickiego przedstawimy dziś losy sierpeckiego kościoła parafialnego w okresie międzywojennym.

Sawicki-Drapiewski (9)

Sierpc, kościół farny, widok od południowego zachodu. Fot. T. Kowalski, 2015 r.


Ks. Michał Sawicki urodził się 9 grudnia 1863 r. w Lipsku w powiecie augustowskim. Wzorem swojego starszego brata, Klemensa, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku. Został wyświęcony na kapłana w 1888 roku i kolejno pracował jako wikariusz w parafiach w Myszyńcu (z delegacją w Łysych), w Rypinie, w kościele poklasztornym w Ciechanowie. W 1894 roku został proboszczem w parafii Brodowe Łąki, trzy lata później w Kamienicy, zaś w 1900 roku objął probostwo w Dzierżeninie. Tam przepracował aż 17 lat. Podjął się w 1910 roku dzieła budowy nowego kościoła parafialnego. W 1917 rozpoczął pracę na parafii w Pniewie, a w 1919 roku, po zakończeniu wojny, władza diecezjalna skierowała go na probostwo i dziekanię w Lipnie, odznaczając go godnością kanonika honorowego pułtuskiego. Po 5 latach pracy w tym mieście, na własną prośbę, przeniesiony został do Dzierzgowa k. Mławy. W 1928 roku wrócił na pogranicze Mazowsza i ziemi dobrzyńskiej obejmując parafię w Sierpcu

i tu z pożytkiem, jak wszędzie, pracował pełen sił żywotnych. Znane wszak były postacie braci księży Sawickich, którym rzadko kto dorównywał wzrostem, tuszą i zdrowiem

(Miesięcznik Pasterski Płocki, 1932, nr 6)

Sylwetkę ks. Michała kreśli również wspomnienie ks. Józefa Góralskiego >>, którego pierwszą duszpasterską placówką był wikariat w Sierpcu (1926-28, u boku księży Chabowskiego i Sawickiego). Ks. Góralski był wówczas wątłego zdrowia, a ks. Sawicki otoczył go należną opieką. Piszący biogram ks. Góralskiego, ks. Michał Grzybowski opisał relację między młodym wikarym a jego proboszczem:

ojcowski, kochany człowiek (…) odciążył go mocno w konfesjonale, troskliwie zajął się jego zdrowiem, był dla młodego kapłana wzorem proboszcza – ojca. Ten ojcowski stosunek miał nie tylko do wikariuszy, ale i do parafian, szczególnie wobec dzieci i ubogich. Rozdawał wszystko, co mu zbywało z płodów rolnych, mleka, a co roku urządzał w parafii zbiórkę na pomoc zimową dla biednych


RENOWACJA SIERPECKIEJ FARY W LATACH DWUDZIESTYCH XX W.

Sierpecka fara po latach wytężonej pracy ks. Wincentego Chabowskiego (w Sierpcu w latach 1922-28) i ogromnej ofiarności parafian przedstawiała dużo lepszy stan niż ten zastany tuż po zakończeniu wojny, czy ten który przedstawiał protokół po pierwszej powojennej wizytacji z 1921 roku. Dzięki zabiegom ks. Chabowskiego, w latach 1922-25 gruntownie odnowiono wewnątrz i na zewnątrz, położono nowy dach, wymieniono tynki, przebudowano prezbiterium – dawną zakrystię umieszczoną niegdyś za ołtarzem (w połowie architektonicznego prezbiterium kościoła) zlikwidowano i zbudowano nową, przy kaplicy od strony południowej. Likwidacja zakrystii oraz przesunięcie głównego ołtarza do wschodniej ściany kościoła znacznie poszerzyły przestrzeń użytkową fary. Odnowiono parkan kościelny i dwie bramy nań prowadzące, sprawiono nowe ławki, podłączono kościół do sieci elektrycznej oraz zakupiono trzy nowe dzwony. Cegłę na wszelkie prace budowlane przekazali Jakub i Natalia Rudowscy z Sierpca, koszta sprowadzenia elektryczności poniosła rodzina Siemiątkowskich z Kwaśna (która zaofiarowała się opłacać eksploatację prądu przez kolejne lata oraz ufundowała jeden dzwon). Drugi z dzwonów był prywatną fundacją Antoniny Stawiskiej.

sawicki-drapiewski-4a

Sierpc, kościół farny, 1949 r. Obok kaplicy Sieprskich niewielka, nieistniejąca dziś zakrystia zbudowana w l. 20. XX w., zburzona w 1952 r. (zazn. czerwoną strzałką). Fot. przekazała Grażyna Kłos.

sawicki-drapiewski-3a

Sierpc, kościół farny, 1949 r. Widok od północnego wschodu. W ścianie wschodniej kościoła widoczne są dwie kondygnacje okien (zazn. czerwonymi strzałkami) – to przetrwały jeszcze wiele lat ślad po istniejącej wewnątrz kościoła, za ołtarzem głównym zakrystii, którą zniesiono w l. 20. XX w. Fot. przekazała Grażyna Kłos.

Niestety 28 marca 1926 roku nad Sierpcem przeszła wielka burza z piorunami, z których jeden uderzył w kościół parafialny. Tak mozolnie odnawiane wnętrze padło ofiarą wielkiego kataklizmu – wypadły wszystkie szyby w kościele (w liczbie 246 sztuk), pojawiły się trzy duże wyłomy w ścianach, 30 dziur w stropie, 18 w posadzce, dach został znacznie uszkodzony w trzech miejscach oraz stopiła się cała instalacja elektryczna świątyni. Powolnie postępowały prace odbudowy kościoła i kompletowania wyposażenia wnętrza świątyni. Przerwało je przeniesienie ks. Chabowskiego do Ciechanowa. Nowy proboszcz, 65-letni ks. Michał Sawicki, mimo dojrzałego wieku i słabnącego zdrowia, podjął się dzieła ukończenia odbudowy kościoła farnego w Sierpcu.

Ukończone zostały prace tynkarskie w kościele i w 1929 roku ks. Sawicki zlecił pracującemu wówczas w okolicy (Gójsk, Ligowo) artyście malarzowi Władysławowi Drapiewskiemu wykonanie figuralnej polichromii na ścianach sierpeckiej fary. Władysław Drapiewski, jeden z najbardziej znanych twórców ściennego malarstwa sakralnego pierwszej połowy XX wieku w Polsce, zlecenie ks. Sawickiego przyjął (warto dodać, że Drapiewski był twórcą istniejącej do dziś polichromii bazyliki katedralnej w Płocku). Z pierwotnego zespołu malowideł figuralnych oraz ornamentalnych pędzla Drapiewskiego przetrwały do dziś dwa obrazy namalowane na stropie kościoła – w nawie malowidło przedstawiające patronów parafii – świętych Wita, Modesta i Krescencję oraz w prezbiterium – z wyobrażeniem Maiestas Domini (Chrystus na majestacie).

Sawicki-Drapiewski (15)

Sierpc, kościół farny, strop nad nawą, malowidło – święci Wit, Modest i Krescencja, mal. Władysław Drapiewski, 1929 r. Fot. T. Kowalski, 2009 r.

Sawicki-Drapiewski (13)

Sierpc, kościół farny, strop nad prezibiterium, malowidło – Maiestas Domini, mal. Władysław Drapiewski, 1929 r. Fot. T. Kowalski, 2009 r.

Obrazy przetrwały II wojnę światową. Po naprawie tynków i usunięciu zacieków odnowiono je w 1952 roku za proboszczowania ks. Ludomira Lissowskiego (wówczas przy renowacji malatury pracowała również firma Drapiewskich). W 1964 roku podczas prac remontowych prowadzonych za ks. Jana Krawczyńskiego wymieniono całkowicie tynki w sierpeckiej farze. Założono jesionową boazerię, a ściany pomalowano na biało. Zamalowano wówczas bogatą i charakterystyczną ornamentykę Drapiewskich. Na stropie pozostawiono dwa obrazy z 1929 roku, pozbawione otaczających je dekoracyjnych fryzów. W 1981 roku wykonano nową polichromię ścian kościoła pędzli Edwarda Plucińskiego i Mieczysława Saara. Wówczas na ścianach bocznych pojawiły się nowotestamentowe obrazy malowane w ozdobnych ramach, a w miejsce dawnej dekoracji w narożnikach ścian i w bordiurach stropu zaprojektowano nowe pasy ornamentów. Dwa malowidła z 1929 roku na stropie kościoła zostały jedynie odświeżone. Ostatni remont wnętrza kościoła miał miejsce w latach 2004-2005 i staraniem ks. Andrzeja Więckowskiego firma malarska Sylwestra Kwiatkowskiego namalowała na nowo obrazy na ścianach bocznych kościoła oraz odświeżyła i zakonserwowała dwa malowidła Drapiewskiego na stropie świątyni.

Sawicki-Drapiewski (2)

Sierpc, kościół farny, 1959 r. Widoczne malowidła W. Drapiewskiego na stropie świątyni oraz bogata dekoracja ornamentalna wokół nich i ścianach kościoła. Fot. Kazimierz Jabłoński. Ze zbiorów MWKZ del. w Płocku.

Sawicki-Drapiewski (16)

Sierpc, kościół farny, 1976 r. Widoczne pomalowane na biało ściany świątyni i pozostawione na stropie dwa malowidła W. Drapiewskiego. Fot. Wojciech Wiśniewski, ze zbiorów MBP w Sierpcu.

Sawicki-Drapiewski (11)

Sierpc, kościół farny, 2011 r. Wnętrze kościoła po remoncie z lat 2004-5. Na stropie widoczne zachowane i zakonserwowane obrazy W. Drapiewskiego oraz wykonana w 1981 r. i odnowiona w 2005 polichromia ścian. Fot. T. Kowalski


WIZYTACJA BISKUPA LEONA WETMAŃSKIEGO W SIERPCU W MAJU 1930 ROKU

Wracając do wydarzeń z 1930 roku. Po ukończeniu prac przy dekorowaniu wnętrza świątyni, biskup Leon Wetmański (późniejszy męczennik Działdowa, błogosławiony Kościoła katolickiego) przy okazji wizytacji pasterskiej w dekanacie sierpeckim, miał dokonać konsekracji ołtarza głównego, co było uwieńczeniem wieloletnich prac remontowych prowadzonych w sierpeckiej świątyni parafialnej.

Sawicki-Drapiewski (14)

Abp Antoni J. Nowowiejski i bp Leon Wetmański, błogosławieni męczennicy Działdowa na obrazie S. Kwiatkowskiego z 2005 roku w prezbiterium kościoła farnego w Sierpcu. Fot. T. Kowalski, 2009 r.

Uroczystości powitania biskupa rozpoczęły się w sobotę 10 maja 1930 roku przy granicy parafii sierpeckiej, we wsi Gorzewo. Tam grono parafian czekających przy przydrożnej figurze powitało zacnego gościa. W imieniu proboszcza krótkie przemówienie wygłosił wikariusz, ks. Henryk Łebkowski. Dalej, od granic Sierpca okazała procesja na czele z młodzieżą szkolną, delegacjami stowarzyszeń, bractw i duchowieństwa dekanatu na czele z dziekanem i proboszczem sierpeckim, ks. kan. Michałem Sawickim poprowadziła biskupa Wetmańskiego do bram sierpeckiej fary. Przy podawaniu chleba i soli przemówienie wygłosił ziemianin z Miłobędzyna, Antoni Bukowski a w imieniu władz miasta biskupa przywitał burmistrz Sierpca Edward Żelewski. Procesja kroczyła przy śpiewie pieśni „Kto się w opiekę”. Na ponad kilometrowym odcinku pochodu dołączały się do niego tłumy mieszkańców. Dało się widzieć pięknie przybrane domy oraz „w oknach pełno widzów starozakonnych”.

Po ingresie do sierpeckiego kościoła farnego, krótkiej nauce oraz procesji żałobnej dookoła kościoła i wystawieniu Najświętszego Sakramentu, biskup Leon Wetmański udzielił sakramentu bierzmowania 1617 osobom (!), głównie młodzieży szkolnej.

Następnego ranka odprawiono Mszę Św. dla dzieci szkół powszechnych, które przystąpiły w tym roku do I Komunii Świętej. Główne nabożeństwo niedzielne odprawiono w kościele poklasztornym. Po prawie godzinnej katechizacji dzieci rozpoczęła się Suma Pontyfikalna, podczas której chór młodzieżowy śpiewał Mszę de Angelis. O godzinie 15:00 w kościele farnym udzielono kolejnym osobom bierzmowania. Tym razem sakrament ten przyjęło 346 osób. Następnie przeniesiono z plebanii relikwie męczenników św. Fidelisa i św. Modesta, gdzie na poniedziałek zaplanowano konsekrację nowego ołtarza. Tego samego dnia biskup Wetmański udał się również do więzienia umieszczonego w gmachu poklasztornym, gdzie udzielił sakramentu bierzmowania 11 osadzonym. Następnie odwiedził jeszcze szpital sejmikowy oraz niedawno rozbudowane gimnazjum, gdzie oprowadzał go dyrektor szkoły, ks. Leon Pomaski. Wieczorem odbyła się w sali miejscowego kina akademia przygotowana przez uczniów szkół średnich.

W poniedziałek, 12 maja 1930 roku rozpoczęły się obrzędy konsekracyjne ołtarza głównego, umieszczonego w nowym miejscu. W czasie ponad dwugodzinnej ceremonii zamurowano pod mensą ołtarza relikwie męczenników, co jak wyjaśnił biskup „przenosi wiernych w czasy katakumbowe”. Tego dnia udzielono jeszcze 47 osobom sakramentu bierzmowania, a biskup przed wyjazdem z Sierpca odwiedził jeszcze przytułek dla starców i cmentarz parafialny.

W dokumencie powizytacyjnym odnotowano:

Ecclesia haec anno praeterito picta est, cura moderni Parochi, per artificem Vlad. Drapiewski.

Kościół ten roku ubiegłego pomalowany został, troską nowego proboszcza, przez artystę Władysława Drapiewskiego.

Ponad nowo konsekrowanym ołtarzem ustawiono dawne retabulum pochodzące z 1. poł. XIX wieku z obrazami patronów kościoła i parafii oraz wizerunkiem Zmartwychwstania Chrystusa (zachowane do dziś dnia). Obraz Matki Bożej Częstochowskiej zajmujący dziś jego środkowe pole sprawił w 1965 roku ks. Jan Krawczyński (pierwszy obraz Matki Bożej Częstochowskiej w nastawie ołtarza głównego pojawił się w sierpeckiej farze już w 1883 roku z inicjatywy ks. Makarego Grabowskiego).

Sawicki-Drapiewski (12)

Ołtarz główny w kościele farnym w Sierpcu konsekrowany w 1930 roku. Nastawa pochodzi z 1. poł. XIX w. Fot. T. Kowalski, 2016 r.


KRES MISJI KS. MICHAŁA SAWICKIEGO

Odnowione i poświęcone w 1930 roku wnętrze sierpeckiej fary stało się po dwóch latach miejscem pożegnania ks. Michała Sawickiego, który dużo energii włożył w dzieło upiększenia sierpeckiej świątyni, zaniedbując swoje zdrowie. Na krótko przed śmiercią zaczął poważniej myśleć o leczeniu, miał bowiem w zamiarze prosić o urlop i udać się na kurację do swojego brata, ks. Klemensa Sawickiego, proboszcza w Myszyńcu. Tymczasem niespodzianie w wieku 68 lat, w sobotę 28 maja 1932 roku, zmarł na atak serca proboszcz i dziekan sierpecki, przeżywający 44 rocznicę święceń kapłańskich.

jako gorliwy pasterz, pracowity wychowawca i działacz społeczny ks. Michał Piotr Sawicki zyskał sobie na każdej placówce uznanie i serce parafian, toteż nagła jego śmierć wywarła ogólny żal i żałobę

(Dziennik Płocki, nr 117, 1932)

Pogrzeb ks. Michała Sawickiego był manifestacją uczuć względem kapłana ze strony parafian sierpeckich. Na nabożeństwo żałobne w dniu wyprowadzenia zwłok na cmentarz parafialny przybył do Sierpca arcybiskup Antoni Julian Nowowiejski oraz 40 kapłanów i wielkie tłumy wiernych. Mowę żałobną przy wprowadzeniu ciała ks. Sawickiego do kościoła wygłosił ks. Zagroba z Gozdowa, a następnego dnia podczas nabożeństwa pontyfikalnego mowę wygłosił ks. Leon Pomaski, z kolei na cmentarzu kapłana pożegnał ks. L. Gościcki z Goworowa.

Miesięcznik Pasterski Płocki w ostatnim wersie nekrologu ks. Sawickiego zamieścił wymowne zdania:

Zgon ś.p. ks. Michała sprawił silne wrażenie na wszystkich, boć on należał do potentatów sił i zdrowia. Poważne to memento dla nas kapłanów: VIGILATE. Z braterskim jednak uczuciem wspominając o ś.p. Michale zanosimy gorące westchnienie. Niech odpoczywa w pokoju.

Ks. Michał Sawicki spoczął nieopodal zmarłego 10 lat wcześniej poprzednika na probostwie i dziekanii w Sierpcu, księdza Władysława Melchera (w Sierpcu w latach 1907-1922), na cmentarzu parafialnym w Sierpcu. Nad jego mogiłą wzniesiono wymowny w formie nagrobek w kształcie trumny, otoczony czterema słupkami połączonymi kutym łańcuchem. Na wierzchu nagrobka odkuto inskrypcję:

Ś. + P.
KSIĄDZ
MICHAŁ SAWICKI
PROBOSZCZ SIERPECKI
KANONIK KOLEGIATY PUŁTUSKIEJ
UR. 1863 R. ZM. 1932 R.

BŁOGOSŁAWIENI MIŁOSIERNI
ALBOWIEM ONI MIŁOSIERDZIA
DOSTĄPIĄ

Sawicki-Drapiewski (1)

Dawny nagrobek ks. Michała Sawickiego na cmentarzu w Sierpcu. Fot. w maju 2006 r. Paweł B. Gąsiorowski

 

Następcą ks. Sawickiego mianowano ks. Mariana Okólskiego, który pracował w Sierpcu do wybuchu II wojny światowej.


W 2006 roku przebudowano miejsce spoczynku ks. Michała Sawickiego. Urządzony został tu grobowiec przeznaczony dla proboszczów sierpeckiej parafii farnej śś. Wita, Modesta i Krescencji. Przeniesione wówczas zostały do niego doczesne szczątki ks. Ludomira Wincentego Lissowskiego (proboszcz i dziekan w Sierpcu w l. 1945-1962, pierwotnie pochowany przy kaplicy cmentarnej). Na nowym nagrobku odnotowano nazwiska obu proboszczów sierpeckich, którym za życia na sercu leżało dobro i piękno powierzonego im kościoła parafialnego.

Sawicki-Drapiewski (8)

Nowy nagrobek nad mogiłą ks. Sawickiego, po przeniesieniu szczątek ks. Lissowskiego. Fot. T. Kowalski, 2007 r.


Do grona swych zacnych poprzedników dołączył w ostatnich dniach ich następca na probostwie i dziekanii sierpeckiej (1996-2017), ks. Andrzej Więckowski, który zmarł 18 kwietnia 2018 roku (ur. 14 sierpnia 1947 r.) i którego pochowano obok księży Sawickiego i Lissowskiego. Ks. Michała i ks. Andrzeja łączył nie tylko podobny wiek, czy lata przeżytego kapłaństwa, ale i konfraterska więź godności kanonickiej kolegiaty pułtuskiej.

Sawicki-Drapiewski (5)

Pogrzeb ks. Andrzeja Więckowskiego, 21 kwietnia 2018 r. Fot. Ekstra Sierpc

Sawicki-Drapiewski (7)

Pogrzeb ks. Andrzeja Więckowskiego, 21 kwietnia 2018 r. Fot. Ekstra Sierpc

Kiedy czyta się wspomnienia sprzed 90 lat opisujące osobę ks. Sawickiego, nie można oprzeć się wrażeniu, że przymioty, za które we wdzięcznej pamięci zachowali go sierpeccy parafianie, znalazły odbicie w życiu i działalności ks. Więckowskiego. Łączy ich również postać artysty Władysława Drapiewskiego – dzięki pierwszemu z nich „kawałek” płockiej katedry znalazł się w wystroju sierpeckiej fary, a drugi – z pietyzmem zabiegał o jego odnowienie i przekazanie przyszłym pokoleniom, jako wyjątkowego dobra kultury religijnej i artystycznej.

requiescant in pace!


Wspomnienie o ks. Andrzeju Więckowskim można przeczytać na stronach Sierpc OnLine >> ; Gościa Płockiego >> ; a bogatą galerię z uroczystości pogrzebowych, które miały miejsce 21 kwietnia 2018 roku na stronie Ekstra Sierpc >>.

sawicki-wieckowski

Sierpc, cmentarz parafialny. Grób proboszczów i dziekanów sierpeckich. Fot. T. Kowalski, 2018 r.


PS. Usilnie poszukuję fotografii ks. Michała Sawickiego. Jeśli ktoś z szanownych czytelników ma w swoich zbiorach zdjęcia z sierpeckich uroczystości kościelnych czy miejskich z lat 1928-32 i znajduje się na nich osoba tęgiego, wysokiego kapłana, który mógłby być ks. Sawickim – uprzejmie proszę o kontakt.

 

Sierpeckie lazarety

Do końca XIX wieku Sierpc zmagał się z problemem braku stałego miejsca do leczenia ludności cywilnej. Działali w mieście lekarze, aptekarze, ale służba zdrowia wciąż cierpiała niedostatek pomieszczeń, w których opiekę znajdowaliby obłożnie chorzy.

Wprawdzie do początków XIX wieku istniał szpital przy kościele Ducha Świętego (od średniowiecza rozumiany bardziej jako dom starców), a w 1899 funkcjonował tu przytułek, jednak wciąż miasto i jego okolice pozbawione były należytej opieki medycznej, a służba zdrowia (podobnie zresztą jak w całej guberni) była pod tym względem bardzo zapóźniona. Próżno w końcu XIX i na początku XX wieku szukać cywilnych szpitali. W latach sześćdziesiątych XIX wieku (po upadku powstania styczniowego, gdy w Sierpcu chwilowo pojawiły się stacjonujące oddziały wojsk rosyjskich, m.in. 6. Lipawski Pułk Piechoty), wygodniejsze lokale zamieniono na wojskowy lazaret. Miasto miało własnym kosztem dostarczyć materiał na prycze. Lekarze wojskowi jednak sporadycznie udzielali pomocy ludności cywilnej. Sytuacja ta zmieniała się, kiedy w miastach dochodziło do epidemii – wtedy wojskowe prycze służyły również zwykłym mieszkańcom (prawdopodobnie miało to miejsce w Sierpcu podczas epidemii cholery w 1894 r.). Mimo to przez większy okres czasu obłożnie chorzy sierpczanie, o ile było ich na to stać, leczyli się w szpitalach w Płocku i Mławie.

W 1900 roku zorganizowano w Sierpcu nową lecznicę na 10 łóżek. Nie był to jednak szpital z prawdziwego zdarzenia, gdyż obsługiwał go przyjezdny lekarz (początkowo był to lekarz z Bieżunia, potem lekarz z Bielska). Był to rodzaj doraźnej opieki lekarskiej (dziś porównalibyśmy to do współczesnych ambulatoriów). W dniu przyjazdu lekarza, mógł on przyjąć ok. 50 chorych, którzy po opuszczeniu przez niego miasta – musieli wracać do swoich domów. Warto dodać, że taki lekarz obsługiwał nie tylko mieszkańców Sierpca, ale również z całego powiatu. Jednym z bardziej znanych lekarzy „dojazdowych” był praktykujący w Sierpcu (i jednocześnie w Bieżuniu i Mławie) w l. 60. XIX wieku doktor medycyny Tymoteusz Stępniewski (1834-1901).

Obecność w Sierpcu carskich żołnierzy sformowanych w 48. Ukraińskim Pułku Dragonów przyniosła miastu inwestycję budowlaną, która – choć istniała krótko – dała podwaliny sierpeckiemu szpitalnictwu. Nim wzniesiono okazały, drewniany gmach lazaretu przy rogatkach płockich, wojsko wynajmowało pomieszczenia w dwóch innych budynkach zlokalizowanych na terenie miasta. Pragniemy przybliżyć te trzy zidentyfikowane miejsca, w których medyczną opiekę zapewniano carskim wojakom stacjonującym w Sierpcu na przełomie XIX i XX w.

(niniejszy tekst jest uzupełnioną i opatrzoną nowymi fotografiami wersją rozdziału zawartego w książce: W Sierpcu za cara: śladami rosyjskiego garnizonu, Sierpc 2013, s. 178-184)

ul. Gen. Tadeusza Kościuszki 3

27 lipca 1891 roku naczelnik powiatu sierpeckiego Wiktor Siemionow (Викторъ Лвовичъ Семеновъ) zawarł kontrakt na wynajem domu należącego do mieszkańca podsierpeckiej wsi Włóki-Piaski (Деревня Влуки Пяски), Mariana Rossadowskiego celem pomieszczenia tam wojskowego lazaretu dla sformowanego niecałe 2 tygodnie wcześniej (16 lipca 1891 r.) pułku dragonów. Drewniany dom pod numerem czwartym we Włókach (dziś Sierpc, ul. Kościuszki 3), wynajęto od 1 września 1891 roku na okres sześciu lat (do 1897 roku) z możliwością dalszego przedłużania umowy, za kwotę 560 rubli rocznie. Kontrakt przewidywał wynajem ośmiu pomieszczeń na parterze i czterech na pierwszym piętrze. Wiemy, że drobne prace remontowe (finansowane z kasy państwowej – po 78 rubli za rok) w domu Rossadowskiego, przeprowadzano jeszcze w latach 1894-1898. Umowę po planowym zakończeniu kontraktu przedłużono jeszcze do 1899 roku. Wówczas pułkowy szpital przeniesiono bliżej centrum miasta, do nowo budowanej dzielnicy garnizonowej. Za translokacją żołnierskiej izby chorych na ul. Płocką przemawiała pewnie spora odległość jaka dzieliła lazaret od kompleksu koszar (dla porządku dodajmy, że dom Rossadowskiego stał nieopodal gmachu dawnego klasztoru benedyktynek, który od 1892 roku pełnił dla pułku dragonów funkcję warsztatów rzemieślniczych i mieszkań dla nieliniowch żołnierzy).

Szpitalne funkcje domu nr 4 we Włókach-Piaskach potwierdza plan Sierpca z 1894 roku.

posesja1894

Fragment planu Sierpca z ok. 1894 r., ze Zbiorów Kartograficznych Politechniki Warszawskiej. Skan udostępniony z zasobów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca

Dawny dom Mariana Rossadowskiego przy ul. Kościuszki zachował się do dziś dnia; niegdyś należał do rodziny Ucińskich, dziś jest własnością rodziny Gadzińskich.

Kosciuszki3_ (1)

Sierpc, dawny dom Rossadowskiego, dziś ul. T. Kościuszki 3, fot. T. Kowalski, 2014 r.

Kosciuszki3_ (2)

Sierpc, dawny dom Rossadowskiego, dziś ul. T. Kościuszki 3, fot. T. Kowalski, 2014 r.

Kosciuszki3_ (3)

Sierpc, dawny dom Rossadowskiego, dziś ul. T. Kościuszki 3, fot. T. Kowalski, 2014 r.


ul. Płocka 36

Pomieszczenia dla pułkowego lazaretu wynajęto w 1899 roku w nowo wzniesionym domu należącym do żydowskich przedsiębiorców – Markusa Goldsztejna i Jakuba Szlamy Nejszatena przy ulicy Płockiej. Warto dodać, że rodzina Goldsztejnów, zajmująca się handlem zbożem, była jedną z zamożniejszych w mieście (należał do nich m.in. okazały dom przy ul. Płockiej 1) i posiadała pod miastem liczne nieruchomości, które dzierżawili lub zabudowywali i wynajmowali. Akta gubernialne wskazują, że Goldztejnowie prowadzili z wojskiem carskim stacjonującym w mieście dochodowe interesy. Podobnie zresztą jak rodzina Nejszatenów – współwłaściciel rzeczonej posesji – Jakub wraz z Moszkiem Kociołkiem wznieśli w 1892 roku i wynajęli wojsku położone nieopodal koszary przy obecnej ulicy Piastowskiej.

plocka36_1902r

Sierpc, posesja przy ul. Płockiej 36, widok od południowego zachodu. Po prawej stronie widoczny istniejący do dziś dom. Maj 1902 r. Fot. ze zb. TNP

Niedawno (>>) ujrzało światło dzienne zdjęcie z 1902 roku, na którym uwieczniono dom Goldsztajna i Nejszatena pod obecnym adresem Płocka 36. Na rzeczonym zdjęciu widać, iż poza frontowym domem, na posesji, w podwórzu znajdowała się dużych rozmiarów stajnia. Przypuszczać można, że i ona mogła być czasowo dzierżawiona carskiej kawalerii.

EPiŁ-1904-01-13 [lazaret dla pułku dragonów]

„Echa Płockie i Łomżyńskie” nr 4 z 1904 roku (13 stycznia), s. 3

Na początku 1904 roku „Echa Płockie i Łomżyńskie” poinformowały o projekcie budowy lazaretu 48. Ukraińskiego Pułku Dragonów w mieście Sierpcu. Dzierżawa domu Goldsztajna i Nejszatena przy Płockiej 36 trwała prawdopodobnie do końca 1904 roku. Wówczas pracownicy lazaretu i plutonu sanitarnego przenieśli się nieopodal – do nowo wybudowanego gmachu przy rogatkach płockich.

lazaret36

Sierpc, Płocka 36. Fot. Wojciech Wiśniewski, 1976 r. Ze zbiorów MBP w Sierpcu.

Aktem notarialnym z dnia 29 lipca 1910 roku nieruchomość przy Płockiej 36 zakupił weterynarz Eufemiusz Wojczuk. Rzeczona posesja pod hipotecznym numerem 476, miała wówczas powierzchnię 713 sążni kwadratowych i znajdował się na niej drewniany dom kryty dachówką, stajnia kryta dachówką, szopa oraz ustęp. W dokumentach odnotowano, że w domu znajdował się wcześniej „lazaret w dzierżawie”. Wojczuk kupił całość za 2200 rubli. Według niepotwierdzonych źródłowo informacji, po 1910 roku pomieszczenia w domu Wojczuka wynajmowała parafia prawosławna św. Mikołaja na biuro parafialne i mieszkanie proboszcza.

plocka36-rzut

Sierpc, Płocka 36; fragment inwentaryzacji pomiarowo-rysunkowej: rzut przyziemia. Rys. T. Kowalski, M. Rogalewska, 2014 r.

Budynek dawnego lazaretu, przebudowany w dwudziestoleciu międzywojennym, istnieje do dziś dnia, niestety jego stan techniczny z roku na rok się pogarsza.

Domowi przy Płockiej 36 poświęcimy niedługo osobny tekst.

DSC_6267

Sierpc, Płocka 36. Widok od północnego wschodu. Fot. T. Kowalski, 2014 r.

DSC_6247

Sierpc, Płocka 36. Widok od zachodu. Fot. T. Kowalski, 2014 r.


ul. Juliusza Słowackiego 2

W drugiej połowie 1904 roku w pobliżu rogatek płockich, na długiej i wąskiej nieruchomości (ciągnącej się wzdłuż dzisiejszej uliczki Ludwika Solskiego) ukończono budowę drewnianego lazaretu dla stacjonującego w Sierpcu pułku dragonów. Mimo, że nie udało się jak dotąd znaleźć wzmianek archiwalnych o projekcie i samym przebiegu budowy obiektu, to możemy przypuszczać, że był to ważny dla wojskowej społeczności Sierpca i przez nią wyczekiwany budynek. Fasadą zwrócony został w kierunku cerkwi św. Mikołaja (oba obiekty stały w zasadzie w jednej linii, rozdzielała je ulica Płocka). Lazaretowi nadano imię Szefowej Pułku – Wielkiej Księżnej Kseni Aleksandrowny Romanowej, siostry cara Mikołaja II.

lazaret1915

Drewniany, parterowy budynek, z użytkowym poddaszem, wzniesiony na planie prostokąta przekryty dwuspadowym, niskim dachem, poprzedzony gankiem z balkonem, nawiązywał do niezwykle popularnej w XIX wieku architektury uzdrowiskowej (w tym wypadku w wydaniu rosyjskim; dla daleko idącego porównania zob. carskie koszary w Zambrowie >>). Swoją nietuzinkową (jak na architekturę Sierpca) formę budynek zyskał dzięki zastosowaniu bogatej snycerskiej dekoracji, którą wzbogacono szalowanie obiektu. Wydaje się, że prace budowlane i (lub) wykończeniowe mógł prowadzić ten sam warsztat rzemieślniczy, który wzniósł okazały dom czynszowy przy ob. Pl. F. Chopina 16 w Sierpcu (>>).

lazaretcaly

Pamiątkowa fotografia pracowników lazaretu i plutonu sanitarnego z Sierpca. 1905 r. (?), Fot. ze zbiorów TNP.

napis

Szyld na balustradzie balkonu lazaretu z pisaną cyrylicą inskrypcją dot. patronki obiektu (ЛАЗАРЕТ ЕЯ ИМПЕРАТОРСКОГО ВЫСОЧЕСТВА КСЕНИИ АЛЕКСАНДРОВНЫ)

sprzety

Sztafaż pamiątkowej fotografii: sprzęty medyczne i ratunkowe będące na wyposażeniu sierpeckiego lazaretu.

bandaze

Sztafaż pamiątkowej fotografii: sprzęty medyczne i ratunkowe będące na wyposażeniu sierpeckiego lazaretu. Uwagę zwraca jeden z żołnierzy prezentujący na sobie sposób bandażowania ciała.

Wśród kadry 48. Ukraińskiego Pułku Dragonów medyczne funkcje pełnili starszy i młodszy pułkowy lekarz. Znamy nazwiska kilku z nich. W 1893 roku na stanowisku starszego lekarza był wakat, natomiast młodszym lekarzem był Nikołaj Michaiłowicz Werziłow; w 1895 starszym – Aleksander Sergjeewicz Dmitriew, a młodszym Andriej Georgiewicz Golenkowski. W roku 1899, starszym lekarzem był Władimir Pawłowicz Sokołow, zaś młodszym Pietr Pietrowicz Padajew. W 1907 roku byli nimi – Charłampij Emilianowicz Von-Zelman oraz Nikołaj Pietrowicz Tutunin. Rok 1908 przyniósł zmianę jedynie na stanowisku młodszego lekarza – został nim Konrad Iwanowicz Homan.

lekarze

Dowództwo 48. Ukraińskiego Pułku Dragonów z Sierpca sfotografowane przed gmachem lazaretu. 1905 r. (?). Fot. ze zb. TNP.

Wydaje się, że z okazji uroczystego otwarcia lazaretu (lub niedługo po nim) wykonano pamiątkową fotografię przed jego fasadą, na której uwieczniono żołnierzy służących w plutonie sanitarnym. Obok zajmującego centralne miejsce pułkowego lekarza (prawdopodobnie Władimira SokołowaВладимир Павлович Соколов) siedzi kapelan pułku – ks. Nikołaj Jachontow (Николай Николаевич Яхонтов; święty Cerkwi prawosławnej; zob. więcej >>). Zdjęcie to jest niezwykle cenne, gdyż znaliśmy dotąd jedną podobiznę Nikołaja Jachontowa, świętego który w latach 1903-1907 był mieszkańcem Sierpca.

jachontow

Pułkowy lekarz Władimir Sokołow (?) oraz kapelan pułku – ks. Nikołaj Jachontow. 1905 r. (?). Fot. ze zb. TNP

Św. Nikołaj Jachontow. Fot. istorjk.narod.ru.

Znana dotąd jedyna podobizna ks. Jachontowa, por. „W .Sierpcu za cara…”, s. 157.

Rok wcześniej, w tylnej (wschodniej) części posesji, nad strugą (w zasadzie kanałem) łączącą nieistniejący staw zw. Moczydłem z rzeką Sierpienicą, wzniesiono murowany budynek pułkowej łaźni (który przetrwał do dziś, administracyjnie pod adresem Juliusza Słowackiego 2). W 1903 roku wraz z łaźnią wzniesiono suszarnię i wykopano studnię.

file 13

Lazaret w Sierpcu. Ok. 1910 r. Z tyłu widoczny fragment budynku pułkowej łaźni. Fot. ze zbiorów Archiwum w St. Petersburgu.

48. Ukraiński Pułk Dragonów (przemianowany w 1907 r. na 15. Ukraiński Pułk Huzarów), przygotowując się do dyslokacji do nadgranicznego Włocławka, wystawił w kwietniu 1910 roku na sprzedaż nieruchomość z budynkiem lazaretu, o czym poinformowała lokalna prasa.

GP-1910-04-09 [sprzedaż lazaretu]

„Głos Płocki”, nr 29 z 1910 roku, (9 kwietnia), s. 4.

Nie znalazłem jak dotąd aktu kupna-sprzedaży budynku lazaretu w 1910 roku. Wiadomym jest, że obiekt nie przetrwał I wojny światowej (może został zniszczony w wyniku działań wojennych?), gdyż w 1915 roku okupujący Sierpc Niemcy zaaranżowali prowizoryczny lazaret wojenny w gmachu dawnej cerkwi oraz sztabu pułku przy ul. Płockiej 38. Wydaje się, że gdyby budynek dawnego szpitala istniał, lub spełniał techniczne warunki używalności – wykorzystano by go według jego pierwotnej funkcji. W dwudziestoleciu międzywojennym nie znajdujemy już żadnego śladu jego dawnego istnienia.

Dziś w miejscu drewnianego gmachu carskiego lazaretu wznoszą się częściowo budynki warsztatowe i wiaty Państwowej Komunikacji Samochodowej (PKS).

DSC_8893

Sierpc, ul. L. Solskiego. Po lewej stronie miejsce gdzie od 1904 r. wznosił się carski lazaret, w oddali widoczna dawna pułkowa łaźnia. Fot. T. Kowalski, 2013 r.

DSC_8844

Sierpc, ul. L. Solskiego. Budynki stojące w miejscu, gdzie od 1904 r. wznosił się carski lazaret, dziś własność PKS. Fot. T. Kowalski, 2013 r.


Cywilny szpital w 1916 funkcjonował w domu przy ul. Szpitalnej 4 (obecna ul. Benedyktyńska). Świadczy o tym zdjęcie ze zbiorów p. Bronisławy Wojciechowskiej, przekazane przez p. Grażynę Kłos, z datą na rewersie 21 IV 1916 roku, gdzie na tle domu pod adresem Szpitalna 4 sfotografowano personel i pacjentów szpitala. Po odzyskaniu niepodległości budynek ten pełnił funkcję szpitala zakaźnego, podległego Wydziałowi Powiatowemu. W latach 1926-28 wzniesiono gmach nowo zorganizowanego szpitala powiatowego, przy obecnej ulicy J. Słowackiego.

szpitalna4

Sierpc, 1916 r. Personel szpitala. Prawdopodobnie na tle domu przy ul. Szpitalnej 4. Zdjęcie ze zb. B. Wojciechowskiej przekazała G. Kłos.


Za wskazówki i różnoraką pomoc przy powstaniu niniejszego tekstu (jako kontynuacji rozważań z 2013 r. nad tematem „Sierpca za cara”, który jak widać – wcale nie został wyczerpany) wyrazy wdzięczności należą się Państwu: Grzegorzowi Gołębiewskiemu, Grażynie Kłos, Michałowi Weberowi i Danucie Ciężkiej.

„W starym albumie…” cz.5

Kolejny artykuł z cyklu „w starym albumie…” (tu linki do pozostałych części: 1>> ; 2>> ; 3>> ; 4>>) poświęcimy interesującej kolekcji zdjęć z 1927 roku odnalezionych w dawnych zbiorach archiwalnych Muzeum Józefa Piłsudskiego w Belwederze (przechowywane dziś w Archiwum Akt Nowych w Warszawie). Kilka zdjęć z Sierpca umieszczono w pamiątkowej księdze, którą w dniu imienin marszałka Józefa Piłsudskiego jako „wyraz hołdu i czci” ofiarowały mu w 1927 roku Komitety Organizacji Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego rejonu 32 Pułku Piechoty z powiatów: mławskiego, działdowskiego, płockiego, gostynińskiego, sierpeckiego i płońskiego.

Z terenu powiatu sierpeckiego w pamiątkowej księdze podpisy złożyli członkowie: Hufca Szkolnego w Sierpcu, Ochotniczej Straży Pożarnej w Koziebrodach, Ochotniczej Straży Pożarnej w Mochowie, Związku Strzeleckiego w Piaskach, Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Sierpcu, Ochotniczej Straży Pożarnej w Żochowie, Związku Strzeleckiego w Grąbcu, Związku Strzeleckiego w Gójsku. I zdjęcia ich członków – wykonane w okołosierpeckich plenerach – opatrzone krótkim historycznym komentarzem, dziś Państwu zaprezentujemy.

St-album5-01St-album5-02St-album5-03


Jedną z pierwszych organizacji sportowych na terenie powiatu sierpeckiego założoną po odzyskaniu przez Polskę niepodległości było Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” (organizacja działająca na terenie całego kraju na obszarze wszystkich trzech zaborów – zobacz więcej >>). Sierpeckiego „Sokoła” powołano do życia w 1921 roku (po krótkiej przerwie w działalności, reaktywowano go w 1925 r.) i stał się on najistotniejszą podwaliną kultury fizycznej naszego miasta w dwudziestym stuleciu. Warto odnotować, że „za cara” istniało w Sierpcu przez krótki czas (wzmiankowane w 1906 r., później zdelegalizowane) „gniazdo Sokole”, w którym działał m.in. nauczyciel wychowania fizycznego Józef Kowalewski.

W 1927 roku zarząd „Sokoła” w Sierpcu stanowili: prezes – rejent Wacław Gurbski, wiceprezes – nauczyciel Aleksander Wyczałkowski, sekretarz – W. Czajkowski, skarbnik – M. Ostrowski, naczelnik – Witold Jarociński z Sudrag, pomocnik naczelnika – Grzegorzewski. Członkami zarządu byli: dziekan sierpecki ks. Wincenty Chabowski, Stanisław Ożarowski ze Śniech, Jan Krępeć z Gójska, Rzemieniewski z Sierpca, Jan Smoliński i Świderski. Na czele komisji rewizyjnej stał Marian Kordulasiński.

W tym czasie „Sokół” posiadał:

1) własną umundurowaną i bardzo sprawną orkiestrę (kapelmistrz – Jan Tyburski)
2) oddział Przysposobienia Wojskowego
3) oddział pieszy
4) oddział konny (dowódca – Witold Klicki)

W 1927 roku odbyło się poświęcenie własnej siedziby „Sokoła” mieszczącej się w domu Wincentego Tyburskiego przy ulicy Piastowskiej w Sierpcu. Lokal składał się z dwóch większych i dwóch mniejszych pokoi. Oprócz ćwiczeń „Sokół” urządzał latem wycieczki, a zimą – różne zabawy towarzyskie. Warto dodać, że Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Sierpcu posiadało piękny, stylowy sztandar.

„Sokół” (oraz szereg innych sportowych organizacji) odbywał swoje ćwiczenia na prowizorycznym boisku zorganizowanym przy ruinach dawnej cerkwi św. Mikołaja (dziś park im. Janusza Korczaka), a po oddaniu wzniesionego na fundamentach świątyni nowego gmachu starostwa powiatowego w 1928 roku – przeniesiono je na nowo zorganizowane boisko przy obecnej ulicy Traugutta (rejon empegeku), a z biegiem czasu na tzw. targowicę na Grzymałach (obecny stadion miejski). Doroczne manewry junaków „Sokoła” pod egidą Przysposobienia Wojskowego odbywały się w okolicach wsi Studzieniec – w trakcie ich trwania podnoszono sprawność fizyczną młodzieży oraz przeprowadzano zajęcia z zakresu musztry.

Stary-album5-041Stary-album5-043Młodzież z „Sokoła” na boisku przy gmachu dawnej cerkwi św. Mikołaja (rozbudowywanej na siedzibę starostwa), z tyłu gruzowisko z rozebranych części dawnej świątyni.
Stary-album5-046Związek Strzelecki z Mieszczka podczas ćwiczeń przed gmachem dawnej cerkwi, rozbudowywanej na siedzibę starostwa (widoczne istniejące do dziś wejście główne oraz drewniane rusztowania przy wznoszonym kolumnowym portyku). Z tyłu, z lewej strony widoczny gmach gimnazjum.

Działalność Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego na terenie powiatu sierpeckiego zaczęła się rozwijać w 1924 roku (o samej organizacji więcej tu >>). Początkowo jego niewielką liczbę członków stanowili uczniowie miejscowego gimnazjum. Z biegiem lat organizacja poszerzyła swoją działalność na teren okolicznych wiosek (mimo początkowego sporego oporu mieszkańców i władz) i tak powstawały pierwsze „zamiejscowe” oddziały PWiWF – m.in. „Związki Strzeleckie” w Piaskach, Grąbcu, Sudragach i Gójsku, a w Sierpcu reaktywowano wspominane wcześniej Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” mające w swoich strukturach oddział PW. Oddziały Przysposobienia Wojskowego organizowano również w ramach miejscowych zastępów Ochotniczych Straży Pożarnych. W 1927 roku liczba członków wszystkich organizacji wynosiła ponad 100 osób. Od 1928 roku w szybkim tempie powoływano do życia kolejne oddziały Przysposobienia Wojskowego – m.in. w Rościszewie, Górtatach (dziś: Rzeszotary-Górtaty), Mochowie i Bieżuniu, a liczba członków podwoiła się. Obserwowany rozwój organizacji był możliwy dzięki zaangażowaniu Powiatowego Komitetu PWiWF, który przydzielił stałe mieszkanie dla dwóch wojskowych instruktorów a także zorganizował 6 i 7 października 1928 roku pierwsze święto Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego w Sierpcu, na które złożyły się m.in.: zawody lekkoatletyczne i zawody strzeleckie z broni małokalibrowej. Sierżantem Powiatowego Komitetu Przysposobienia Wojskowego był wówczas Stefan Rodzki (który zasłynął jako inicjator wybudowania w Sierpcu w 1929 roku strzelnicy – przy współudziale starosty Leona Rożałowskiego – strzelnica istniała przy obecnej ulicy Ludwika Solskiego), po nim obowiązki te przejął w latach 1930-33 por. Jan Płosa (który bohatersko zapisał się na kartach historii Sierpca w związku z tragicznymi wydarzeniami w Studzieńcu 18 czerwca 1931 r.), będący oficerem 4. Pułku Strzelców Konnych Ziemi Łęczyckiej (stacjonującego w Płocku).

Stary-album5-042Gimnazjalny oddział Przysposobienia Wojskowego w Sierpcu. Z przodu siedzą (od lewej): Stefan Rodzki, ks. Leon Pomaski, Leon Rożałowski. Z tyłu gmach gimnazjum przed rozbudową (od strony podwórza) – ob. adres ul. Płocka 38.
Stary-album5-047Oddział Przysposobienia Wojskowego przy Ochotniczej Straży Pożarnej z Żochowa na manewrach w Sierpcu. Zdjęcie wykonano na podwórzu ratusza w Sierpcu (gdzie siedzibę miała sierpecka straż pożarna), budynek w tle to istniejący do dziś gmach pod adresem Pl. F. Chopina 26. W oddali po lewej stronie stodoła stojąca na skarpie przy ul. Narutowicza.
Stary-album5-044Związek Strzelecki ze wsi Piaski (być może ćwiczenia na polach w Studzieńcu?)
Stary-album5-045Związek Strzelecki z Grąbca.
Stary-album5-048Oddział Przysposobienia Wojskowego Ochotniczej Straży Pożarnej z Koziebród na rynku w Raciążu.

Po latach, sierpecki „Sokół” wraz z członkami Przysposobienia Wojskowego oraz strzelcami 4 Pułku Strzelców Konnych z Płocka sfotografowani zostali w 1933 roku (datacja wg PDDMS, w książce Sierpc międzywojenny w fotografii, s. 15) na dawnym boisku przed gmachem dawnej cerkwi – wówczas już siedziby starostwa, z istniejącego do dziś balkonu nad wejściem. Być może to znane i popularne zdjęcie wykonano z okazji pożegnania porucznika Jana Płosy, który właśnie w 1933 wracał do garnizonu w Płocku, opuszczając Sierpc po trzech latach służby w PW i współpracy z „Sokołem”.

St-album5-12Swoją drogą – historia zatoczyła koło… Być może na tym zdjęciu są te same „sokoły”, które w 1927 roku dzielnie ćwiczyły przed dawną cerkwią pozując do albumu w prezencie dla marszałka Piłsudskiego, a wówczas, po sześciu latach stanęli przed nowym, eleganckim gmachem siedziby sierpeckiego powiatu, jako członkowie PW ?


/opracowano na podstawie: Miesięcznik Illustrowany: Mazowsze Płockie i Kujawy, nr 7-8 (1927) oraz (1930) oraz : K. Stręciwilk, 80 lat sierpeckiego klubu sportowego, Sierpc 2006./

 

Cerkiew św. Mikołaja w Sierpcu – nowa odsłona

Cztery lata po wydaniu książki W Sierpcu za cara: śladami rosyjskiego garnizonu światło dzienne ujrzał nowy, bezcenny materiał ikonograficzny do dziejów Sierpca przełomu XIX i XX wieku. Dr Grzegorz Gołębiewski (Towarzystwo Naukowe Płockie) odnalazł w dziale zbiorów specjalnych Biblioteki im. Zielińskich w Płocku pamiątkowy album z uroczystości poświęcenia cerkwi św. Mikołaja Cudotwórcy w Sierpcu, która miała odbyć się 8 (21) maja 1902 roku. Album zawiera 25 fotografii: nowo wyświęcanej świątyni należącej do 48. Ukraińskiego Pułku Dragonów, budynków koszarowych, widoków miasta oraz bezcenne zbiorowe portrety oficerów, żołnierzy i pracowników pułku stacjonującego w naszym mieście. Ogrom treści jakie niosą nowo odkryte fotografie może posłużyć do napisania niejednego artykułu poświęconego Sierpcowi doby caratu.

Poniżej prezentuję kilka poglądowych ilustracji z odnalezionego w płockich zbiorach albumu, zachęcając jednocześnie do zapoznania się z całym artykułem opublikowanym na łamach ostatniego numeru „Notatek Płockich”:

Grzegorz Gołębiewski, Uroczystość poświęcenia cerkwi w Sierpcu w maju 1902 r. w albumie 48 ukraińskiego pułku dragonów, „Notatki Płockie” 1 (2017), s. 8-18.

Panu doktorowi Gołębiewskiemu z całego serca gratuluję tego znaleziska. Niezwykle mnie ono ucieszyło – tym bardziej, że ostatnimi czasy coraz mniej spraw, działań i decyzji związanych z historią i szeroko pojętą kulturą naszego miasta napawa radością i satysfakcją regionalistów, miłośników miasta i badaczy jego historii…


NP2017-cerkiew-01Cerkiew św. Mikołaja Cudotwórcy w Sierpcu w dniu poświęcenia. Maj 1902 r. Widok od północnego zachodu. Fot. ze zb. TNP.
NP2017-cerkiew-02Ikonostas w cerkwi w Sierpcu. 1902 r. (ikonostas nieznacznie przebudowano w późniejszych latach, por. fot. z 1915 r. w książce „W Sierpcu za cara…”, s. 133.) Fot. ze zb. TNP.
NP2017-cerkiew-05Goście uroczystości poświęcenia cerkwi w Sierpcu przed jej fasadą. 1902 r. Fot. ze zb. TNP.
NP2017-cerkiew-08Oficjele, dowódcy wojskowi i duchowni obecni na uroczystości poświęcenia cerkwi w Sierpcu. 1902 r. Fot. ze zb. TNP.

Relikwiarz „z Sierpca” zagrał w słynnym serialu TV

27 kwietnia 2017 r. o godz. 20:30 widzowie TVP1 mieli okazję obejrzeć najnowszy odcinek (nr 221, sezon XVII) popularnego serialu kryminalnego „Ojciec Mateusz”. Tym razem najsłynniejszy polski detektyw w sutannie, zmienił swoje plenery – zamiast w Sandomierzu – rozwiązuje zagadki kolejnego odcinka w nadwiślańskim Płocku. Wątek zagadki kryminalnej tego odcinka oscyluje wokół tematyki kradzieży dzieł sztuki. Ekipa filmowa pracowała w grodzie nad Wisłą w styczniu bieżącego roku (link>>).

* * *

Pierwsze sceny 221 odcinka „Ojca Mateusza” nakręcono w gmachu płockiego Muzeum Diecezjalnego. Grupę głównych bohaterów oprowadza po wystawie złotnictwa mniszka benedyktynka – siostra Leokadia. Wśród cennych eksponatów zgromadzonych na sali, bohaterom wskazany zostaje RELIKWIARZ Z SIERPCA. Od przewodniczki, zwiedzający dowiadują się, że siedemnastowieczne dzieło złotnicze zostało ofiarowane klasztorowi benedyktynek w Sierpcu przez jego fundatorkę Zofię Potulicką. Ten wyjątkowy zabytek ma być tylko jednym elementem z większej kolekcji utensyliów udostępnionych płockiemu muzeum przez sierpeckie mniszki z ich skarbca.

Przedmiot ten staje się kluczowy dla rozwoju dalszych wątków tego odcinka (których z oczywistych względów nie będę tu zdradzał).

o-mat-01o-mat-02o-mat-03


Ogromnie cieszy mnie fakt, że sierpeckie dziedzictwo sakralne zostaje (choć pośrednio, to jednak) promowane w serialu o ogólnopolskim zasięgu i dużej popularności. Mimo że, rzeczywisty związek przedmiotu, który „zagrał” główną rolę w serialu, z sierpeckim opactwem jest przypadkowy, to jednak w kraj „poszła” prawdziwa informacja, że jest gdzieś w Polsce takie miasto, w którym na początku XVII wieku Zofia Potulicka założyła i hojnie uposażyła klasztor mniszek benedyktynek.

Wprawdzie nie znamy przedmiotów pewnie pochodzących z fundacji Potulickiej przekazanych sierpeckim mniszkom, ale faktem jest, że w klasztornym skarbcu zgromadzone są wyjątkowo cenne dzieła sztuki złotniczej (z częścią z nich możemy zapoznać się wertując kartki „Katalogu zabytków sztuki w Polsce” z 1971 r.). Być może kiedyś ziści się serialowa wersja zdarzeń i zostaną one udostępnione szerszemu gronu zainteresowanych – czy w muzeum w Płocku, czy może nawet w samym Sierpcu… ?

* * *

221 odcinek serialu „Ojciec Mateusz” można obejrzeć TU:
>>>https://vod.tvp.pl/29904978/xvii-seria-odc-221<<<

Szkoła ewangelicka przy ul. Bielskiej

W nawiązaniu do tekstu z listopada 2016 roku poświęconego (>> budynkowi szkoły żydowskiej stowarzyszenia Tarbut, przy ul. Warszawskiej 16 w Sierpcu) , prezentujemy dziś tekst poświęcony ewangelickiej szkole wyznaniowej, której budynek wznosił się przy ul. Bielskiej (dziś Płocka). Gmach ten miał niezwykle ciekawą historię, lecz od kilkudziesięciu lat trudno po nim szukać jakiegokolwiek materialnego śladu. Przypominamy go zatem, by przenieść do świadomości sierpczan fakt istnienia tego ważnego obiektu w miejscu, które setki mieszkańców Sierpca co dzień mijają.


Sierpecka parafia ewangelicka (oficjalnie powołana do życia w 1837 r.) na pocz. lat siedemdziesiątych XIX wieku była w posiadaniu działki dawnego cmentarza grzebalnego przy ul. Szpitalnej (dziś Benedyktyńska), nieczynnego od 1840 roku. Jako, że był to niewielki powierzchniowo teren, a i dostęp do posesji był utrudniony przez zbyt wąskie przejście pomiędzy sąsiednimi parcelami, postanowiono sprzedać plac z dawnym cmentarzem i poszukać innej działki w mieście, na którym można by wznieść w przyszłości nową świątynię i budynki parafialne. Warto dodać, że w tym czasie nabożeństwa odprawiane były w wynajmowanych w mieście prywatnych lokalach. Na podstawie znanych mi archiwaliów nie potrafię wskazać gdzie mógł się ten lokal (lokale?) znajdować. Jednakowoż możemy przypuszczać, że budynek w którym gromadzili się na modlitwę sierpeccy ewangelicy, musiał wizualnie wyróżniać się spośród sąsiednich domostw, skoro na jego dachu umiejscowiono wieżyczkę z dzwonem (odnotowany w 1850 r.). Wiemy też, że dwa lata wcześniej do lokalu w którym odprawiano nabożeństwa zakupiono organy:

zwiększenie [pensji] zaproponowane dla zakrystiana, a zarazem kantora utrzymać wypada, gdyż tenże obowiązanym jest zarazem grać przy nabożeństwach, czegóż wcześniej nie czynił z powodu, że obecnie organek sprawionym został

Organy w inwentarzu z 1850 roku określono jako:

Pozytyw z czterema cugami i jednym miechem.

(cytaty z dokumentów Centralnych Władz Wyznaniowych KP, ze zbiorów AGAD w Warszawie)

Parafia sierpecka w roku 1874 znalazła odpowiednią dla siebie nieruchomość przy ulicy Bielskiej, oznaczonej numerem hipotecznym 49, należącą do małżonków Zdradzińskich. Po wyrażeniu zgody przez warszawski konsystorz, parafia kupiła działkę z istniejącym tam drewnianym domem za kwotę 1950 rubli. Położona w reprezentacyjnym miejscu nieruchomość, tuż przy trakcie do Płocka, miała w zamyśle pomieścić wybudowany w przyszłości kościół parafialny.

szk-ew-1894-jpegFragment planu Sierpca z ok. 1894 r., ze Zbiorów Kartograficznych Politechniki Warszawskiej.
Skan udostępniony z zasobów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca.

Usytuowany kalenicowo przy szosie dawny dom Zdradzińskich stał się domem modlitwy dla parafian sierpeckich. Budynek ten, powszechnym zwyczajem pełnił również funkcję kantoralnej szkoły wyznaniowej dla ewangelickich dzieci (warto dodać, że według opracowania Eduarda Buscha z 1867 roku, w ewangelickiej szkole w Sierpcu uczyło się 32 dzieci: 21 chłopców i 11 dziewczynek). Jeden budynek, w różnych dniach i o różnych porach pełnił dwie funkcje – kiedy salę opuszczały dzieci, wypełniali ją dorośli gromadzący się na nabożeństwa. Jak nie trudno sobie wyobrazić – należyte funkcjonowanie pomieszczeń jako domu modlitwy (weźmy pod uwagę choćby sprawowanie nabożeństw pogrzebowych) kolidowało z istnieniem w tym miejscu szkoły.

Niskie, szczupłe pomieszczenie szkolne służyło co niedziela i święto za miejsce nabożeństwa. Ciasno i duszno bywało w onej salce szkolnej, zwłaszcza w dni, kiedy nabożeństwo odprawiał pastor przyjezdny.

(cytat ze Zwiastuna Ewangelicznego)

Parafii wówczas nie stać było na wzniesienie kościoła, w związku z tym kolegium kościelne podjęło decyzję o rozbudowie budynku szkolnego. Projekt w czerwcu 1885 r. przygotował mławski architekt powiatowy Zygmunt Kmita i został on zaakceptowany przez władze gubernialne (gubernatora Leonida Czerkasowa i architekta gubernialnego Józefa Górskiego – na marginesie można zadać sobie pytanie, czemu projektu nie wykonał ówczesny sierpecki architekt powiatowy Franciszek Pomaski?). W 1886 roku dobudowano od południa pomieszczenie z osobnym wejściem od wschodu (od szosy) z przeznaczeniem na salę modlitwy, całkowicie pozostawiając szkole dawne parafialne pomieszczenia (na parterze, na poddaszu mieściły się pomieszczenia mieszkalne).

projekt-sali-1885Projekt dobudowy sali modlitw do szkoły ewangelickiej w Sierpcu. 1885 r. Ze zbiorów Archiwum Państwowego w Płocku.

projekt-sali-1885 — kopiaProjektowany widok elewacji wschodniej ewangelickiej sali modlitw w Sierpcu. 1885 r. Ze zbiorów Archiwum Państwowego w Płocku.

szk-ew-1885-jpegPrzerys planu sytuacyjnego rozbudowywanej szkoły ewangelickiej w Sierpcu. 1885 r. Ze zbiorów Archiwum Państwowego w Płocku.

Trójnawowa sala modlitw wzniesiona została na planie kwadratu o wymiarach ok. 4 na 4 sążnie (ok. 8,5 x 8,5 m). Pułap nawy głównej osiągał wysokość 2,15 sążnia (ok. 4,5 m), a naw bocznych 1,5 sążnia (3,2 m). Wysokość całego budynku wynosiła 3,3 sążnia (7 m). Na kalenicy dachu umieszczono sygnaturkę z dzwonem o wysokości (wraz z krzyżem) 1,5 sążnia (3,2 m). Elewacjom budynku nadano cechy klasycystyczne.

W 1894 parafianie sierpeccy z dobrowolnych ofiar zamówili w fabryce Antoniego Zwolińskiego spiżowy dzwon o wadze 486 funtów w tonie „C”. Dla jego pomieszczenia wzniesiono obok szkoły drewnianą, wolnostojącą dzwonnicę

szkola-ewSzkoła ewangelicka przy ul. Płockiej w Sierpcu wraz z salą modlitw i wolnostojącą dzwonnicą. Fot. 1913 r.

W 1888 roku do szkoły ewangelickiej w Sierpcu miało uczęszczać 16 dzieci (chłopców i dziewcząt).

W „Zwiastunie Ewangelicznym” z 1898 roku znajdujemy informację, że:

[parafialny budynek], w którym mieszka kantor, zakrystian i w którym się mieści maleńki pokoik na poddaszu dla ks. administratora, a także i szkoła elementarna, znajduje się w opłakanym stanie

Kolegium kościelne podjęło wówczas decyzję, by zbudować piętrowy dom, w którym na pierwszym piętrze znalazłoby się odpowiednie mieszkanie dla pastora, a na parterze – mieszkanie dla kantora, zakrystianina oraz pomieszczenie na szkołę. Ponieważ plac należący do parafii przy ul. Bielskiej okazał się być zbyt małym na nową inwestycję, postanowiono dokupić sąsiadującą od zachodu posesję. Środki na ten cel miały pochodzić z nowej, obowiązkowej składki parafialnej. Niestety, w 1901 roku dom parafialny nadal nie powstał. O sprawie tak napisał „Zwiastun…”:

Sprawa zamierzonej budowy plebanji, o której już pisaliśmy, o tyle posunęła się naprzód, że plany zostały przez budowniczego powiatowego sporządzone, kosztorys których wynosi 12,278 rub. 49 kop., i przesłane przez Konsystorz do Rządu Gubernialnego. Jednak Kolegium Kościelne zapewne nie prędko będzie mogło przystąpić do budowy domu. A szkoda wielka, gdyż dom, w którym obecnie mieszka służba kościelna, jest już bardzo lichy.

Superintendent Generalny, ks. Juliusz Bursche (>>) nawiedził sierpecką parafię 1 czerwca 1905 roku. Wtedy to z jego inicjatywy, w starym domu modlitwy, podjęta została przez 250 członków zboru jednogłośna decyzja o budowie kościoła w Sierpcu. Administratorem parafii był wówczas proboszcz z Rypina ks. Robert Gundlach (>>). Po wzniesieniu kościoła planowano starą salę modlitw przebudować i zaadaptować na dom dla służby kościelnej. Prace jednak nie ruszyły. W 1906 roku kolegium kościelne na jednym z zebrań zgodnie stwierdziło, że koniecznym jest rychłe wybudowanie mieszkania dla kantora, ponieważ „obecne jest w niemożliwym stanie” i uchwalili przystąpić w jak najkrótszym czasie do budowy domu parafialnego, w którym mieściłoby się nowe mieszkanie kantora, kancelaria parafialna oraz mieszkanie dla zakrystiana. Zbiórki funduszy i pozwoleń oraz wykonanie projektów nowego kościoła trwały sześć lat.


Kantor pełniący funkcję nauczyciela w szkole był pierwszą po proboszczu-administratorze osobą w parafii. Warto mieć tego świadomość, gdy zauważymy, że od czasu pastora Gottlieba Rosenthala (1837-1863) do pastora Aleksandra Paschke (1925-1938) parafia Sierpc nie miała własnego proboszcza, a administrowana była przez pastorów z ościennych parafii. Administratorzy odwiedzali Sierpc jedynie przy ważniejszych okazjach – na miejscu sprawy parafialne poświęcali właśnie kantorowi. Ważną więc wydaje się rola jaką kolegium kościelne przywiązywało do budowy godnego mieszkania dla kantora – który był dla całej parafii namiastką nieobecnego na miejscu duchownego. Jeśli kantorowi dodamy jeszcze rolę nauczyciela, którą z urzędu pełnił – jawi nam się postać wyjątkowej osoby dla całej społeczności parafialnej.

Wyjątkowo chlubnie zapisał się w dziejach parafii nauczyciel i kantor sierpecki, Adolf Reinhold Poltzoch. Urodził się w Płocku 7 stycznia 1872 roku. Był synem Daniela i Huldy z Seiboldtów. Ożenił się z Martą Laurą z Gleiserów. Kantorem w Sierpcu został w 1892 roku, gdy parafią administrował ks. Johann Buse z Lipna. Jego zasługą na polu zarządzania parafią sierpecką była sprawa uporządkowania cmentarza grzebalnego oraz wzniesienia nowego parkanu. Pastor Buse dał mu pełnomocnictwo na organizowanie zbiórki funduszy, którą ten z zapałem rozpoczął. Jak informował „Zwiastun Ewangeliczny”:

po przedstawieniu sprawy zborownikom zaczęto zbierać ofiary, które, aczkolwiek chętnie składane, nic wystarczyły jednakowoż, ażeby wykonać cały projekt; wystawiono przeto na początek bramę. Dopiero w roku bieżącym [1900] można było przystąpić do wybudowania parkanu. I tym razem ofiary, na ręce kantora składane, wpływały dość obficie, a od niektórych nadspodziewanie wielkie. Tak np. od pewnej biednej kobiety z Ameryki otrzymaliśmy 25 rubli, która to ofiara nas wszystkich zawstydziła. Dziś parkan cmentarzowy, 80 łokci długości, jest już ukończony i w wysokim stopniu, zdobi nasz przybytek umarłych…

cm-ewan-brSierpc, brama daw. cmentarza ewangelickiego, wybudowana krótko przed 1900 r. staraniem kantora Adolfa Poltzocha. Fot. Tomasz Kowalski

Widząc postępy działań kantora Poltzocha, nowy administrator sierpeckiej parafii ks. Gustav Tochterman (będący wikarym w parafii Osówka k. Lipna i delegowanym na administrację do Sierpca w l. 1897-1904) zarządził, że Poltzoch będzie cztery razy w roku odczytywał w Sierpcu kazania po polsku, a pastor będzie przyjeżdżał do Sierpca jedynie raz do roku by odprawić nabożeństwo w języku polskim wraz z komunią świętą. Rzadkie pojawianie się pastora Tochtermana w Sierpcu było wynikiem nieporozumień i zatargów pomiędzy nim a kolegium kościelnym. Poltzoch należycie spełniał swoje nauczycielskie oraz duszpasterskie obowiązki. Zmarł nagle 11 grudnia 1907 roku, w wieku 35 lat. Pochowany został na miejscowym cmentarzu ewangelickim, o estetykę którego bardzo zabiegał (dodać można, że w 1901 roku jego staraniem posadzono na cmentarzu 116 drzewek przy głównych alejkach, sadzonki ofiarował parafii p. Preuss z Kwaśna).

Paweł B. Gąsiorowski odnotował w książce „Nekropolie ziemi sierpeckiej” (wyd. Sierpc, 2005), że na istniejącym do 1989 roku nagrobku Poltzocha (wykonanym przez firmę kamieniarską W. Szyllinga z Płocka) znajdował się zaczerpnięty z inciptu utworu Juliusza Słowackiego „Testament mój”, polskojęzyczny cytat:

Żyłem z wami, cierpiałem i płakałem z wami

Niestety niefrasobliwość zarządcy cmentarza sprawiła, że pomnik zniszczono w końcu lat 80. XX wieku, a w miejscu zlikwidowanego grobu zasłużonego dla parafii sierpeckiej nauczyciela i kantora, wzniesiono nowy rodzinny grobowiec.

Adolf Poltzoch [nieist]Sierpc, daw. cmentarz ewangelicki. Nieistniejący nagrobek Adolfa Poltzocha (1872-1907) – nauczyciela i kantora parafii ewangelickiej w Sierpcu i jego syna Brunona (zm. 1895).
Fot. (1984 r.) ze zb. Archiwum Płockiej Delegatury Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Po śmierci Adolfa Poltzocha kantorem i nauczycielem w ewangelickiej szkole w Sierpcu został Teodor Bachman, pełniący w nowym kościele funkcję organisty.


Uroczyste poświęcenie kamienia węgielnego pod budowę nowej świątyni odbyło się dnia 16 maja 1911 roku. Nowy kościół zaprojektowano w głębi parafialnej posesji, na zachód od budynku szkolnego i sali modlitw. Wraz z kościołem wzniesiono dom parafialny (pastorówkę) oraz budynki gospodarcze (stara plebania istnieje do dziś pod adresem Piastowska 9, a w miejscu stajenek częściowo stoi dziś nowa plebania parafii rzymskokatolickiej św. Maksymiliana Kolbego pod adresem Płocka 26).

szk-ew-1938-jpegPosesja parafii ewangelickiej w Sierpcu po 1913 roku. Na podkładzie mapy z 1938 r. wrysowano położenie drewnianej szkoły ewangelickiej (budynek czerwony). Rys. Tomasz Kowalski.

Piastowska9-PDDMSWidok na pastorówkę wybudowaną w 1913 r. (dziś dom pod adresem Piastowska 9), budynki gospodarcze i prezbiterium daw. kościoła ewangelickiego w Sierpcu. W oddali budynek daw. szkoły podstawowej nr 1. Lata 70. XX w. Fot. ze zasobów Pracowni Dokumentacji Dziejów Miasta Sierpca

pastorowka-piast9Dawna pastorówka przy ul. Piastowskiej 9 w Sierpcu. Tu po 1913 roku przeniesiono zajęcia ze starego gmachu szkoły ewangelickiej.
Fot. współczesna, Tomasz Kowalski

W dokumentach parafialnych z 1912 roku znajdujemy wzmiankę, że dawna sala modlitw służy jako „sala konfirmacyjna” a w planach jest również budowa nowej szkoły. W liście członka kolegium kościelnego, Gustawa Adolfa Pehlke kierowanym 11 III 1912 r. do ks. Adolfa Rondthalera (>>) czytamy m.in.:

Był tu w Sierpcu dyrektor szkół z Płocka, byliśmy z p. Diesingiem u niego na audjencyi względem nowej szkoły. Stanęło na tem, iż w przyszłą niedzielę ma być uchwała sierpeckich ewangelików co do budowy szkoły. Rząd da zapomogi 50% w stosunku kosztorysu nie przewyższającego 4000 rubli, resztę muszą dać sierpczanie jako też i plac który co prawda wskazaliśmy – ten na którym obecnie stoją stare stajenki.

Nowego gmachu szkolnego jednak nie wzniesiono. Budowa kościoła prowadzona przez wspomnianego Emila Diesinga znacznie nadwyrężyła fundusze parafian sierpeckich. Kościół uroczyście poświęcono 15 maja 1913 roku. Zajęcia szkolne przeniesione zostały (prawdopodobnie, według wcześniejszych planów) do nowych budynków parafialnych.

k-ew-Sierpc 1913Sierpc, kościół ewangelicki w Sierpcu, 1913 r.
Fot. nieznany (?) .
DSC_3956Sierpc, daw. kościół ewangelicki, bud. 1911-13, arch. Bolesław Zienkiewicz
Fot. Tomasz Kowalski

Po I wojnie światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości wyznaniowe szkoły ewangelickie w większości przypadków przekształcano w państwowe szkoły powszechne. Tak działo się m.in. w okolicznych wioskach. W Sierpcu nie uruchomiono powszechnej szkoły ewangelickiej. Dzieci z luterańskich rodzin zapisywano do państwowych szkół powszechnych i sierpeckiego gimnazjum.

* * *

Dawny budynek szkolny przy Bielskiej, stojący tuż przed nowym kościołem przestał pełnić z czasem swoje funkcje. Choć był wyjątkową pamiątką historyczną – pamiętał bowiem ciężkie dla sierpeckiej parafii ewangelickiej czasy, kiedy był jednocześnie domem parafialnym, szkołą i kaplicą – chylił się ku upadkowi. Fatalny stan techniczny dawnego domu Zdradzińskich, rozbudowanego przez parafię w l. 80. XIX wieku, spowodował, że z czasem rozebrano go do fundamentów i nie pozostał po nim żaden ślad. Dziś w jego miejscu stoi wzniesiony w 2010 roku pomnik papieża Jana Pawła II.

Panta Rhei …

st-kostki-szkołaSierpc, miejsce w którym wznosiła się drewniana szkoła i sala modlitw parafii ewangelickiej.
Fot. współczesna, Tomasz Kowalski.


Wybrana literatura i źródła:

  • Eduard Heinrich Busch, Beiträge zur Geschichte und Statistik des Kirchen und Schulwesens der Ev.-Augsburg. Gemeinden im Konigreich Polen, Leipzig, 1867
  • Paweł Bogdan Gąsiorowski, Nekropolie ziemi sierpeckiej – przewodnik, Sierpc 2005
  • Krzysztof Kłodawski, Z dziejów parafii ewangelicko-augsburskiego wyznania w Sierpcu (1837-1914), „Notatki Płockie” 54 (2009)
  • Arthur Plitt, Die Kirchengemeinde Sierpc / Sichelberg und ihre Kantorate, [Lemgo 2010]
  • Marian Przedpełski, Oświata w pow. sierpeckim w XV-XX wieku, „Rocznik Mazowiecki” t. 4 (1972)
  • Magdalena Staniszewska, Sierpeckie szkolnictwo i oświata od XIV wieku do pierwszej połowy XX wieku, Sierpc 2014
  • Archiwum Główne Akt Dawnych, Centralne Władze Wyznaniowe Królestwa Polskiego, sygn. 1214, 1215
  • Archiwum Państwowe w Płocku, Płocki Rząd Gubernialny, sygn. 50.
  • Czasopismo „Zwiastun Ewangeliczny”, wybrane numery z roczników 1885-1913